Fiołkowa kraina| ZAKOŃCZONE

By kluska525

108 17 0

Artur to energiczny dwudziestolatek, któremu przyszło zmagać się z Wielką Wojną. Jakie będą jej skutki? Czy d... More

Rozdział 1 - Ucieczka
Rozdział 2 - Ahoj, przygodo!
Rozdział 3 - Nieproszony gość
Rozdział 4 - Upierdliwa nieznajoma
Rozdział 5 - Pan Tuptuś
Rozdział 6 - „Te usta milczą jak grób"
Rozdział 7 - Proroczy sen
Rozdział 8 - Gdzie ona jest?
Rozdział 9 - Poszukiwana
Rozdział 10 - Chwile grozy
Rozdział 11 - „Jeszcze tyle chciałbym ci powiedzieć"
Rozdział 12 - Pora karmienia
Rozdział 13 - Niebezpieczna zagrywka
Rozdział 14 - „Fenrir, do nogi"
Rozdział 15 - Rozstanie
Rozdział 16 - Niefortunny wypadek
Rozdział 18 - Chwile namiętności
Rozdział 19 - No i wszystko jasne...
Rozdział 20 - Karmazynowa piękność
Rozdział 21 - To nie może się tak skończyć
Rozdział 22 - Oszukać śmierć
Rozdział 23 - „Jesteśmy w piekle"
Rozdział 24 - Promyczek
Rozdział 25 - Głodomorek
Rozdział 26 - „Leci samolocik"
Rozdział 27 - Patelnia - zabójcza broń
Rozdział 28 - Bumerang
Rozdział 30 - Fiołkowa kraina

Rozdział 17 - Wymarzony odpoczynek

2 0 0
By kluska525

     Weronika zerwała się i wskoczyła na konia, po czym wszyscy popędzili przed siebie, omijając rozwścieczone zwierzęta szerokim łukiem.

     Rumaki gnały co tchu, jednak stwory były o wiele większe i szybsze od zwykłych siwków.

     - Doganiają nas! – Asia próbowała przekrzyczeć wiatr, szumiący im w uszach i tętent kopyt.

     - Za rzeką pierwsza w prawo! Widzę skręt! – Odpowiedziała jej przyjaciółka.

    Prawie zostali dogonieni, ale w porę skręcili w jakąś uliczkę. Na szczęście okazało się, że ich pościg nie jest tak zwrotny i nastolatkowie zyskali kilka metrów przewagi.

     Galopowali, skręcając co chwilę w boczne uliczki, żeby zgubić nieproszonych gości. Przy najbliższej okazji gwałtownie umknęli w lewo, w Zalesie, a później w prawo, w Ostrów – Kolonię. Tam nieco zwolnili i spojrzeli za siebie, bo nie słyszeli już łomotu ogromnych łap tuż za swoimi plecami. Zatrzymali się, a gdy przez dłuższą
chwilę nic nie wybiegło zza minionego zakrętu, odetchnęli z ulgą. Zgubili je. Dali chwilę odpocząć wierzchowcom i powoli ruszyli w stronę Krakowa.

     - Zbliża się wieczór – zauważył Artur. – Trzeba znaleźć jakiś nocleg.

     Wkrótce wjechali do Pułankowic i kierowali się ulicą Wrzosową, mając nadzieję, że znajdą jakieś spokojne miejsce. Niestety, w tej wiosce nic takiego nie było. Dotarli do Lasów, gdzie nieco przyspieszyli tempa. Na szczęście, wkrótce nie musieli się już martwić zachodzącym słońcem. W oddali ujrzeli lekko zmarnowany szyld,
który głosił nazwę „HOTEL KMICIC”. Natychmiast puścili się pędem w tę stronę.

     Gdy dotarli na miejsce i sprawdzili okolicę, trzeba było przeszukać hotel. Nie tylko w poszukiwaniu jedzenia i wody, ale także w celu wyeliminowania ewentualnego zagrożenia.

     - Czysto – zadeklarował Artur, wychodząc z bocznego korytarza.

     - U mnie też – potwierdziła Asia, schodząc z piętra.

     - I tutaj! – Weronika też już wróciła. – A gdzie Kuba?

     - Jestem, jestem. Też czysto. Znalazłem dwa otwarte pokoje. Możemy tam spędzić noc – poinformował markotnie towarzyszy,
wchodząc do holu.

     Wszyscy przytaknęli i poszli za chłopakiem.

     Zielonooka i jej ukochany zajęli jeden pokój, więc szatynce i studentowi
pozostał drugi.

     Gdy dziewczyny zajęły się doprowadzaniem pomieszczeń do
względnego ładu, Artur zabrał przyjaciela do holu głównego, pod
pretekstem napojenia koni i sprawdzenia, czy dobrze zabarykadowali drzwi.

     - Dobra, co jest? – To dwudziestolatek rozpoczął rozmowę.

     - Nie wiem, może sobota. Albo środa.

     - Ha, ha, ha… Pytam poważnie. Co się dzieje?

     - Nic – odparł krótko Jakub.

     - Kurwa no… Nie baw się w Aśkę, tylko mów co się stało, jesteś przybity.

     - Oj no bo… Zjebałem, tak? To wszystko przeze mnie… Mogliśmy
zginąć przez moją głupotę. Naraziłem was…

     - Ej, każdy popełnia błędy. Nawet taki bystry, zabójczo przystojny,
inteligentny i mądry facet jak ja!

     Kuba lekko się uśmiechnął.

     - Nie zapomnij dodać, że do tego nadzwyczaj skromny.

     - No a jak – Artur wyszczerzył się do przyjaciela. – Dobra, wracamy
do dziewczyn, bo jeszcze zrobią trzecią wojnę światową w tych pokojach…

     - Czwartą.

     - Co?

     - No trzecia już była, więc czwartą.

     - Widzę, że humor wraca, więc nie jest źle. Chodź, prześpimy się trochę.

     Chłopcy poklepali się po plecach w geście wsparcia i ruszyli do swoich pokoi. Wszystkich szybko zmorzył sen. W końcu byli wykończeni po kilku godzinach podróży i dość wymagającej ucieczce.

Continue Reading

You'll Also Like

316K 4.8K 139
To instagram, w którym skupię się najbardziej na drarry, ale będą pojawiały się również inne shipy🥰 Shipy pojawiające się w tym instagramie : - Drar...
480 50 13
Na jednym z przystanków gdzieś w Rosji spotykają się dwa światy, które nigdy nie powinny się przeciąć. On jest chłopakiem z betonowego blokowiska w P...
2.2K 46 9
Hailie jest w domu braci monet już od ponad roku święta trójcą jak zawsze odwala różne dramy Will I Vincent praca i praca a w tym wszystkim szesnasto...
322 21 21
Akcja dzieje się po wielkim finale tak dokładnie to kilka miesięcy może 6 czy 7. Jest tylko zmianka o tym , że Uzi i N jeszcze nie są razem. Uzi i N...
Wattpad App - Unlock exclusive features