Inside these pages you just h...

By mia_just_mia

9.9K 1.1K 371

[[ Inside these pages you just hold me - część 2 ]] Louis nie spodziewał się, że wyprowadzka na wieś tak zmi... More

Prolog
I - Niespodzianka
II - Alkohole
III - Pogoda
IV - Rodzina
V - Stodoła
VI - Szczeniaki
VII - Plany
VIII - Koszula
IX - Przygotowania
X - Rozmowa
XI - Trasa
XII - Niespodziewany gość
XIII - Ognisko
XIV - Ostatnie przygotowania
XV - Egipt
XVI - Świątynia
XVII - Propozycja
XVIII - Zmiana planów
XIX - Rewelacje
XX - Sułtany
XIX - Zakupy
XX - Woda i ogień
XXI - Normalność
XXII - Czas zmian
XXIII - Pomarańcze
XXIV - Rutyna
XXV - Dalsza droga
XXVI - Decyzje
XXVII - Powrót
XXVIII - Dom
XXIX - Kłopoty
XXX - Przestępstwo
XXXII - Pomoc
XXXIII - Forest
XXXIV - Lekarz
XXXV - Dalsze plany
XXXVI - Sens
XXXVII - Spotkanie
XXXVIII - Kolejny ruch
XXXIX - Przeszłość
XL - Zaproszenie
XLI - Beatlesi
XLII - Emocje
XLIV - Różnice
XLV - Cisza
XLVI - Kolacja
XLVII - Znowu w domu
Epilog
Podziękowania

XLIII - Wywiad

144 16 13
By mia_just_mia

Harry zasnął nad ranem i zdecydowanie był nieprzytomny, kiedy musieli gdzieś jechać z Louisem. Nadal nie wiedział, po co, skoro i tak niedługo mieli wracać do domu, ale szatyn twierdził, że ma do załatwienia coś ważnego. Okazało się, że przyjechali do jakiegoś radia, przez co Harry zbaraniał jeszcze bardziej.

– Po co tu jesteśmy? – zapytał.

– Mam wywiad – odpowiedział mu szatyn.

– Słucham? – dopytał młodszy. – Jaki wywiad?

– Wywiad z pisarzem, czyli ze mną – odpowiedział tamten i jakby nigdy nic podszedł do jakiejś kobiety, żeby zapytać, w którą stronę mają iść. Wskazała im odpowiednie piętro i Harry od razu podreptał za szatynem.

Budynek był ogromny, więc nie dziwiło go, że musieli jechać windą kilka pięter wyżej. Miał tylko nadzieję, że jak najszybciej dowie się co to za wywiad. Jeszcze nigdy nie widział ani nie słyszał żadnego wywiadu, nie miał ku temu okazji, ale to brzmiało ciekawie. Poza tym wywiad z Louisem to chyba coś, na co całkowicie nie był przygotowany jako fan jego twórczości.

W końcu dotarli na miejsce, pytając po drodze jeszcze kilku ludzi i kiedy weszli do środka, Harry był pod wielkim wrażeniem, ale nawet nie zdążył się dobrze rozejrzeć, kiedy ktoś do nich podszedł.

– Pan Mole? – zapytał młody chłopak.

– Zgadza się – odpowiedział mu Louis, ściskając na powitanie jego dłoń. – Mój asystent, Harry – przedstawił jeszcze.

Chłopak uścisnął Stylesowi dłoń, po czym ponownie zwrócił się do Louisa.

– Proszę za mną, zaprowadzę panów, audycja zaraz się zacznie.

Szatyn przytaknął i oboje poszli za tym chłopakiem, a kiedy już dotarli na miejsce, Louis odezwał się do Harry'ego.

– Poczekasz tutaj? Myślę, że tu też będziesz wszystko słyszał, a będzie mi się łatwiej skupić.

– Dobrze – potwierdził młodszy, mimo to zrobiło mu się trochę smutno, liczył, że zobaczy, jak to wszystko wygląda od środka, chociaż tutaj za sporą szybą też niewiele przegapi. Byle tylko naprawdę słyszał cały wywiad.

Louis uśmiechnął się do niego, po czym wszedł do środka i przywitał się z siedzącym tam mężczyzną. Normalnie wziąłby ze sobą Harry'ego, jednak miał pewien plan, a wiedział, że brunet na pewno wtedy spanikuje. Rozmawiał o tym ze swoim adwokatem i był przekonany, że to właśnie był ten czas. Do tego nadal chciał pozostać anonimowy, dlatego wybrał radio, ale jeśli swoim głosem miał wywrzeć wpływ na świat, to ono również było dobre.

