Kurwa histoie godzinę robiona
Uwaga przekleństwa i ship gerpol >:)
Niemcy, Ukraina, Rosja i Polska pojechali przed zachodem słońca na urbex, który był „nawiedzony”.
Niemcy: No ekipo, już jesteśmy...
Rosja: Taki ogarnięty, a boi się urbexu, co nie, Polska?
Polska: Chcesz coś ode mnie?
Rosja: Może.
Ukraina: Dobra, my tu gadu-gadu, a urbex czeka na zwiedzenie.
Polska poszła jako pierwsza, z Monsterem w ręce.
Niemcy (w myślach): Polska wie, że jeśli będzie pić tyle Monsterów, to może dostać problemy zdrowotne i umrzeć... Co ja bym bez niej zrobił...
Nagle żaba zakumkała.
Niemcy: AAAAA!
Polska: Idiota, boisz się takiej małej żabki?
Polska (w myślach): Kurwa, idiota... ale kochany.
Ukraina: Ej, tam są schody! Idziemy?
Rosja: Idziemy, ale pewnie bez Niemiec, bo się cyka, a się podlizuje do Polski.
Polska: KURWA, NIC MNIE NIE ŁĄCZY Z TYM DEBILEM!
"Kurwa, co ja pierdolę. Nie, Polska, ogarnij się... Nie możesz się zakochać... A może... kurwa, się zakochałam..." — pomyślała Polska. Jak zawsze miała mętlik w głowie.
Niemcy (w myślach): Ona tak na serio? Nienawidzi mnie?
Rosja: Idziemy, debile, czy nie??
Polska: No ofc.
Polska zaczęła wchodzić po schodach. Każdy wszedł na dach urbexu.
Polska: Ej, idziemy się rozejrzeć po dachu???
Ukraina, Rosja, Niemcy: Tak!
Polska znów prowadziła. Powoli zbliżał się zachód słońca. Nagle:
Polska: KURWAAAAAAAAAAA, KTOŚ TU JEST!!
Polska zaczęła biec w stronę przyjaciół, nagle wpadła na Niemcy, a z ręki wypadł jej Monster.
Niemcy: Wszystko dobrze, Polska?
Niemcy (w myślach): Jeśli ten ktoś lub to coś zrobiło jej krzywdę, to go zamorduję!
Ukraina: Polska, wszystko z tobą okej???
Polska: Tak… ale ktoś tam jest!
Rosja: No to... Ktoś tam idzie, nie ja.
Ukraina: Ja też nie, i Polska też tam nie idzie.
Niemcy: Okej, idę…
Polska (w myślach): Kurwa, nie zostawię go… Zaraz, co ty pierdolisz, masz go gdzieś… Muszę iść z nim. Idę.
Polska poszła za Niemcami.
Niemcy zobaczył, że Polska idzie za nim, i uśmiechnął się, tak żeby nikt nie zauważył.
Niemcy: Ktoś tam jest??!
Random z urbexu: Tak.
Polska: A kim jesteś? Pokaż się, debilu!
Random pokazał się.
Rosja z daleka: Kurwa, randomie, przestraszyłeś nas!
Random: Wy też!
Ukraina: Wszystko się wyjaśniło, a więc żegnamy.
Random: Bajo.
Polska i Niemcy wrócili do reszty ekipy.
Polska spojrzała smutno na wylanego Monstera. Niemcy to zauważył.
Niemcy: To może zabiorę nas na Monstera?
Kiedy Niemcy mówił te słowa, patrzył na Polskę.
Rosja: No i to jest piękny pomysł!
Cała ekipa pojechała o zachodzie słońca na Monstera. Niemcy siedział i patrzył w dal, jak słońce zachodzi. Polska przyszła i usiadła koło niego. Po chwili siedzenia oparła się o jego ramię.
Polska i Niemcy siedzieli tak cały czas.
Rosja (do Ukrainy): Myślisz, że Polska nic nie czuje do Niemiec?
Ukraina: Nie. Myślę, że ona coś czuje do Niemiec.
Rosja (w myślach): Eh… jak ja bym chciał, żeby Polska spędziła ze mną tyle czasu... I żebym był tak „odważny” jak Niemcy… Też kocham Polskę, tak samo jak on…
Nagle przemyślenia Rosji zagłuszył głośny hałas. Polska, Niemcy, Rosja i Ukraina się zlękli. Co się dzieje?! Podłoga zaczęła się trząść, wszystko ogarnął chaos! Nagle CHABUM! Dach nad nimi się zawalił.
Minęło kilka chwil. Wszystko ucichło, ale z dachu nad nimi nic nie zostało...
Rosja nagle wydostał się z gruzów.
Rosja: Do jasnej cholery, rozpierdziel jak na drugiej wojnie światowej!
Ukraina też wyszła z gruzów.
Ukraina: No co ty nie powiesz? XD
Ukraina zaśmiała się, Rosja tak samo. Wyszli na trawnik, gdzie nie było gruzów. Wszyscy, którzy byli pod dachem, wyszli — oprócz Niemiec i Polski.
Rosja (w myślach): KURWA! POLSKA! GDZIE ONA JEST?!
Rosja (do Ukrainy, przestraszonym głosem): Widzisz gdzieś Polskę?!
Ukraina: Nie, ale na pewno nic jej nie jest. Prędzej bym się bała o Niemcy, bo Polska ma skrzydła, a on nie.
Nagle gruzy się poruszyły — z nich wyszedł Niemcy i pomógł Polsce wstać.
Ukraina: Polska! Niemcy! Nic wam nie jest?!
Niemcy: Nie. Polska uratowała mnie swoimi skrzydłami...
Polska:dobra,idioto zamknij sie
Polska w myślach:kurwa co ja pierdole, KURWA.
Rosja był zazdrosny o Polskę.
W końcu, po męczącym dniu, Polska, Niemcy, Ukraina i Rosja wrócili do auta. Rosja kierował, Ukraina siedziała z przodu, a Niemcy i Polska z tyłu.
Jechali. Niemcy, w czasie jazdy, postanowił czytać książkę. Polska znów oparła się o jego ramię.
Polska:ej niemcy mam pytanie czemu tyle z mną spędzasz czasu?
Niemcy siedział bez słowa
Niemcy w myślach: kurwa bo cie kocham ale ci tego nie powem w prost...
Niemcy do polski:bo lubię z tobą spędzać czas...
Polska:aha
Polska nadal oparta o ramię Niemiec zasneła
Rosja zobaczył jak Polska śpi na niemcach i zazdrościł mu ale nic nie mówił
Jechali tak aż dotarli swoich domów.
✨Koniec ✨
Gratuluje jeśli przeczytałeś/aś moją cała historie nie mam pomysłu co mogłam dodać bo robie to o 23 :> jeśli ktoś by chciał/bym miala wenę to moge zrobić część 2 (nie zrobię bo cringowe je)(ma to mniej niż 1000 słów)
✨pozdro✨