Jejku... Co mam napisać? Jak wyrazić słowami co czuję? Nie wiem. Wątpię, że mi się to uda... Ale mimo to postaram się to zrobić jak najlepiej! ;)
Kurde, żebyście tylko wiedzieli ile "Kill Me, Heal Me" dla mnie znaczy... Czuję jakbym zawarła w nim cząstkę siebie. Może zabrzmi to dziwnie...ale kocham je niczym własne dziecko. Dziecko, które wydałam na świat. I dziecko, które teraz sama muszę uśmiercić... Ale cóż, każdego z nas kiedyś to czeka...
"KM, HM" jest moim pierwszym, wieloczęściowym opowiadaniem, które udało mi się doprowadzić do końca. Mam za sobą już naprawdę wieeeeele rozpoczętych historii, ale moja chęć na ich kontynuowanie znikała zazwyczaj już po kilku tygodniach. Myślę, że to, że w tym przypadku było inaczej, zawdzięczam Wam. Gdyby nie moi doprowadzający mnie czasem wręcz do płaczu czytelnicy, nigdy by się tak nie stało...
Jako, że jestem Wam przeeeeeeeogromnie wdzięczna, (co pewnie powtórzę jeszcze w tym poście tysiące razy) chciałabym podzielić się z Wami historią jego powstania ;)
Sam pomysł powstał już w drugiej połowie maja, kiedy to odbywałam swoje dwutygodniowe praktyki w szpitalu psychiatrycznym. Mimo, że nie obejmował on specjalnego oddziału odwykowego, ale ze względu na przypadki młodych, uzależnionych od narkotyków osób, którymi to dzielił się ze mną wtedy mój tata (jest policjantem), stworzyłam sobie w głowie scenerię nowego opowiadania, do którego pisania zabrałam się miesiąc później.
Dość długo zastanawiałam się nad odpowiednim tytułem, w końcu on sam znalazł mnie. Nadzwyczajniej w świecie zobaczyłam wtedy dramę o takim tytule i tak mi się on spodobał, że...tak, przyznaję się...skopiowałam go XD
"Kill Me" (zabij mnie) miało za zadanie symbolizować pierwsze tygodnie pobytu Baekhyun'a w szpitalu; "Heal Me" (uzdrów mnie) pokazywało za to jego nastawienie do leczenia po poznaniu Chanyeol'a.
Dalej poszło raczej gładko... Nad imionami głównych bohaterów też nie zastanowiłam się zbyt długo; ze względu na uczucia do Baekyeol'a, których nijak mogłam się pozbyć, nazwałam ich Chanyeol i Baekhyun. Ich wygląd też zawiera pewne podobieństwa, ale poza tym znacznie różnią się od członków EXO. Dlatego też "Kill Me, Heal Me" nie mogło zostać nazwane mianem fanficton...
Pierwszy rozdział, a właściwie prolog, opublikowałam 27 czerwca. Prawdę mówiąc, bałam się na początku, że nikt nie będzie chciał tego czytać...
Ale już w lipcu okazało się, że moja praca nie poszła na darmo. Zyskałam wtedy pierwszych "fanów" i pierwszy raz rozpłakałam się ze wzruszenia spowodowanego ich komentarzami :')
Pamiętam jak bardzo cieszyłam się kiedy liczniki wreszcie pokazały tysiąc wyświetleń; kiedy płakałam widząc ponad sto gwiazdek ... Jestem pewna, że nigdy tego nie zapomnę ...
Ale bredzę, co? XD Wybaczcie mi... Ja naprawdę nie chcę jeszcze się z Wami żegnać...
~×××~
Wiecie jakie słowo najbardziej lubię? Dziękuję. Jest jednym z tych, które nigdy nie osiągną swoich limitów. Mam zamiar używać go jak najczęściej...żebyście wiedzieli jak bardzo jestem wdzięczna :')
Kurde, ludzie... Jesteście zajebiści nooo XD
Wasze wsparcie przez komentarze i gwiazdki... Było i zawsze będzie dla mnie niezwykle cenne. Dziękuję.
Cieszę się, że moje dzieło Wam się spodobało. I cieszę się, że daliście mi to odczuć. Dziękuję.
Mimo, że pisałam głównie dla siebie, jestem zadowolona, że przez cały ten czas byliście razem ze mną. Dziękuję.
Dziękuję. Dziękuję. Dziękuję ♡
No i co mam jeszcze powiedzieć? Jestem beznadziejna w dziękowaniu .___. Ale rozumiecie co czuję, prawda? :')
~×××~
Chyba przyszedł ten czas... Ahhh, jak ja bardzo nie lubię takich momentów ㅠㅠ
Mam nadzieję, że nie opuścicie mnie na zawsze; że będziecie nadal wspierać mnie przy moich innych opowiadaniach.
Jednocześnie chciałabym zaprosić Was na oneshot'a o Baekyeol'u, który od niedawna widnieje na moim profilu.
A jeśli jestem już przy swoich dziełach...niedługo planuję wydać na świat także wieloczęściowe opowiadanie z Tao i Kris'em w rolach głównych, które powstawać będzie z ręki mojej i @JeonMedi. Proszę, przyjmijcie je ciepło ;)
No dobra, napisałam już ponad 600 słów .___. Muszę to w końcu zrobić!
Drodzy czytelnicy...kocham Was ♡
Życzę Wam wszystkiego co najlepsze. Róbcie w swoim życiu tylko to, co sprawia, że jesteście szczęśliwi :")
Mam nadzieję, że nie żegnamy się na zawsze...także...do zobaczenia! ♡
Bye bye! ♡♡♡
- Ola