Była farma na której hodowali zboże. Potem zebrali zboże i zmielili je na mąkę i zrobili chleb. Nagle!Jeden chleb się ruszył.Myśleli że to wiatr.
Okazało się, że to nie był wiatr. Tylko wróżka która przez przypadek przewróciła chleb i go ożywiła. Po pięciu minutach urosły mu nogi i ręce no i oczy no i jeszcze buzia.
Ten chleb zabrał dla pana kosę. Użył tej kosy żeby skoczyć przez okno i chleb spalił farmę przy pomocy zapalniczki,którą znalazł na stole i na dodatek spalił sześć chlebów!
I chleb zaczął zwiedzać świat znalazł najgorszy sklep świata.Z KANAPKAMI
patrzył, jak chleby ginęły nagle poczuł taki mały ból i zobaczył wróżkę i powiedziała mu, że dała moc ożywiania chlebów i to mu! ten chleb uratował 10 żywych chlebów i 200 martwych które ożywił.
Pamiętnik chleba
Dzień 1.19.01
Mój pierwszy dzień
Był niezwykły. W tym dniu nie mogłem uwierzyć co się stało. Po
tej spalonej przeze mnie farmy
przyszło coś mi do głowy. A tak naprawdę do chleba, Że nie trzeba
Spalać bez powodu jakiś domów,a może trzeba tak tak trzeba spalać HA HA HAAA!!