Nowa- BTS

By PaboChoi

16K 986 112

To jest naprawdę (pozytywnie) p*erdolnięty FF o BTS :3 +UWAGA w niektórych rozdziałach smut More

1
2
4
5
6
7
8
9
10
11
12
13
14
15
16
17
18
19 (po świąteczna niespodziewanka)
...
20

3

867 58 2
By PaboChoi

Pabo: hmm? Suga?

Hope: Ale o co Ci chodzi ? *zdezorientowany patrzy się na Suge *

Suga: To że miziasz się z moja dziewczyną, i to akurat kiedy mnie nie ma

Pabo: Suga?! On mnie tylko przytulil. Po przyjacielsku

Hope: Ale to był tylko przyjacielski przytulas i nic więcej. Pabo powiedz mu !

Suga: Mhm, idę sobie stąd *wychodzi z Salonu*

Pabo: Suga jak mogłeś tak pomyśleć?!

Suga: *z korytarza* Jakoś samo tak mnie naszlo

Pabo: Ale no! No chodź

V: *wchodzi do salonu* Mon mówi, że nic nie wie i ze dopóki on nie wyjdzie ze szpitala to mamy wolne *patrzy na smutną Pabo i zdezornientowanego Hopa* coś mnie ominęło?

Suga: Dajcie mi spokój, wychodzę nie dzwońcie bo i tak nie biorę telefonu *wychodzi z domu*

Pabo: Ale *do oczu napływają łzy*

Hope: *drapie się w tył głowy* Suga myśli że Pabo zdradza go ze mną, po jednym przytuleniu

Pabo: *zaczyna płakać*

Hope: Nie płacz *przytula Pabo* Przejdzie mu

Pabo: Dlaczego tak pomyślał ? *wyciera łzy *

V: Aishh... To ja coś zamowie *wychodzi z telefonem w reku*

Hope: Nw aishhh pogadam z nim, i zobaczysz znowu będzie jak dawniej *uśmiech*

Jin: ja tez się zastanawiam jak ktoś mógł pomyśleć ze ktoś zdradza kogoś z HOPEM. Nie żebym coś do Ciebie miał Ale piękny to Ty nie jesteś

Hope: *poker face* Dzięki ty też pięknością nie grzeszysz, pies wygląda ładniej niż ty

Jin: to najprawdopodobniej jest to bardzo ładny pies

Hope: Odwal się

Kookie: *smiech*

Hope: Z czego się śmiejesz ?

Kookie: trochę z Jina i trochę z tego co ta dziewczyna co do niej pisałem wczoraj mi odpisuje

Hope: Co odpisuje ?

Kookie: żebym jej udowodnił. To wysłałem jej zdjęcie z teraz a ona mowi żebym nie brał zdjęć z netu

Hope: *śmiech*

Pabo: ja chce do Suuuuugiiiiiii

Hope: Jak wróci pogadam z nim

Pabo: oki *kieruje sie do pokoju gościnnego po drodze zdejmujac koszulke Sugi*

*wchodzi Jimin i V*

V: jedzenie w drodze

Jimin: Co zamówiłes ? *klapie go po ramieniu*

V: sushi *smiech* Ale dobre

Jimin: Jak dla mnie spoko *dyskretnie caluję go w szyję i idzie do salonu*

V: *karci go wzrokiem*

Kookie: ta dziewczyna mnie denerwuje! Ciągle mi nie wierzy

Jimin: Jaka dziewczyna ?

Kookie: tej do której pisałem wczoraj

Jimin: Wyslij jej moje zdjęcie, to ci uwierzy*śmiech*

Kookie: *robi zdjęcie Jiminowi* dobra *wysyla*

Jimin: *siada obok kooka * Nudzi mi się

Kookie: musimy to jakoś przeżyć... Nie no zaraz sobie coś zrobię!

Jimin: *kładzie na jego kolanach nogi* Dlaczego? bo dziewczyna Cię ignoruje ? *śmiech*

Kookie: Nie! Nie wierzy mi!

Jimin: *pociąga bluzkę, żeby widać było abs* Teraz zrób, Ejjj czekaj jak ona ma na imię ?

Kookie: *patrzy w tel* Aika

Jimin: *pisze na kartce jej imię i trzyma w rękach* Teraz zrób i żeby jeszcze było widać moja twarz, bo nie uwierzy

Kookie: *robi zdjęcie* ciekawe

Jimin: Zobaczysz *śmiech*

Kookie: pisze ze nie ładnie przerabiać zdjęcia w fotoshopie

Jimin: Aishhh żal

Kookie: wiem! Pozdrowie ja w vlogu! *biegiem wychodzi z kuchni*

Jimin: Mój podnóżek sb poszedł, Ejjj V chodź tu !

