Black strong

By xxZajoxx

500K 23.2K 796

Wsiadłam szybko do samochodu i czekałam na rodziców. Po chwili wsiedli i oni, ruszyliśmy w stronę lotniska. W... More

☆1☆
☆2☆
☆3☆
☆4☆
☆5☆
☆6☆
☆7☆
☆8☆
☆9☆
☆10☆
☆11☆
☆12☆
☆13☆
☆14☆
☆15☆
☆16☆
☆17☆
☆18☆
☆19☆
☆20☆
☆21☆
☆22☆
☆23☆
☆24☆
☆25☆
☆26☆
☆27☆
☆28☆
☆29☆
☆30☆
☆31☆
☆32☆
☆33☆
☆34☆
☆35☆
☆36☆
☆37☆
☆38☆
☆39☆
☆40☆
☆41☆
☆42☆
☆43☆
☆44☆
☆45☆
☆46☆
☆47☆
☆48☆
☆49☆
☆50☆
☆51☆
☆52☆
☆53☆
☆54☆
☆55☆
☆56☆
☆57☆
☆58☆
☆59☆
☆60☆
☆61☆
☆62☆
☆63☆
☆64☆
☆65☆
☆66☆
☆67☆
☆68☆
☆69☆
☆70☆
☆71☆
☆72☆
☆73☆
☆74☆
☆75☆
☆76☆
☆77☆
☆78☆
☆79☆
☆80☆
☆81☆
☆82☆
☆83☆
☆84☆
☆85☆
☆86☆
☆87☆
☆88☆
☆89☆
☆90☆
☆91☆
☆92☆
☆93☆
☆94☆
☆96☆
☆97☆
☆98☆

☆95☆

2.9K 139 0
By xxZajoxx

Wyszłam bardzo zadowolona ze szkoły. W ręcę trzymałam koszulkę z papierami do wypełnienia. Od następnego poniedziałku mogę iść do szkoły.

- Isac, wypełnisz ze mną te papiery? - zapytałam przeglądając co w nich pisze.

- Okej, ale jak dzisiaj wieczorem wpadają chłopaki to to będzie troche trudne.

- No okej spoko, przecież nie musimy tego robić od zaraz. To co teraz zakupy?

- Tak, tylko zajedźmy do domu zostawić to - powiedziałam i podniosłam koszulkę z dokumentami.

- Okej - odpowiedział Isac i ruszyliśmy w ciszy na parking. Wsiadłam na swój motocykl, chłopak na swój i odjechaliśmy z pod szkoły. Zajechaliśmy szybko do naszego domu i odłożyłam papiery. Usiadłam spowrotem na motocyklu i pojechaliśmy na zakupy. Zaparkowaliśmy na parkinu pod ziemnym i ruszyliśmy do centrum handlowego.

- Isac, a Justin to z Roxi dalej kręci?

- Nie wspominałem ci o nich?! Człowieku co oni odwalali to normalnie nie uwierzysz - odrazu się ożywił - zaczeli za sobą kręcić i to tak dosyć ostro, po jakiś dwóch tygodniach, zaczeli ze sobą chodzić. Justin chodził ciągle jakby był na haju, Roxi z resztą też. Po jakims miesiącu zerwali, Justin oczywiście nie chciał powiedziać i chodził ciągle przymulony, nawet na piwo ni przychodził do mnie, bo nie miał ochoty. A raz jak przyszedł to się tak najebał, że zaczął rozmawiać z laską z telewizora. A następnego dnia był ledwo żywy. Po dwóch tygodniach znowu wrócili do siebie, potem znowu zerwali, a teraz są razem. I chyba nawet nie zamierzają się rozstawać.

- Ile tu się działo jak mnie nie było. Matko bosko.

- Dzisiaj przyjdą na piwo, to sobie z nim pogadasz.

- Jak bym zapomniała że jestem Brotnie, to mi przywal.

- Okej, to gdzie wchodzimy na początku?

- No nie wiem, możemy tutaj - powiedzialam i wskazałam na pierwszy lepszy sklep.

- Dobra, to chodź - odpowiedział i ruszyliśmy do pierwszego sklepu.

- Isac, sądzisz że mam zmienić styl na bardzej kobiecy, emo, hipster czy tumblr girl? - zapytałam ze śmiechem.

