Dark side of wolf

By xBaverlyx

5.3K 310 1.1K

Bethany, Baverly i Tatia są przyjaciółkami, które mieszkają w miasteczku Forks w stanie Waszyngton. Wielbią i... More

1.
2.
3.
4
5.
6.
7.
8.
9.
10.
11.
13.
14.
15.
16.
17.
18.
19.
20.
21.
22.
23.
24.
25.
26.
27.
28.
29.
30.
31.
32.
33.
34.
35.
36.
37.
38.
39.
40. Towarzysz o pustych oczach
41. Cynamon, lawenda i wanilia
42. Kilka twarzy wilka
43. Wewnętrzny chaos
44. Ciche wyznanie
45. Powrót do nienormalności.
46.Niemile widziani goście
47. Ta, dla której umarłbym...
48. Upragniona istota?
49. Zamknięta w ramionach
50. Co się dzieje wewnątrz?
51. Za ciężka prawda by ją powiedzieć

12

87 8 6
By xBaverlyx

Zeszłam z Drake na dół do kuchni. Zrobi mi kanapki. Trochę dziwnie się zachowałam przed chwilą. Muszę przyznać, że bardzo dziwnie. Nie znam go jeszcze dobrze a zachowałam się jak jego przyjaciółka. Jest fajny i go lubię. Tylko tyle.

Drake poszedł prosto do kuchni a ja za nim. Obserwowałam gdzie się co znajduje, gdyż zostaję tu przez chwilę. U mnie nie jest bezpiecznie i Jacob może mnie zabić. Drake sięgnął do szafki po talerz. Następnie wziął bułkę i w szybkim ruchem przekroił ją na pół. Podszedł do lodówki wyją zapewne masło oraz ser i położył na bułkę. Położył także szynkę i dał z kilka listków sałaty. Kanapki wyglądały apetycznie. Nagle wyrwał mnie z obserwacji.

- Gotowe kanapeczki - uśmiechnął się szeroko i ujrzałam rząd białych zębów. Podał mi je i poszedł do salonu. 

- Dzięki - uśmiechnęłam się i od razu zabrałam się do jedzenia.

Usiadłam przy stole i wcinałam a apetytem pyszne kanapki. Muszę przyznać, że nigdy nie jadłąm tak dobrych kanapek. Są przepyszne.

Ja pierdziele zachwycam się kanapkami!

Drake oglądał telewizor i rozwalił się na całej kanapie. Zauważyłam, że na dworze było szaro i zapewne będzie deszcz. Kocham deszcz. Ta pora szara i ten klimat śpiący. Uwielbiam. Usłyszałam, że ktoś schodzi ze schodów. Zobaczyłam Nicka, który najwidoczniej był czymś zamyślony. Chodził po kuchni i wpatrywał się uważnie w każdy zakątek. Jakby węszył. Wilki tak już mają. Dar. 

- Co ty odwalasz brachu? - spytał Drake i spojrzał zdziwiony na Nickolasa.

- Nic - prychnął nie zainteresowany.

- Jak to nic? - spytał podejrzliwie Drake. 

- Gdzież on do cholery wlazł! - powiedział chyba do siebie.

- Szukasz Jacka? - spytał ponownie Drake, na co uniosłam brew.

Kto to Jack?

- Kto to Jack? - spytałam ciekawa.

- Mój wilk - odpowiedział Nicolas. I podszedł do dużego okna w salonie.

- Widziałem go dziś w ogrodzie - prychnął Drake.

- Kiedy dokładnie? - Nick spojrzał na brata.

- Rano około dziewiątej a potem pobiegł w stronę lasu - rzekł Drake.

- Cholera! Jack nie znika sobie od tak - prychnął Nick łapiąc się za głowę.

- Wróci - uśmiechnął się Drake.