V: po co? *odwraca glowe od telewizora*

Jimin: Nogi mnie bolą, a kanapa jest twarda, a Kookie sb poszedł

V: to chodz do mnie na kolana

Jin: kiedy będzie te jedzenie?

Jimin: *Siada na kolana V i opiera głowę na jego klatce piersiowej* Wygodnie

Jin: oho, czyżby coś się kroilo? *smiech*

V: nie

Jimin : mi tylko wygodnie *śmiech*

*słychać dzwonek do drzwi*

Jin: otworzę! *biegnie w kierunku dzwonka*

Jimin: Nudyyyyyyyy

Jin: *wnosi do kuchni pudełka z sushi* kto glodny? Pabo! Hope! Jedzenie!

Hope: *wchodzi do salonu* Mniam, sushi

*słychać głos Pabo- nie dzieki! *

Jimin: V nakarm mnie *otwiera buzię*

V: *smiech* oki, będziesz moja dzidzia

Hope: *patrzy sie na V i Jimina* a wy w kogo się bawicie ?

Jimin: *śmiech* W tate i dzidzie

Jin: będą kręcić yaoi porn

Jimin: *śmiech* Możemy

V: nieee!

Jimin: Dlaczego ? *śmiech*

V: nie jestem gejem

Jimin: A może jednak ? Co wczoraj robiłeś w łazience, po tym gdy się calowalismy ? *głośny śmiech*

V: Daj spokój! *wstaje z kanapy i wychodzi z salonu*

Jimin: *głośny śmiech*

Jin: wooo

Hope: A ty jesteś gejem Jimin ?

Jimin: Pojebalo ? *śmiech*

Jin: trochę

Jimin: Jemy ?

Jin: taak *smiech* niech ktoś zapyta znowu Pabo czy jest głodna

Hope: *idzie na góre do gościnnego pokoju**puka w drzwi* Ejjj Pabo wszystko okey?

Pabo: tak, tak

Hope: Napewno ?

Pabo: *słychać pociągnie nosem* tak..

Hope: Nie przejmuj się, wszystko będzie okey

Pabo tak wiem, nic się nie stało

Hope: Okey, a chcesz jeść ?

Pabo: nie jestem śpiąca głodna

Hope: Okey trzymaj się mała, dzisiaj z nim pogadam *schodzi do salonu*

Jin: i?

Hope: Nie chce jeść

Jin: dlaczego?

Hope: Nie chce, wiesz kłótnia z Suga i wgl

Jin: Aishh

V: *wchodzi do kuchni* niech ktoś po niego zadzwoni

Hope; Nie wziął że sb telefonu

Jin: i Co teraz?

Hope: Pewnie zaraz wróci, jest dopiero 17

V: *bierze sushi i zaczyna jesc*

Jimin: *siada obok V* Nakarm mnie

Hope; Plisss skończcie *zjada sushi*

V: *bierze trochę ryby w palczeki * otwórz buzie

Jimin: Nie skończymy *otwiera buzię*

V: *podgryza dolna warge* fajnie to wygląda *śmiech *

Jimin: Zboczeniec *śmiech*

V: nie wiem o co Ci chodzi *smiech*

Jin: co robimy?

Hope: *szept do Jina* Ejjj oni są razem, czy co?

Jin: *szept* mówią ze nie są gejami *glosnej* Jimin? Tae? Wy jestescie razem?

V: NIEE!

Jimin: *prawie się dlawi* fujka Nieeeeeeeeeeeee !!

V: jak wam mogło coś takiego do głowy przyjsc?!

Hope: Hmmmmmm... wczoraj sie calowaliscie i wgl a dzisiaj to, no to wybaczcie

V: przypominam ze to było wyzwanie

Jimin: No wlasnie ! A tak wgl, kto chcialby byc z V ?

V: ej no

Jin: *głośny śmiech *

Jimin: No co ? Taka prawda, nawet gdybym byl gejem to napewno nie wybralbym cb *smiech*

Hope: *smiech*

V: a to dlaczego?!

Jimin: ale mam powiedzięc prawdę ?

V: tak!

Jimin: Ale nie obraź się, jesteś brzydki *śmiech*

V: nie jestem brzydki!

Jimin: A widziałeś swoje odbicie ?

V: czuje się urażony

Jin: dobra, co robimy?

Jimin: Nw

Kookie: *wchodzi do kuchni* uwierzyla!

Jimin *klaska*

Kookie: wow! *cieszy sie* to co robimy?

