Początek

12 0 0
                                        

Za każdym razem gdy wracał ode mnie do domu piechotą żegnaliśmy się przytulając, całując, i krzycząc coraz głośniej "Kocham Cię bardziej" rozchodząc się w swoje strony. Zawsze miałem problem z tym żeby w ogóle go puścić. Nie chciałem żeby ten moment się kończył, żeby on odchodził nawet na chwilę. 

Ostatnio jednak nasze pożegnanie zostało zapieczętowane zwykłym "pa" i jego szybkim odejściem. Nie czekał nawet aż ja się pożegnam. Nie chciał mnie już widzieć. 


Nie chce mieć ze mną nic wspólnego, chciałby być z kimkolwiek innym, lecz jak potwierdził, "nie chce być sam", i jestem teraz tylko poczekadłem, które porzuci gdy tylko znajdzie sobie kogokolwiek. 

Tytuł.Stories to obsess over. Discover now