South Park Liceum

Por MarcinTheFox

2.8K 209 154

(ZAKOŃCZONE)Opowieść dzieje się gdy główni bohaterowie zaczynają przygode w liceum. Do tego liceum idzie też... Más

Rozdział 1 ,,Nowy"
Rozdział 2 ,,Znajoma twarz"
Rozdział 3 ,,Walka z Lękiem"
Rozdział 4,,Walka"
Rozdział 5 ,,Rozejm"
Rozdział 6 ,,Halucynacje"
Rozdział 7,,Przygotowania"
Rozdział 8 ,,Mrugnięcie"
Rzodział 9,,Zmiany"
Rozdział 10,,Finał cz 1"
Rozdział 11,,Finał cz2"
Sezon 2
Rozdział 1,, Nowy dzień"
Rozdział 3 ,,4 ściana"
Rozdział 4 ,,Szlaban"
Rozdział 5,,Hipnoza"
Rozdział 6,,Ninja"
.......
Rozdział 7,,Moc"
Kulisy cz.1
Rozdział 1,,Znowu razem"
Rozdział 2,,Co?"
Rozdział 3,,Inny wymiar"

Rozdział 2,, Obserwowany"

31 4 0
Por MarcinTheFox

Po lekcja gadałem z Clydem, Stanem i Kennym. Nagle do nas podszedła Wendy, Bebe i Red.

-Chłopacy chcecie pójść z nami na zakupy?- spytała się Wendy

-Ja musze iść do Kyla. Obiecałem mu pomóc w matematyce- powiedział Stan i szybko pobiegł do domu Kyla

-Ja musze pójść pomóc tacie- powiedział Clyde i szybko udał się do domu

-Ja muszę iść sprawdzić czy Eric nie dokucza zbyt bardzo Buttersowi- powiedział Kenny i szybko udał się do domu Buttersa


Wendy wzieła mnie za rękę i z dziewczynami poszedłem na zakupy.
Gdy byliśmy w sklepie ,,robiliśmy zakupy". Dziewczyny przymieżały ciuchy, a ja biedny trzymałem ich ciuchy do kupienia i rozglądałem się znudzony po sklepie. Czułem jakbym był opserwowany. Nagle do mnie podszedła jakaś dziewczyna.

-Deklu! Chyba pomyliłeś sklep. Bo to jest sklep z damską odzieżą- powiedziała i zaśmiała się chłopczyca

-Ha ha. A ty chyba pomyliłaś miejsca. Bo to nie jest przystanek za słabe żarty- powiedziałem znudzonym głosem

Chłopczyca wyszła zła z sklepu. Znowu poczułem czyjiś wzrok na sobie. Podeszła do mnie Wendy, Bebe i Red.

-To już wszystko. Chodźmy do kasy- powiedziała Wendy

-Wkońcu. Ręce mi opadają- powiedziałem z ulgą

Poszliśmy do kasy i zapłaciliśmy. Dziewczyny z zakupami poszły do domów. Ja chodziłem jeszcze po mieście. Poczułem chłodny oddech za mną. Nagle ktoś złapał mnie za rękę i zaciągnął mnie w ciemną uliczkę. To były chłopczyce.

-Doigrałeś się psie- powiedziała jedna chłopczyca

-Wsumie jestem lisem. Ale chyba twoja śliczna główka wygląda na przepracowaną, bo mi się wydaje, że jesteś przywódczynią- powiedziałem wesołym głosem

-Ona?! Przywódczynią? Chyba jesteś ślepy- powiedziała chłopczyca która mnie trzymała za rękę

-Przecież wiadomo że przywódczyni są najpiękniejsze. Ten lis nawet to zauważył- powiedziała przywódczyni

-Ale dziewczyny z piegami dla mnie są ładniejsze- powiedziałem z usmiechem na twarzy

-Widzisz. Mówiłam, że jestem ładniejsza- powiedziała dziewczyna, która trzymała mnie za prawą rękę i mnie puściła

2 dziewczyny biły się.

-To jaki argument mnie ma przekupić?- powiedziała dziewczyna, która mnie trzymała za rękę

-Wsumie wole niegrzeczne dziewczyny- powiedziałem

-Co?- krzykneły 2 dziewczyny i rzuciły się z pięściami na tą co mnie trzymała

Podczas gdy dziewczyny biły się to ja wyszedłem z aleji i poszedłem w stronę domu.

-No co? Mam 10 poziom charyzmy- powiedziałem z zwrotem do czytelnika

Weszedłem do domu. Zaczełem grać na konsoli w mojim pokoju. Znowu poczułem czyjś wzrok na swojich plecach. Zlekceważyłem to i poszedłem spać.

-Ja tu jestem- usłyszałem głos

Szybko się obudziłem. Było kilka minut przed budzikiem. Szybko się ubrałem i poszedłem do szkoły.
W szkole był tłum.

-Co się stało- spytałem się jakiejś dziewczyny

-Jakaś dziewczyna dokucza Kylowi- powiedziała dziewczyna

Szybko udałem się do miejsca wyzwisk.

