I Protect You || Z.M

By luvmyz3n

576K 25.6K 5K

,, - Chronię Cię - warknął nieprzyjemnym dla ucha tonem. - Nie możesz tego docenić?! Wzięłam głęboki wdech i... More

Prolog
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
!ZMIANY!
14
15
16
17
18
19
20
21
22
23
24
25
26
27
28
29
30
31
32
33
34
35
36
37
38
39
40
41
42
43
44
!!!
46
47
48
49
50
1
2
3
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19
20
21
22
ZWIASTUN ITM
23
24
25
26
27

45

6K 292 46
By luvmyz3n

Siedziałam przy Madelaine, nerwowo strzelając palcami. Ashton stał przy drzwiach, wyczekując na jakikolwiek znak. Liam chodził nerwowo po pokoju, w ręce trzymając broń.  Atmosfera była napięta i muszę przyznać, że cholernie martwiłam się o chłopaków. Szczególnie o Zayna.

Mijały minuty, a mężczyźni w dalszym ciągu nie wracali. Luke siedział przy mnie i trzymał mnie w ramionach, kiedy usłyszeliśmy pierwszy strzał. Nie wiem co wtedy strzeliło mi do głowy, ale ignorując wołania ze strony towarzyszy, wybiegłam z pokoju w celu poszukania Zayna. Te pieprzone strzały były coraz częstsze, a jednak nigdzie nie było nikogo widać.

- Ronnie, musimy wracać - zostałam pociągnięta do tyłu przez Ashtona.

- Chcę upewnić się, czy nic im się nie stało - wyszeptałam, czując rosnącą gulę w gardle. - Proszę...

Loczek pokręcił jednak głową i siłą zaciągnął mnie do salonu. Miałam ochotę krzyczeć i błagać, żeby mi pozwolił, ale wtedy ktoś wszedł do pomieszczenia.

Spojrzałam na osoby, które do nas dołączyły i zamarłam. Czułam, jak moje oczy zachodzą łzami, a ciało odmawia posłuszeństwa. Osoba, którą wniósł Michael była ranna, miała podartą koszulkę i wyglądała na nieprzytomną. Patrzyłam z przerażeniem na bezwładne ciało osoby, której nie spodziewałam się zobaczyć.

- Alissa - wyszeptałam sama do siebie i pędem ruszyłam w jej stronę. - Co się stało?!

Michael położył dziewczynę na łóżku i polecił Niallowi, żeby ten znalazł apteczkę. Klatka piersiowa Alissy unosiła się bardzo powoli, ale na całe szczęście żyła.

- Znaleźliśmy ją związaną linami. Ktoś wybił szybę i wrzucił ją przez okno - wyjaśnił w końcu Clifford. - Zayn i Louis zobaczyli przez okno, że ktoś ucieka, więc zaczęli strzelać. Postrzelili dwóch mężczyzn i teraz wzięli ich na przesłuchanie. Prawdopodobnie działali tylko we dwóch.

Zrobiło mi się słabo. Ashton odebrał apteczkę od  Nialla i odsunął mnie, po czym przystąpił do odkażania ran i obmywania krwi. Widziałam, że Alissa walczy i powoli otwiera oczy, które były przekrwione.

Blondynka chciała coś powiedzieć, ale jedyne co wyszło z jej ust to krew. Kaszlnęła, próbując nabrać powietrza, ale kosztowało ją to wiele wysiłku. Pobiegłam po wodę do kuchni, przyniosłam ją i podałam przyjaciółce. Luke przytrzymywał Alissę w pozycji siedzącej, a ja powoli podawałam jej napój.

Ashton zdjął swoją bluzę i założył na posiniaczone, ale opatrzone już ciało kobiety, która trzęsła się z zimna. Widziałam, jak bardzo się o nią martwił i że ten widok sprawiał mu tyle bólu, co mi i Luke'owi.

- Przeniosę ją do mnie - zaproponował Irwin. - Prześpi się, a ja będe nad nią czuwał.

Wszyscy się zgodzili, więc mężczyzna ostrożnie podniósł ją w stylu panny młodej i ruszył do swojego pokoju. Calum od razu stwierdził, że przeniesie się do Nialla, który został sam, więc Alissa będzie miała spokój.