*BAVERLY*

Usnęłam. Obudziłam się i zerwałam szybko z łóżka. Ujrzałam mój pokój, do którego zaprowadził mnie Nick. Wyglądał przytulnie, zapewne jak każdy. Był w kolorze szarym. Pierwsze co przykuło moją uwagę to drewniana szafa, która mnie nieco przerażała. Obok szafy znajdowały się białe drzwi, w których była chyba łazienka. Na drugiej ścianie były dwa okna z miękkim parapetem, na którym można było siąść. Z okna widok na las. Pokój miał skos, przy którym znajdowała się drewniana toaletka i ścianka z lustra w gotyckim stylu. Łóżko było spore i wygodne. Lubię takie, gdyż zawsze się rozwalam na nim. Na środku był dywan a podłoga była błyszcząca w kolorze białym. Postanowiłam zejść na dół i rozejrzeć się ogólnie po domu. 

Wyszłam z pokoju i ujrzałam obrazy wilków, które mnie nieco przeraziły. Korytarz był drewniany i miał sporo wejść. Ujrzałam schodki, po których szłam wcześniej i udałam się w ich stronę. Schodki były kręcone i drewniane, zapewne jak cały dom. Był w starodawnym stylu i miał uroki gotyckie. Podobało mi się tu.

Pięknie tu jest!

Zeszłam na dół i ujrzałam Bethany siedzącą przy stole. Ucieszyłam się, że jest cała. Ten idiota mógł ją zabić. O całej sytuacji powiedział mi Nick i się przeraziłam. Pobiegłam do przyjaciółki. Rzuciłam się na nią i zaczęłyśmy się śmiać.

- Baverly! - krzyknęła na co przytuliłam ją mocniej. Zza pleców usłyszałam znajomy mi głosik. 

- Dziewczyny! Jeju jak się cieszę, że was widzę - wrzasnęła Tatia i ruszyła w naszą stronę. Przewróciłyśmy się i czułam, że Nick wraz z Drake obserwują nas.

- Hej! - rzekłam uradowana.

- Dowiedziałam się, że zostajecie tu! Nawet nie wiecie jak się cieszę! - wykrzyczała Tatia.

- Tak! - krzyknęła radosna Beth.

- Co u was? Opowiadajcie mi już! Słyszałam, że was znowu Jacob zaatakował - rzekła Tatia i zrobiła smutną minę.

- Tak to prawda i Drake mi pomógł - prychnęła Bethany.

- To nic wielkiego - powiedział i popatrzył na nas.

- A mi dzisiaj uratował życie Nick, który dość mocno i tak oberwał - powiedziałam uśmiechając się smutno. Spojrzałam na Nicka a on popatrzył na mnie zagryzając wargę. Spuściłam wzrok i zagryzłam także wargę.

- O jeju. Co za idiota z tego Jacoba -  prychnęła zdenerwowana Tatia.

- Cwaniak cholerny, cwaniaczek! - powiedział Nick na co się zaśmiałam. 

- Dobra dziewczyny, co będziecie tu siedzieć! Chodźcie do mnie na górę! Zrobimy sobie babskie gadanko! Co wy na to? - rzekła Tatia śmiejąc się.

- Ja z chęcią pójdę - zaśmiała się Bethany.

- No i ja też - rzekłam.

*NICKOLAS*

Dziewczyny poszły na górę. Od razu przypomniał mi się Jack. Coś się musiało stać. Od tak mój wilk nie znika. Mam nadzieję, że nic mu nie jest. Nie, jest twardy. Ale ja nawet nie wiem gdzie on się podziewa. Nie będę chodził po lesie i go szukał bezsensownie. Na pewno coś sobie umyślał i sobie od tak poszedł. I na pewno wróci. Nie zostawiłby mnie. Jest moim przyjacielem. Jest ze mną od dziecka i pomaga mi zawsze. Nigdy mnie nie zawiódł. Był przy mnie zawsze i nadal jest. To on jedyny widział zawsze co przechodziłem. Nie chcę wspominać o przeszłości. Ale Jack jest dla mnie jak brat. Nie wybaczyłbym sobie, jeżeli coś by mu się stało. Jednak czasami wychodzi sobie, ale na tak długo nigdy nie wyszedł. Co się do cholery odwala?

