1. Nowe życie

101 6 4
                                        

Valetina:

- Ahh, spokój... - pomyślałam siedząc na łóżku z książką w ręce, jak to zwykle gdy jestem sama w domu. Czytałam o Czarnej Magii, jej zastosowaniach i zaklęciach z nią związanych. Mimo iż znałam ją na pamięć, lubiłam do niej wracać by sobie coś przypomnieć lub by po prostu zabić trochę czasu.

Spojrzałam na duży czarny zegar w moim pokoju, na którym wybiła właśnie godzina czternasta trzydzieści.
- Powinien zaraz wrócić, nigdy się nie spóźnia - pomyślałam.
Nie żebym tęskniła czy coś lecz po prostu się zmartwiłam. Mam z ojcem dobre relacje ale mogłyby być lepsze gdyby nie nasze podejście do nich. Czyli obojętne. Tak zostałam wychowana i tak już u mnie zostało. Ojciec nauczył mnie samodyscypliny a jego dość specyficzne poglądy wiele mnie nauczyły. Aktualnie w wieku piętnastu lat wiem jak rozmawiać z ludźmi by dostać to czego chcę i jak nimi manipulować. Przez bardzo wymagające i dość niestandardowe zasady mego ojca często płakałam bo już sobie nie radziłam i chciałam się poddać. Moja psychika nie raz była poddawana próbie. Ostatni raz łzy poleciały dwa lata temu, czyli w wieku trzynastu lat. Przysięgłam sobie wtedy, że to ostatni raz gdy pozwalam na coś takiego. Jak na razie się udaje. Nie miałam prostego dzieciństwa. Z jednej strony był fakt iż od drugiego roku życia nie mam mamy (nie wiem nawet co się stało, ponieważ nikt nic mi o niej nie mówi), natomiast z drugiej był wymagający i przebiegły ojciec z ciekawą przeszłością.

***

Minęła dosłownie chwila, po czym usłyszałam swoje imię.
- Valentina! - głos był niski i donośny. Bez problemu rozniósł się po całym ogromnym dworze.

Gdy tylko go usłyszałam, odłożyłam książkę i wstałam z łóżka. Nim wyszłam przejrzałam się w ogromnym lustrze by sprawdzić czy wyglądam dobrze. Ojciec bardzo przykuwał uwagę do mojego wyglądu. Zawsze musiałam wyglądać schludnie i elegancko. Oprócz ubioru muszę mieć też zawsze ogarnięte włosy. Kolor moich włosów to taka mieszanka ciemnego z jasnym blondem (pojawiają mi się czasami jasne pasemka), kolor ich idealnie współgra z moimi ciemnobrązowymi oczami. Gdy lekko się ogarnęłam szybko wybiegłam z pokoju. Biegłam przez długi ciemny korytarz, który oświetlało parę lamp powieszonych na ścianie. Mroczny korytarz prowadził do wielkich schodów niczym z bajkowego zamku. Szybko po nich zbiegłam i kolejnym długim korytarzem trafiłam do ogromnego eleganckiego salonu, w którym przy oknie stał mężczyzna ubrany w czarną długą szatę.
- Tata! - podbiegłam do niego i rzuciłam mu się w ramiona.
Nie było go od siódmej rano. Musiał polecieć na tajne spotkanie ze Śmierciożercami. Byłam na niego zła, ponieważ po raz pierwszy nie wziął mnie ze sobą. Od trzeciego roku życia stałam przy jego boku na każdym spotkaniu, a tu nagle nie mogłam z nim lecieć.

***

Mężczyzna odwzajemnił uścisk po czym oboje usiedliśmy na kanapach i zaczęliśmy rozmawiać. Po dwudziesto-minutowej rozmowie o spotkaniu i nowo poznanych zaklęciach, ojciec przekazał mi niezbyt zadowalającą informację. Mianowicie, że za dwa dni jadę do Hogwartu. Mówiąc to miał mieszane uczucia co do tego i zastanawiał się czy to dobry pomysł (wiem, ponieważ weszłam do jego umysłu. Żeby nie było, sam mnie tego nauczył). Swojego zakłopotania nie dał pokazać na twarzy, zamiast tego ukazał lekki uśmiech.
Pomysł mi się nie spodobał, ja wręcz nienawidzę tego miejsca, mimo iż nigdy tam nie byłam.
Przez całe życie uczyłam się w domu. Ojciec uczył mnie zaklęć z naciskiem na czarną magię, którą bardzo szybko pokochałam, czasami też przychodził do nas Severus Snape i uczył mnie eliksirów, ale to tyle. Nigdy nie chodziłam do szkoły i raczej nie chciałam wiedzieć jak to jest tam być.
Zaczęłam więc bronić się argumentami, o tym, iż mieliśmy umowę, że tam nie pojadę i przypominałam mu o szlamach, które do tej szkoły chodzą. Ojciec jak i ja nienawidzimy szlam, tych brudno krwistych mugoli. Tata próbował mnie przekonywać i uświadamiać mi, że on też nie jest tym faktem zachwycony lecz nie ma wyjścia i muszę tam jechać.

Diaries: It's all lies [KOREKTA]Stories to obsess over. Discover now