Hope: Kooki zakochałes się czy co, że się tak cieszysz *śmiech*

Kookie: niee *obrzydzony* poprostu czuje się jak zwycięzca

Hope: Ahammm *śmiech*

Kookie: *siada na kanapie i przegląda kanały w TV *

Jimin: *kładzie nogi na kolana V* Nudzi mi się, może horror ?

Kookie: zaraz cos znajde

Hope: Spoczko !

Jimin: V nie przeszkadzają Ci moje nogi ?

Kookie: *skacze po kanałach, nagle włącza się jakiś pornos ale szybko ten szybko wyłącza go z obrzydzeniem*

V: nie

Hope: Przełącz na porno *śmiech*

Jimin: Nieeee plisss

Kookie: Co Ty ostatnio taki zboczony

Hope: Nw *śmiech*

Kookie: chcesz to masz *włącza na program o którym mówił Hope*

Hope; zarcik *śmiech* Ale jak chcesz to oglądaj

Kookie: *patrzy się na TV, na Hopa potem znowu na TV i Hopa po czym przełącza program*

*wchodzi lekko opuchnieta Pabo*

Pabo: wiecie co z Sugą?

Hope: Nie *patrzy się smutny na Pabo*

Pabo: *pojawia się smutny grymas na jej twarzy*

Hope: *wstaje i ją przytula* Ejjj nie przejmuj się, wiem że nie jest łatwo, ale wszystko będzie okey *cieply uśmiech*

Pabo: smutno mi *opuszcza głowę *

Hope: Wiem, wiem ehhh...niedługo z pewnością wróci *podnosi jej głowę* Miejmy nadzieję, że wszystko będzie okey. *uśmiech* A teraz obejrzysz z nami film ?

Pabo: *wzdycha * a co oglądacie?

Hope: Kookie czegoś szuka

Kookie: mamy porno

Pabo: to ja chyba po dziękuję *zaglada do lodówki *

Hope: *śmiech* Poszukaj czegoś innego *siada na kanapie*

Pabo: *patrzy się w lodówkę i wzdycha*

Hope: Mamy sushi chcesz ?

Pabo: nie jestem głodna *wyciąga mleko*

Jimin: *przekreca się i kładzie głowę na kolana V*

Pabo: * niechcacy wylewa mleko na stół * yhhh

Hope: Kalekaaaaaaaa *śmiech*

Jin: * glosny śmiech *

Pabo: *wyciera mleko* chyba idę do pokoju

Hope: Chodź obejrzyj z nami film

Pabo: chyba nie mam jednak ochoty *opiera głowę o stół *

Hope: Dobra nie będę Cię zmuszał, tylko czasami daj znak życia

Pabo: postaram się *z opuszczona głowa wraca do goscinnego*

Kookie: jest już późno a to dalej nie ma

Jimin: *przysypia na kolanach Tae*

V: *glaszcze włosy Jimina z usmiechem*

*Do domu wchodzi Suga*

Suga: Już jestem

Kookie: o hej gdzie byłeś?

Suga: Wszędzie

Jin: jesteś zły? Pabo siedzi w gościnnym

V: ona by Cię nigdy nie zdradziła!

Suga: *bez słowa idzie do swojego pokoju*

*Suga i Pabo pov*

Pabo: *wychodzi z gościnnego i puka do pokoju Sugi*

Suga: Kto to?

Pabo: *cichym głosem* to ja.. mogę wejsc? *zalamujacy się głos* pro-sze

Suga: *cichym głosem* Tak

*Pabo wchodzi do pokoju Sugi zamykając za sobą drzwi*

Suga: *siedzi na łóżku i patrzy się beznamiętnym wzrokiem na dziewczynę*

Pabo: Ja Cię nie zdradzam. Po 1.Kocham cie. Po 2 nigdy bym Cię nie zdradziła poza tym to pierwszy dzień związku i j-jaa *opuszcza głowę i chowa ręce za plecy*

Suga: To jak wytłumaczysz to, że przytulalas się z Hopem i to akurat wtedy kiedy mnie nie bylo w pokoju? Tak naprawdę jesteś ze mną z litości? Wolisz go? *wstaje z łóżka i staje przed Pabo*

Pabo: kiedy spales to udawalam ze mam focha a on mnie przytulil

Suga: I niby ja mam w to uwierzyć ?

Pabo: *patrzy sie w oczy Sugi* Ale to prawda *poprawia włosy spadające jej na czoło * To ja już pójdę...

