He and Me

By XOXOXC

162 16 3

BeXvu- Hej Kochanie ;)) VgriV- Spadaj. BexXvu- Mrr More

Prolog
Rozdział 2
Rozdział 3

Rozdział 1

45 3 0
By XOXOXC

Stwierdziłam że opowiadanie będzie pisane z perspektywy bohaterki.
Chyba jestem jedyną osobą która ma dystans do tego co mówią hejterzy.
Śmieszą mnie ich "hejty"
Odłożyłam laptopa na biurko. Jest sobota a ja nie mam co robić. Przykre troche bo większość osób w moim wieku śpi po imprezie.. no ale ja zdecydowanie jestem mniejszością. Wole poleżeć w łóżku niż spędzać wieczór ocierając się o napalonych dupków.
Plus do tego mam pięciu idoli.
Louisa, Nialla, Liama, Zayna no i Harrego.
Nie było to zbytnio popierane, no ale cóż.
-Popatrzałam na ściane na której wisiały plakaty.
Byłam na jednym koncercie. Stałam przy samej scenie.
Hazz i Niall tańczyli sobie dosłwonie 2 metry odemnie. Stałam jak wryta i patrzałam na nich.. najpiękniejszy dzień w moim życiu.
Chciałabym tam wrócić.
Uśmiech Harrego gdy zobaczył nasze uśmiechy.
Mineło 498 dni
A do ogłoszenia nowej trasy jeszcze 4 dni.
Mam nadzieje że uda mi się ich zobaczyć.
-Eva! Do ciebie!- usłyszałam krzyk mojej siostry.
Zapomniałam.
-Ide!- krzyknełam i wybiegłam z pokoju. Zbiegłam szybko ze schodów.
-Hej- powiedział Max. Byliśmy umówieni do kina. No ale jak zwykle zapomniałam..
-Em no Cześć, daj mi 15 minut.- powiedziałam i wróciłam do pokoju.
Wyciągnełam z szafy Zwykłą białą koszukle i szarą spódnieczke.
Ubrałam się, wyprostowałam włosy, wziełam torebke i znowu zbiegłam po schodach.
-No nieżle 25 minut. Wyrobiłaś się lepiej niż wcześniej.- powiedział Max i mnie przytulił. Ubrałam moje białe superstar'y i wyszliśmy z domu.
-Jedziemy autem?- zapytałam, nie przepadam za jazdą autem.. autobusem.. pociągiem.
-No sory ale film jest za pół godziny.- powiedział i pocałował mnie w czoło. Lubie gdy facet jest wyższy odemnie i z moim wzrostem jest to żadkie. Mam 180 cm, i waże 64 kg.
-Ehh..- westchnełam i wsiadłam do samochodu. Właściwie to nie mam pojęcia czemu tak nie lubie samochodów itp no ale mniejsza o to.
-Może po kinie pojedziemy na pizze?- zapytał Max, pojedziemy..grr.
-Nie mam ochoty.- powiedziałam i wróciłam do "śpiewania" Drag me down które właśnie leciało w radiu.
-W twoje urodziny jedziemy na ich koncert.- powiedział Max, przez chwile analizowałam to co powiedział. Gdy zrozumiałam to co powiedział serce mi na chwile się zatrzymało.
-Co?- zapytałam, może się przeszłyszałam.
-No za 6 dni jedziemy na ich koncert do Amserdamu.- powtórzył Max.
-CO KURWA?- prawie krzyknełam.
-A może dziękuje?- uśmiechnoł się szeroko Max.
-Jezu dziękuje, kocham cię bardzo.- najlepszy prezent. Nie moge się doczekać.. najlepszy chłopak.
-Wiem.- Max był zadowolony z mojej miny i reakcji.
Przez reszte drogi nie odzywałam się i powoli od uśmiechu zaczynała boleć mnie twarz. Za 7 dni zobacze czwórke chłopaków którzy zmienili moje życie.








Continue Reading

You'll Also Like

19.1K 921 88
Bo czasami najstraszniejszym potworem nie jest ten, który pije krew, ale ten, którego zaczynasz kochać.
5.7K 736 20
04.02 57 miejsce w #Fanfiction 05.02 44 miejsce w #Fanfiction 09.02 18 miejsce w #Fanfiction W świecie, gdzie wszystko jest na pokaz, Szymon musi n...
3.1K 89 25
Nie spodziewałam się, że ktoś taki jest moją rodziną... Pewnego dnia zwyczajna dziewczyna - Hailie Monet - poznaje tajemnicę, którą jej mama kryła c...
102K 3.6K 66
Emily nie miała przedtem wielu znajomych. Ba! Nie miała nawet najlepszej przyjaciółki czy przyjaciela, z którym mogłaby dzielić sekrety, spędzać woln...
Wattpad App - Unlock exclusive features