Jack, gdzie jesteś? Jacky do cholery...

Postanowiłem wyjść na taras. Nie miałem nic do roboty. Jedyne co chcę zrobić to przywołać mojego wilka. Chce się dowiedzieć, że nic mu nie jest. Jeśli mi odpowie, to będę spokojny. Jeśli nie to nie wiem. Włączyłem moje krwiste oczy i zawyłem na cały las. Zapewne moje wycie jest głośnie. Alfa musi jakoś brzmieć. Zacząłem wpatrywać się w las z nadzieją. Nagle usłyszałem dalekie wycie. Uspokoiłem się. Jack się odezwał. Kamień spadł mi z serca. Boję się o niego zawsze, lecz nie potrzebnie. Jack jest mądrym wilkiem i jest bardzo podobny do mnie. To twardy zawodnik i chroni mnie zawsze. Chroni też tych, których kocham. Ostatnio przestraszył Baverly. Widziałem, że chyba ją polubił. 

- I co? - spytał Drake.

- Usłyszałem go. Jest w porządku, ale nie wiem co on do cholery robi tak daleko od domu - rzekłem.

- Może na baby poszedł - zaczął śmiać się Drake a ja razem z nim.

- Może i tak - zacząłem się ryć bardziej ze śmiechu.

- Słyszałem, że dzisiaj poturbowałeś ostro Jacoba -  rzekł. Spoważniałem.

- Tak - prychnąłem patrząc w las.

- Co powiedział? - spytał. Zawsze atakuję jak mnie coś bardzo poruszy. Budzi się mój punkt złości.

- Wspomniał o ojcu - rzekłem niechętnie. Ojciec skrzywdził mnie. Nie chcę do tego wracać.

- Kurwa, jebany! - wykrzyczał na co uśmiechnąłem się lekko.

- No jebany cwaniak! - wykrzyknąłem również.

- Co ty masz z tym cwaniakiem? - uniósł brwi.

- Jacob to cwaniak, a ja to bohater - rzekłem śmiejąc się.

- Bohater? Nie pasuje do ciebie. Lepsze komandos! - powiedział dumnie.

- Tak no i jeszcze czego.

- No już Nick nie wnerwiaj się brachu! I kiedyś nakopiemy temu cwaniaczkowi - prychnął i poklepał mnie po plecach.

- Nakopiemy! - wyszczerzyłem się.

Nagle usłyszałem wycie. Znajome wycie. Albo dwa wycia. Co do cholery? Czyżby Jack zbierał nam stado?


Hej hej wilczki <3

Dzisiaj krótszy rozdział. Mam nadzieję, że się podoba! Staram się jak mogę, żeby było ciekawe. Już wkrótce wydarzy się coś może mega mega fajnego haha. Piszcie mi co sądzicie o postaciach i czy wam się podobają. Lubicie wilka Jacka? Jacky to gość hah. Następny rozdział będzie jutro wieczorkiem jak zawsze <3 Mam nadzieję, że rozdział się podoba!  Do jutra kochani <3  Buziaczki! <3

Continue Reading

You'll Also Like

3.3K 122 15
Wszyscy znamy ten schemat: on - alfa, który nie znosi sprzeciwu. ona - ludzka dziewczyna, która nie znosi rozkazów. Ale co, jeśli ona nie jest „zwycz...
62.7K 4K 33
Kate dostaje zlecenie od Alfy. Musi dostarczyć woreczki zapachowe niesparowanych wilków do największej watahy w okolicy. Wszystko szło dobrze ale tam...
82.2K 2.5K 44
Kiedy jeden dzień zmienia twoje życie i już wiesz, że nic nie będzie takie samo. Wierzycie w przeznaczenie ? Bo ja wierzę i wiem że nawet jak będę sz...
205K 9.4K 82
Raz do roku, gdy nad Królestwem Lykanów wschodzi Krwawy Księżyc, rozpoczyna się polowanie. Tylko wybrane wilczyce mają zaszczyt wziąć w nim udział...
Wattpad App - Unlock exclusive features