Suga: *patrzy na rękaw dziewczyny poplamione krwią* Pokaż mi ręce

Pabo: Widziałeś moje ręce wyglądają jak każde inne *krzyzuje je na persi* ja już chyba pójdę *opuszcza głowę i odwraca się w stronę dzwi*

Suga: Nie nigdzie nie idziesz *odwraca ją w jego stronę* Przepraszam *przytula ją a w oczach ma łzy*

Pabo: to ja zawiodłam

Suga: Ja Ci nie wierzyłem. Przepraszam...wybacz mi

Pabo: *zaczyna łkać i przytula Suge trzymając jedną rękę z daleka od jego ubrania*

Suga: *szeptem* Pokaż mi ta rękę martwię się

Pabo: *wystawia rękę do przodu* to nic takiego. .

Suga: *podwija rękaw od jej bluzy* To nic takiego ? Przepraszam, poczekaj tu sekundę *idzie do łazienki i wraca z apteczka* Daj na chwilę ta rękę *składa pocałunek na jej ranach i zaczyna je opatrywac* Już nigdy tego nie rób, proszę Cię

Pabo: *przytakuje głową i patrzy na rękę która mocno krawi*

Suga: Aish...masz mi oddać wszystkie zyletki i koniec *kropi woda utlenioną po jej ranach* Przepraszam jeżeli będzie piec

Pabo: *zaciska oczy* dobrze

Suga: *ostatni raz caluje jej rany i zaczyna bandażowac, po czym robi kokardkę na koniec*

Pabo: *lekko się usmiecha*

Suga: *mocno ją przytula* Kocham Cię i już nigdy nie sprawie że bd cierpieć

Pabo: a ja obiecuję ze już nigdy nie bd czuł się zazdrosny

Suga: A teraz idziemy do Cb i oddajesz mi wszystkie zyletki, które masz

*wychodzą z pokoju i kierują się do gościnnego*

Pabo: *wyciąga z torebki 3 zyletki* prosze

Suga: To wszystkie ?

Pabo: *przytakuje głową *

Suga: *otwiera okno i wyrzuca je gdzies w krzaki* Juz i masz już nigdy tego nie robić, jak coś jestem ja i na mnie.możesz się wyżyć, a nie na sb rozumiesz?

Pabo: na tobie? Nigdy!

Suga: Tak na mnie. Nie mg patrzec jak się okaleczasz. Kocham Cię i nie mg tego znieść. Jeżeli będziesz się źle czuć lub będziesz smutna to możesz się na mnie wydzierac ile chcesz, ja to zniósę, ale na twoja krzywdę patrzec nie mg *patrzy się prosto w oczy Pabo*

Pabo: *pojedyncza łza spływa jej po policzku* Kocham Cię

Suga: *przytula ją* Ja Ciebie też i to nawet bardziej

Pabo: *staje na palcach i przybliża swoje usta do ust chlopaka*

Suga: *przybliża się do dziewczyny i łączy ich usta w pocałunek*

*w salonie u chłopaków*

Jimin: *śpi trzymając głowę na kolanach V*

Hope: Nw nudzi mi sie

V: *ciągle przeczesuje włosy Jimina* mi też

Hope: *patrzy się na V* Jimin ma fajne włosy nie ? *lekki śmiech*

V: *potrzasa głową* no

Hope: Idę spać, jest późno *bierze poduszkę i kocyk* Dobranoc

V: też idziecie spać?

Hope: *wstaje z kanapy i dzie do swojego pokoju* Cześć

Kookie: ja tez idę *wyłącza TV* dobranoc

Jin: *wstaje i kieruje się do swojego pokoju* do jutra

*V zostaje sam w salonie ze 'śpiącym 'Jiminem*

V: *lekko szturcha Jimina i mówi szeptem* Jimuś... już poszli

Jimin: *otwiera oczy* już ?

V: *lekko się smieje* tak

Jimin: *patrzy się prosto w oczy chłopaka* To fajnie

V: *składa szybki pocałunek na ustach Jimina* już nie mogłem się doczekać *smiech*

Jimin: *uśmiech* Jesteś taki uroczy

Continue Reading

You'll Also Like

44.8K 5.9K 39
Śmierć Syriusza sprawia, że Harry przestaje sobie radzić z całą sytuacją i zamyka się w sobie. Wydaje się, że jedyną osobą, która może mu pomóc jest...
5.3K 1.1K 8
Aurelia Ostrowska to dwudziestoczteroletnia aktorka, która pomimo swojego młodego wieku i braku długoletniego stażu, zdobyła mnóstwo nagród. Gra w na...
40.3K 1.6K 26
Wszyscy wiemy, jak skończyły się historie, które opowiedziało już setki ludzi. Jednak nikt nie wie, jak skończyła się ta, której nie opowiedział jesz...
7.8K 381 24
Opowiadanie o zgubionym portfelu i chłopaku, który zagubił się w oczach pewnej brunetki. Lekka opowieść, w której fikcja literacka nasiąka otaczając...
Wattpad App - Unlock exclusive features