Zajął wskazane mu miejsce przed mikrofonem, wysłuchując kilku instrukcji i nie ukrywał, że trochę zaczął się denerwować. To było szalone, ale uważał, że było warto.

W końcu mężczyzna dał mu znak, że zaczynają i Louis wziął głębszy oddech. Da radę.

– Dzień dobry, wracamy po krótkiej przerwie – przywitał się prezenter. – Wita was Gregory Stone, a ze mną obiecany gość. Przywitajmy znanego pisarza, o którego dziełach słyszał już każdy z nas. To on wprowadza nas w świat zagadek i poszukiwania skarbów, a każda jego powieść sprawia, że chyba wszyscy chcemy spakować plecak i wyruszyć w nieznane – zaśmiał się i Louis również uśmiechnął się pod nosem, nie spodziewał się, że ten człowiek jest tak wygadany. – Moi drodzy, specjalnie dla was Tiwardas Mole – przedstawił.

– Witam serdecznie – odezwał się Louis. – I dziękuje, za ten mocno przesadzony wstęp – zaśmiał się.

– Nie taki przesadzony, jesteś najbardziej znanym pisarzem powieści przygodowych i jednym z najbardziej znanych pisarzy w kraju. Twoje książki nie schodzą z list bestsellerów. Powiedz mi, ostatnią książkę wydałeś jakiś rok temu, kiedy możemy spodziewać się kolejnej?

– Myślę, że całkiem niedługo – odpowiedział szatyn. – Niedawno wróciłem z kilkutygodniowej podróży, gdzie zbieraliśmy informacje do kolejnego tomu.

– Zbieraliście? – dopytał tamten.

– Tak, od jakiegoś czasu pomaga mi w tym mój asystent.

– W takim razie pozdrawiamy tego tajemniczego asystenta i jeśli możesz, dopilnuj, żeby naszemu słynnemu Tiwardasowi nigdy nie zabrakło nowych pomysłów – powiedział prezenter, po czym on i Louis zaśmiali się krótko, a Harry zmarszczył brwi za szybą. Nie miał pojęcia, do czego Louis zmierzał, ale czuł, że coś kombinował, a upewnił się w tym, kiedy Tomlinson skinął do tego mężczyzny głową, posyłając mu znaczące spojrzenie.

Oczywiście szatyn miał wszystko ustalone, Jeff już to załatwił i zarówno on, jak i prezenter wiedzieli, co mają do zrobienia.

– Właściwie to właśnie dzięki niemu wróciłem do pisania, kiedy jakiś czas temu opuściła mnie wena.

– Co masz na myśli? – zapytał mężczyzna.

– Wszyscy wiemy, że pomiędzy moją ostatnią powieścią a poprzednią minęło dużo więcej czasu niż między wcześniejszymi. Niemoc twórcza to chyba najgorsze, co może spotkać pisarza. Próbowałem wszystkiego, nawet przeprowadziłem się, jednak nic nie skutkowało i właśnie wtedy poznałem tego uroczego chłopaka.

Harry momentalnie zbladł za szybą i zakrył usta dłońmi. Już wiedział, co Louis miał zamiar zrobić i musiał go powstrzymać. Nie mógł do tego dopuścić. Czy on do reszty postradał rozum? Pokręcił głową, chcąc zwrócić na siebie jego uwagę, ale szatyn był skupiony na tym, co robił i Harry automatycznie podszedł do drzwi. Może, kiedy tam wejdzie, to go powstrzyma. Złapał za klamkę, jednak okazały się zamknięte. Nie miał pojęcia dlaczego. Wrócił do szyby i machnął ręką, ale Louis nadal na niego nie patrzył, jakby nie chciał patrzeć, przez co Harry spróbował zapukać cicho.

– Zaprzyjaźniliście się? – zapytał prezenter.

– Tak, chociaż z początku myślałem, że tak nie będzie, ale z czasem znaleźliśmy wspólny język.

– Opowiedziałeś mu o tym, że jesteś pisarzem? Z tego, co wiem, starasz się za wszelką cenę pozostać anonimowy.

Louis zaśmiał się cicho.

