Jaś
Kolejny dzień, dziś, zaczne realizować moją zemste. Filip zapłaci za swoje grzechy.
Wyszedłem z domu i skierowałem się do domu mojego ,,przyjaciela". Zapukałem w jego drzwi dwa razy i czekałem aż otworzy. Zrobił to po kilku sekundach. Był w... samych bokserkach. Przez jego umieśniony tors prawie i staną. Kurwa, ja jestem gejem?!
-Jaś? Co ty tu robisz?-Zapytał trochę zdziwiony.
-Chciałem odbudować naszą przyjaźń.
-Nie jesteś na mnie już wkurzony?
-Nie, nasza przyjaźń jest dla mnie ważniejsza niż dziewczyna.
-Zajebiście! To...wejdź, a ja idę się ubrać.
Wszedłem do jego miszkania i usiadłem przed telewizorem. Filip poszedł na góre założyć coś na siebie. ,,Nawet nie wiem jak będzie cierpiał".