- Po co się mnie spytasz, skoro i tak zmieszasz je wszystkie i stworzysz swój własny? - zapytał Isac przeglądając damskie krotkie spodenki.

- W sumie to tak, czemu przeglądasz damskie krótkie spodenki?

- Przecież musisz w czymś chodzić

- Isac, jest zimno, mamy listopad.

- No i co z tego, bierz te i te.

- Dobra, idź lepiej wybierać mi bieliznę, a ja sie zajmę ubraniami dla siebie.

- Jasne - powiedział rozweselony i ruszył w stronę działu z bielizną.

- Boże, co za człowiek - westchnęłam sama do siebie i wróciłam do przeglądania spodni. Kiedy już zabrałam ze sobą masę ubrań poszłam szukać Isaca. Oczywiście stał dalej przy bieliźnie i wybierał.

- Isac, co mi wybrałeś? - zapytałam podchodząc do chłopaka. Podniósł cztery komplety - majtki i stanik.

- Więcej nie mogłeś? - zapytałam, a po chwili dodałam - bedziemy jeszcze w innych sklepach. I te odłóż bo są beznadziejne.

Wskazałam na jednej komplet. Ja idę to przymierzyć, a ty jak chcesz to poszukaj może w końcu czegoś dla siebie.

- Miałem nadzieję, że mnie zaprosisz do przebieralni.

- Taa, chciałbyś - odpowiedziałam i ruszylam przymierzać rzeczy. Gdy już wszystko przymierzyłam odłożyłam ubrania, które mi się nie podobały i ruszyłam szukać Isaca. Znalazłam go w meskim dziale, przy wybieraniu spodni.

- Bierzesz coś, czy już idziemy?

- Możemy iść - odpowiedział i ruszyliśmy do kasy. Zapłaciłam i udaliśmy się do kolejnego sklepu. Isac kupił sobie tam koszulkę, a ja dwie pary spodni, ogrodniczki i trzy T-shirty. Weszlismy do następnego sklepu, w którym kupiłam sobie dwie czerwone, matowe pomadki, puder, kredkę do oczu i masakre. Weszliśmy do kolejnego i kolejnego i jeszcze jednego sklepu i byłam tak obładowana zakupami, że ledwo chodziłam. Isac z resztą też.

- Nie wiem, czy damy rade przewieźć to wszystko na motorach - powiedziałam.

- Ty, faktycznie, poczekaj zadzwonię po Justina.

- On ma samochód?!

- No, ostatnio na spółe z Kevinem kupili.

- I ja nic o tym nie wiem?!

- Nie pytałaś się.

- Dobra, już lepiej dzwoń - powiedziałam i wzięłam z jego ręki torby z zakupami. Chlopak pośpiesznie wybrał numer i zadzwonił.

- Mam sprawe...a jesteś z Roxi....sory, że wam przeszkadam i pewnie, zapraszam....a Kevin robi coś konkretnego....dobra, dziena, zabezpieczcie się - i rozłączyl się

- Jest z Roxi, wpadną razem na piwko, więc sie "poznacie" - powiedział kreśląc cudzysłów w powietrzu - i zadzwonię po Kevina. Wybrał numer i przyłożył telefon do ucha.

- Siema stary...robisz coś konkretnego...jestem z Brotnie i mamy mnóstwo zakupów, a przyjechaliśmy na motorach, więc nie mamy się jak zabrać, chcesz przyjechać...dziena, ratujesz nam dupe...dobra, będziemy...no siema.

- Przyjedzie po nas - powiedział i schował telefon do kieszeni. Ruszyliśmy w stronę parkingu, na którym umówił się Isac.

Continue Reading

You'll Also Like

356K 12.3K 38
Dwa lata temu złamali sobie serca. Od tamtego momentu żyli nadzieją, że nigdy więcej nie spojrzą sobie w oczy. Życie bywa jednak przewrotne. Zwykły...
170K 7.6K 54
Rosalie wraca do Nowego Jorku po latach milczenia. Kiedyś zniknęła, uciekając przed upokorzeniem i bólem, które rozrywały ją od środka. Teraz wraca s...
22.5K 2.2K 152
Co by było, gdyby sny stały się czymś więcej, niż jedynie nocnymi majakami? Gdyby świat, nawet nieśmiertelnych, skrywał w sobie więcej tajemnic, niż...
1.2K 83 71
III „Chaos miłości".
Wattpad App - Unlock exclusive features