– Domyślił się, a potem wszystko potoczyło się samo. Zaproponowałem mu, żeby towarzyszył mi podczas zeszłorocznej podróży, kiedy zbierałem materiały do poprzedniej powieści, a teraz już nie wyobrażam sobie bez niego życia, chociaż dobrze zdaję sobie sprawę, że oboje nie jesteśmy mile widziani w społeczeństwie. Mam jednak nadzieję, że kiedyś podejście ludzi się zmieni i nastaną dla nas lepsze czasy.

– Dla was? – dopytał tamten. – Chcesz powiedzieć, że ciebie oraz twojego asystenta łączy coś więcej niż przyjaźń?

– Tak – potwierdził Louis. – Chcę powiedzieć, że społeczeństwo uważa mnie i inne osoby mojego pokroju za gorsze, nawet chore, jednak zarówno ja, jak i pewnie wszyscy inni nie czujemy się chorzy. Bo dlaczego miłość do innej osoby miałaby być gorsza czy chora, tylko dlatego, że jest miłością do innej kobiety czy innego mężczyzny? Zdaję sobie sprawę, że pewnie teraz sprzedaż moich książek spadnie do zera – zaśmiał się – jednak tak, jestem osobą homoseksualną i mam nadzieję, że kiedyś świat zrozumie, że wcale nie jesteśmy przez to kimś, kogo należy się bać czy napiętnować. Liczę też, że przez to, że jestem osobą trochę bardziej znaną niż każdy przeciętny Smith, wywrze to większe wrażenie i może wreszcie coś zacznie się zmieniać.

– Czas pokaże, czy wywrze takie wrażenie, na jakie liczysz – powiedział reporter. – Cieszę się jednak, że usłyszeliśmy twój głos w tej sprawie. Myślę jednak, że wielu osobom da to teraz do myślenia, rzadko dowiadujemy się, żeby ktoś sławny mówił otwarcie o tym, że jest homoseksualistą.

– Mi też zajęło to sporo czasu, ale cieszę się, że mam to już za sobą – zaśmiał się Louis.

Nie miał pojęcia, co może się teraz wydarzyć, jednak naprawdę poczuł ulgę, że wreszcie to z siebie wydusił. Miał wrażenie, jakby spadł z niego jakiś ciężar i jednocześnie, jakby był w pewien sposób oczyszczony, stał się innym człowiekiem. Nigdy nie chciał, żeby ktoś poznał jego prawdziwe imię i nazwisko i to nie dlatego, że był homoseksualny, po prostu nie miał ochoty przedstawiać się światu, jednak teraz niech ten świat będzie świadomy, że Tiwardas Mole ma za towarzysza życia innego mężczyznę.

– A teraz, wracając do twojej kolejnej powieści, może uchylisz nam rąbka tajemnicy i powiesz co nieco o fabule?

Louis uśmiechnął się.

– Mogę powiedzieć tyle, że tym razem znowu przeniesiemy się na chwilę do Egiptu. To była chyba najtrudniejsza dla mnie powieść, jeśli chodzi o powiązanie wszystkich szczegółów, ale o wszystkim dowiecie się już niedługo.

– Możemy spodziewać się książki przed końcem roku?

– Tak, myślę, że jak najbardziej – potwierdził szatyn. – Mam już wystarczająco dużo napisane, żeby wyrobić się w tym terminie. 









Nie powiem, że do tego rozdziału zainspirowała mnie już daaaaaaawno taka jedna historia napisana przez PoohTheWinnie28, dobra historia, polecam ❤️

Continue Reading

You'll Also Like

18.7K 1.2K 12
Zmuszony przez kolegów, Louis wchodzi na internetową stronę randkową, gdzie spotyka Harry'ego. Po krótkiej rozmowie telefonicznej niezapowiedzianie o...
15.7K 500 15
Po latach nieobecności Krystian wraca do miejsca, które kiedyś było jego domem. Wszystko się zmieniło - przyjaciele, układy, świat. A przede wszystki...
3.3K 235 14
Czy naprawdę sytuacje z przeszłości mogą być zapomniane szybciej, niż się wydarzyły? Czy aż tak łatwo jest wymazać je z pamięci przez dorosłość? Jak...
5.3K 373 11
Kiedy Nexe przeprowadza się z ojcem do nowego miasta. Pierwszego dnia w nowej szkole przyciąga uwagę Ewrona, typa, który nie zna granic i który trzym...
Wattpad App - Unlock exclusive features