Siedziałam w szoku, nie potrafiąc zrozumieć, co się działo. Dlaczego ktoś związał Alissę i wrzucił ją przez okno? Jaką bestią trzeba być, żeby tak potraktować drugiego człowieka, bezbronną kobietę? W końcu po kilkudziesięciu minutach Zayn wrócił  podszedł do mnie i po prostu przytulił do siebie, całując przy tym w czoło.

- Już wszystko dobrze.

- Gdzie oni są? Co powiedzieli? - dopytywał Liam.

- Louis przy nich został. Aktualnie są związani, policja za chwilę po nich przyjedzie - westchnął. - Nie są członkami Black Serpents, bo nie mieli tatuaży. Nie mają też z nimi nic wspólnego.

- Skąd taka pewność? - wtrąciłam się.

- Sprawdziliśmy ich dokładnie. To jakaś patologiczna banda, z którą zaczęła zadawać się Alissa. Wygadała się, że jestem bogaty, więc myśleli, że dostaną duży okup. Ogólnie było ich trzech, ale jeden uciekł.

- Czy to możliwe, że tym trzecim mężczyzną był ten, z którym zdradziła Ashtona?

- Podejrzewam, że tak właśnie jest - westchnął.

W tym samym momencie zobaczyliśmy radiowóz policyjny i dwóch policjantów wyprowadzających nieproszonych gości. Nie dopytywałam dlaczego policja nawet nie przeprowadziła z nami przesłuchania, bo chłopcy zdawali się tym nie przejmować, więc dlaczego ja bym miała?

- Ochrona przyjedzie za dziesięć minut - do pokoju wszedł Louis. - Wstawią też od razu nową szybę i uruchomią alarm, więc możemy spać spokojnie.

- Ochrona? - zapytała zaskoczona Madelaine.

- Chyba nie myślałyście, że pozwolimy na to, żeby sytuacja się powtórzyła. To dla zwiększenia bezpieczeństwa, skarbie - wyjaśnił jej Liam.

- To był ciężki wieczór. Myślę, że powinniśmy pójść spać - mruknął Harry. - Poczekam na ochronę, a wy możecie już iść.

- Poczekam z Tobą - zaproponował Louis, więc zostawiliśmy ich samych.

Zanim jednak wróciłam do pokoju Zayna, skierowałam się do pomieszczenia, w którym była Alissa.
Ashton siedział, trzymając w ramionach dziewczynę. Słyszałam cichy szloch, który chłopak próbował powstrzymać kiedy mnie zobaczył. Podeszłam do nich na palcach, żeby nie obudzić przyjaciółki.

- Zostać z wami? - zapytałam.

Ashton pokręcił głową.

- I tak nie zasnę, bo chcę być pewny, że nic już jej nie grozi.

- Mogę zadać ci jedno pytanie?

Skinął głową, więc kontynuowałam.

- Dlaczego, mimo tego co zrobiła, tak się o nią troszczysz?

- Bo kiedy uświadomiłem sobie, że się zakochałem, zrozumiałem, że będę ją kochać już zawsze.

Poczułam, jak moje serce pęka na kawałeczki.

_______________

Jak wam minął tydzień? Co sądzicie o rozdziale?

Udanego weekendu, kocham Was.

Continue Reading

You'll Also Like

28.5K 3.7K 94
Han Jisung, chirurg na oddziale ratunkowym w głównym szpitalu w Seulu na codzień żyje tylko pracą i odpoczynkiem po niej. W jego życiu nie ma czasu n...
36.2K 1.5K 104
Bo czasami najstraszniejszym potworem nie jest ten, który pije krew, ale ten, którego zaczynasz kochać.
31.4K 1.8K 43
Przenieśmy się do świata, gdzie alfa oznacza władzę, szacunek i siłę. Tym właśnie był. Tak go postrzegali inni. A co jeśli to tylko maska? Do jakich...
95.6K 5.9K 45
Gdzie dwójka chłopaków, próbuje sobie uprzykrzyć jeszcze bardziej życia. | Występują: przekleństwa, brutalne sceny, tendencje samobójcze, samookalecz...
Wattpad App - Unlock exclusive features