*kiedy młodziki robią coś głupiego*
Belka: Gdzie oni są?!
Harriet: Gdzie są kto?
Belka: Twój brat i jego kumple?
Harriet: Który brat? Jest twój brat, brat Cyn, jest także brat Maciej z zakonu...
Belka: Thad. Gdzie jest Thad i reszta? Gdzie się chowają?
Harriet: Ehm...
Belka: Ta?
Harriet: A co właściwie zrobili...?
Belka: Nie dało się nie słyszeć jak wywalili budynek mieszkalny w powietrze. Hara...
Harriet: Okej, poszli do Lizzy
Belka: Dzięki! *Odchodzi*
Harriet: *upewnię się że Belka nie słyszy i patrzy w górę* Poszła
*Część spada z drzewa*
Thad: *kaszel* Dzięki, Harriet *podnosi kciuk do góry*