Dawno dawno temu za górami za lasami żył sobie Pustek. Żył sobie w domku na wzgórzu, dom ten był zbudowany z patyczków po lodach które najpierw musiał zjeść by mieć z czego budować. Z tego powodu miał odrazę do wszelkiego rodzaju lodów. Ale jak już ten dom zbudował to był z siebie dumny lecz wtedy przyszedł Lucek i zły pan Roman który nakazał mu aby ten dom zburzyć bo nie płacił. Dlatego nasz dzielny Pustek wyruszył na wyprawę do lasu w poszukiwaniu jakieś jaskini. Po wielu dniach szwendania się jak menel, udało mu się ją znaleźć. Była to jaskinia wyglądająca jak melina ruskich złomiarzy, którzy się tam szwendali i zbierali do swojej jaskini cenny złom, który był wykorzystywany do budowy anteny, która miała na celu odbijanie śmiercionośnych promieni z ruskich satelit. Promienie te miały jednak inne zadanie a było nim pranie mózgów ludzią aby tańczyli i śpiewali rosyjskie pieśni ku chwalę Putina. Antena miała jednak wadę konstrukcyjną która powodowała że przerywała ona fale i trafiła w swoich tym samym pili oni dniami i nocam tańcząc przy okazji. Widząc to nasz bohater postanowił coś z tym zrobić. I wtedy postanowił wywabić złomiarzy z jaskini aby złapać ich i upiec nad ogniskiem. W celu zjedzenia ich za zbrodnie których dokonywali na małych bezbronnych króliczkach, które nasz bohater uwielbiał i się nimi opiekował oraz nadawał im imię marek które według niego było dziwne gdyż kojarzyło mu się z osobą która mając to imię była wysokopoziomowym menelem który założył gildie meneli o statusie burżuja którzy byli niepokonani aż do przybycia Carla ródowłosego paladyna z krainy wiecznego starzu, u rudych magów alkoholików którzy w dawnych czasach byli niepokonanymi mistrzami w piciu. Pustek wspominając ich zajebistość postanowił że będzie jak oni jednak najpierw musiał przejść ich próby w celu ustalenia czy jest on godzien bycia ich uczniem. Rozpoczął więc trening zakazanego wódjutsu pod okiem mistrza Alkomata który był naczelnym przywódcą gildie ródowłosych alkoholików. Trenował on z taką prędkością że już po roku był już średnio zaawansowanym wódownikiem. Ale to nie wystarczyło by pokonać ruskich złomiarzy, dlatego trenował kolejne lata aby przegonić swego mistrza. W połowie treningu poznał bossa złomiarzy Sebyxa, który zapytał się go czy ma jakiś problem. A Pustek odpowiedział że ma i dlatego postanowił się z nim zmierzyć ale ten go wyśmiał. Zajebał mu z półobrotu i zabił Sebyxa. Okazało się jednak że to urojenie które sobie ubzdurał po tym jak Sebyx obił mu mordę. Sebyx najebał się drugiego dnia i był nieprzytomny przez pare dni i główny bohater zabił go po cichu. Zabijając go postanowił zabić jego koleżków i przejąć jaskinio melinę przy pomocy widelca. Ku zaskoczeniu wszystkich udało mu się przejąć to przez co uwalnił całą krainę od ich rządów zaprowając pokój.
Koniec
