Luke usiadł za mną wygodniej. Ja nie wiem skąd tacy ludzie się biorą...
- Dobra już!
Luke odsłonił mi oczy.
Zobaczyłam jak wszyscy już siadają na miejsca. Blondyn usiadł obok mnie.
- Ej a może już zaczniemy próbę?
Zapytał.
- No spoko, ale mam dobrą wiadomość.
Powiedział zadowolony Ashton.
- Dajesz.
Odpowiedział Calum.
- Więc... Jedziemy w trasę i będzie płyta. Jak nagramy płytę jedziemy w trasę więc to będzie pewnie jakoś za pół roku. Może nawet trochę więcej.
- Serio?
Zapytał Luke.
- No serio serio.
- Oł jea bitches!
Objął mnie i przytulił.
- Dobra lecim grać i śpiewać!
Powiedział ucieszony Michael. Jezu... Pojadą w trasę ale fajnie. Pewnie ich spełnienie marzeń. Poszliśmy do garażu. Ładnie tu jest.
- To co najpierw?
- She Looks So Perfect, później Amnesia i Don't Stop.
Powiedział Calum.
- Spoko.
Zaczęli grać, dobra trzeba przyznać że mają talent. Luke ma najładniejszy głos, wiadomo. Ta pierwsza piosenka jest ogólnie śliczna. Mają talent, wielki. Skończyli grać pierwszą piosenkę.
- I jak?
- Boże to było genialne. Ale skąd się wziął tekst? Bo tam jest coś "wyglądasz perfekcyjnie stojąc tu w mojej bieliźnie American Apparel"*. Coś tam jest jeszcze "imię wytatuowane w przestrzelonym sercu"*. Któryś z was się zakochał?
Każdy spojrzał na Luka.
- Ej no co? Ona wygląda genialnie w bieliźnie Calvina Kleina, ale to by się nie składało więc jest American Apparel.
- Ooo jak słodko.
Uśmiechnęłam się.
- Kurwa jakie my mamy piosenki...
- Dobra dawajcie kolejną.
Zaśmiałam się a oni zaczęli grać. Jakieś smutne trochę. Zauważyłam że Luke przy tej piosence jest mniej żywy, jakby to go bolało. Skończyli grać a ja na nich patrzę.
- To.. Było... Smutne, trochę. Melodia fajna ale tekst smutny. Komuś zdechł kot?
- Em.. jakby ci to powiedzieć... Luke to napisał jak mieliście tam tygodniową przerwę. Znalazłem ją i.. musieliśmy ją wydać bo piosenka jest genialna.
- Ojej Luki...
Spojrzał na mnie.
- Co?
Podeszłam do niego i go przytuliłam. Musiał to przeżyć gorzej niż ja. Oddał uścisk. Włożył głowę w moje włosy.
- Kocham cię.
Wyszeptał. Uśmiechnęłam się do siebie.
- Ja ciebie też.
- Możemy kontynuować?
Usłyszałam Michaela.
- Jasne.
Odsunęłam się od niego i usiadłam na moim wcześniejszym miejscu czyli na jakiejś kanapie.
- Teraz miało być... Don't stop, tak?
Zapytał Ashton.
- Tak.
Odpowiedział Luke. Zaśpiewali i też fajna.
- A ta? Jak powstała?
Zapytałam.
- Właściwie to był przypadek. Nudziło nam się, a byliśmy w parku no i tak jakoś się wzięło.
- Okej, coś jeszcze macie?
- Jeszcze można Try Hard i What I Like About You.
- To śpiewajcie.
Zaśmiałam się i zaczęli grać iA śpiewać. Try Hard jest o jakiejś niedostępnej dziewczynie. I tak zapytam jak powstała piosenka. Skończyli śpiewać.
- Dobra jak powstała?
- Chyba Ashton się raz zakochał, a ta laska była niedostępna.
Wytłumaczył Calum.
- Pewnie chodzi o Amandę, co?
Zaśmiałam się.
- Ej no, nie zakochałem się w niej ale w chuj mi się podobała.
