to historia miłośniczki żyletek
to prawdziwa historia o przyjaźni
nawet nie muszę tutaj użyć wyobraźni
Mała dziewczynka w koncie siedzi zapłakana
chwileczkę ona nie jest sama
w dłoni trzyma coś
chyba przekroczy dziś granicę
a potem idzie latem w długiej bluzce przez ulicę
nie wytrzymuje już myśli wciąż tylko o jednym
o tym by żyletkę wbić w surę i stać się człowiekiem obojętnym...
***