-No dalej Chorelny ŻYDZIE mów. Gdzie on jest?- krzykneła dziewczyna

-Ej zostaw go- powiedziałem do dziewczyny

Dziewczyna spojrzała się w moją stronę. Miała czarne, krótkie włosy. Czarną kurtkę, niebieskie dzinsy i trampki. Miała czerwone oczy.

-Załatw go- powiedział jakiś głos

-Chyba zrobię z ciebie nowy szal. To będzie szal z szarego lisa- powiedziała dziewczyna

-Masz jakiś argument który sprowokuje mnie do ucieczki- powiedziałem

Nagle dziewczynie dłonie zmieniły się na duże czarne ostrza.

-Jednak masz- powiedziałem i wybiegłem za szkołę. Dziewczyna skoczyła na mnie. Przyłożyła mi ostrze do gardła.

-Ostatnie rzyczenie?- spytała się dziewczyna

-Masz ubezpieczenie na sieć?- spytałem

Z mojej bransolety wyleciała sieć, która trafiła w ścianę szkoły i mnie przyciągneła. Byłem pod ścianą.

-Jak?- spytała się dziewczyna

-Zainspyrowałem się jednym wynalazkiem- powiedziałem

Dziewczyna zaczełe na mnie sarżować. Przeskoczyłem ją.

-Spokojnie Venomie.- powiedziałem

-Załatw go już- powiedział jakiś głos

Dziewczynie ostrza zmieniły się w normalne dłonie. Powoli zaczeła do mnie podchodzić. Była zbyt blisko mnie. Szybko oddaliłem się.

-Załatw go. Razem jesteśmy nie powstrzymani- powiedział głos

-Pogadamy o tym?- spytała się dziewczyna

-Nie- odpowiedziałem

-Mam pomysł. Pobawmy się w dom ty będziesz drzwiami a ja będę pukał- powiedziałem

-Chyba śnisz- powiedziała dziewczyna

Dziewczynie z nadgarstków pojawiły się baty. Byłem zaskoczony.

-O huj- powiedziałem

Robiłem szybkie uniki przed atakami batami. Nagle dziewczyna uciekła.

-Co do kurwy?- spytałem się

-Marcin The Fox proszony do dyrektora- radiowęzł szkolny

Poszedłem do gabinetu dyrektora. W gabinecie usiadłem na krześle.

-Słuchaj jesteś zawieszony- powiedział dyrektor

-Czemu?- spytałem się

-Nie w tym sensie. Chodzi o to żebyś zostawał po lekcjach. Widziałem twoją sztukę walki. Mam pomysł żebyś zrobił koło walki w wręcz- powiedział dyrektor

-Ile mam dni zostać po lekcjach?- spytałem

-Prawie dwa miesiące. Ale gdybyś zrobił koło sztuki walki jaką ty prezentujesz to bym ci skrócił ,,zawieszenie"- powiedział dyrektor

-Moja sztuka nie jest prosta. Będę potrzebował sali gimnastycznej i odpowiedniego sprzętu- powiedziałem

-Jakiego sprzętu?- spytał się dyrektor

-Ja mam sprzęt. A co jeśli koło nie wypali?- spytałem się

-Muszi wypalić- powiedział dyrektor

-Ale moje treningi są bardzo wymagające- powiedziałem

-Posłuchaj. Ja za wszystko będę odpowiadał. Będę przychodziłna te koło i opserwował- powiedział dyrektor

-To koło może być po lekcjach?- spytałem

-Pewnie- powiedział dyrektor

Następnego dnia przybijałem plakaty o kole. Podszedł do mnie Kyle.

-Koło Walki wręcz? Chyba będzie dobrze- powiedział Kyle

-Chyba będzie- powiedziałem

Nagle do mnie podszedł gang Craiga. Zapisali się. Po lekcjach szybko udałem się na salę gimnastyczną. Na sali był gang Craiga i kilka dziewczyn. Zaczeliśmy trening.

Seguir leyendo

También te gustarán

999 95 17
Co tu będzie ? Możecie mnie zadźgać na miejscu, bo pewnie więcej będzie gadania o moich pomysłach, niż faktycznie rysunków. Jak już to rysunki, bardz...
13.1K 1K 28
Gejowe komiksy (: Mnóstwo satyry, humoru niskich lotów i historii z życia zapraszam też do czytania oryginalnego Symulatora Przegrywa, pełnego nie-ge...
29.8K 1.3K 32
Najnormalniejszy chat z Inazumy. Bez żadnych zjebanych akcji. Tylko najzwyklejsze konwersacje. Kto chce, niech wierzy. Mnóstwo cringe'u, słabych i...
43.3K 1.7K 35
Uwaga! Zawiera nawiązania do niewolnictwa. Nie lubisz, nie czytaj! Tutaj znajdują się memy do moich poprzednich książek o tematyce panxniewolnik, wię...
Wattpad App - Desbloquea funciones exclusivas