- Dobra nie zakochałeś.. Ale to była dziwka.
- A ty myślisz że teraz z jakimi się spotykam? A poza tym mamy śpiewać o seksie?
- Wiem z kim się spotykasz i współczuję Natalii. Właśnie dobrze że śpiewacie o miłości. To słodkie.
- Kylie... Rozmawialiśmy już o tym, ja nie jestem słodki, może oni tak ale ja nie.
- No a szczególnie jak ktoś mówi do ciebie księżniczko. Albo blondyna.
- Ja nie wiem co ludzie z tym mają! Nie jestem księżniczką.
- Jesteś.
Zacmokałam.
- Pff... Gramy dalej. To już chyba ostatnia, nie?
- No na dzisiaj tak.
Zaczęli grać. Jak ona się nazywała? What I Like About You? Jakoś tak. Tutaj śpiewają trochę dwuznacznie... Standardowo jak skończyli zapytałam się jak powstała.
- Luke mogę powiedzieć?
Calum zapytał Luka.
- Będziesz zazdrosna o dziwkę?
- Nie?
- Możesz.
- Luke miał dziwkę i tak dla beki napisaliśmy o niej piosenkę, nie wyszła najgorsza więc jest.
- To ciekawie.
Nie jestem zazdrosna o takie coś. To jest przeszłość, a liczy się to co jest teraz a teraz Luke jest ze mną i nie patrzy na dziwki. No tak mi się wydaje. Ufam mu.
- Nie jesteś o takie gówno zazdrosna?
Zdziwił się Michael.
- Nie, Luke zależy ci na tej dziwce?
- Nie.
- No właśnie, nie ma po co robić awantury skoro to przeszłość i dobrze wiem jaki był.
- Ło. Nieźle... Raz mi taka jedna zrobiła awanturę że przytuliłem moją kuzynkę... A dobrze wiedziała że jest moją kuzynką i ona jest ode mnie o trzy lata młodsza...
- Ta kuzynka jest młodsza?
- Tak.
- To ci powiem że nieźle... Luke ty możesz przytulać swoją rodzinę, całować też.
- No i to się nazywa dziewczyna.
- Ale innych nie.
Zagroziłam mu. Do rodziny nic nie mam bo to w końcu rodzina nie? Ale inne.. już by mi to przeszkadzało.
- Spokojnie nie mam zamiaru.
- No i bardzo dobrze.
- Dobra ludzie gramy w coś, gadamy czy jak?
- Ja z Michaelem chcę pogadać.
- O czym?
- O Mandy. Jak było coś więcej to dlaczego już nie piszecie? Zostawiłeś ją?
- Nie.. Ona zerwała kontakt, nie wiem dlaczego. Ale i tak nie liczyłem na związek więc nawet lepiej.
- Chwila.. Były seksy i ona cię potraktowała jakbyś był przygodą na jedną noc, dobrze rozumiem?
- Tak dokładnie ale jak mówiłem... Nie liczyłem na związek i nie liczę więc nawet lepiej.
- Okej.. Jak chcesz, ale i tak z nią o tym pogadam.
- Jak tam sobie chcesz.
Wzruszył ramionami. Luke usiadł obok mnie i mnie objął. Położyłam głowę na jego ramieniu.
- Zmęczona?
- Trochę.
Ziewnęłam.
- Jak chcecie możecie zostać, starych nie ma.
- Spoko, nie chce mi się nigdzie iść.
- Nie mam piżamy i szczoteczki. I szczotki do włosów.
Powiedziałam, nie wyjdę od niego rano jak będę wyglądała jak jakiś szop.
- Szczoteczkę mogę ci dać, piżamę sobie skombinujesz a szczotkę to.. odwiozę cię do domu rano.
- Dobra, przekonał mnie. A masz ciasteczka?
Spojrzałam na niego.
- Mam.
- To ja mogę zostać.
Powiedziałam a Luke się zaśmiał.
----------------❤----------------❤------------------
* Kawałek 5 seconds of summer - She Looks So Perfect