Zaktualizowaliśmy nasze Wytyczne Treści.
Zapoznaj się z najnowszymi wytycznymi, aby nadal bezpiecznie udostępniać historie.

Wyświetlone przez:

11 2 4
                                        

Historia powstała na podstawie tego ss i nicków z tej grupy. Zapraszam i powodzenia. Nie mogę dedykować rozdziału więcej niż jednej osobie, więc oznaczam. Lovki i kiski kc. wyjebanykac DobrAtamNur 

Obudziłem się przez głośne dźwięki za oknem, których nie mogłem stłumić przez poduszkę, a później nawet dwie

Ups! Ten obraz nie jest zgodny z naszymi wytycznymi. Aby kontynuować, spróbuj go usunąć lub użyć innego.

Obudziłem się przez głośne dźwięki za oknem, których nie mogłem stłumić przez poduszkę, a później nawet dwie. Wstałem z łóżka z głośnym ziewnięciem i mroczkami przed oczami. Przez chwilę siedziałem na łóżku próbując się rozbudzić, jednak dziwne dźwięki na dworze ciągle nie ucichły. Mieszkam na kompletnej dziurze, która jest w pewnym sensie stanem umysły, jednak nigdy nie było to coś nawet przypominającego to co teraz się dzieje. Założyłem pierwszą lepszą bluzę, która została wczoraj rzucona na krzesło, a na swoje stopy nałożyłem górskie bambosze. Wyszedłem na pole za moim domem i to co tam zobaczyłem przeszło moje wszelkie oczekiwania. Jechały tam trzy kombajny, co nie zdziwiłoby mnie zważając na fakt, że są żniwa, jednak były one połączone w jeden, które wykręcały się w przeróżne strony pokazując swoje kształty, co niezmiernie kusiło wszystkich tutaj obecnych, których jeszcze nie zdążyłem zarejestrować w szoku. Obróciłem się za siebie i ujrzałem coś czego nigdy nie chciałem zobaczyć, a mianowicie był to Łukasz, który znajdował się na uboczu i srał pokuszony przez kombajny Szybko zmieniłem swój kąt widzenia, aby nie patrzeć na scenę rozgrywającą się za mną z Łukaszem w roli głównej. Po drugiej stronie pola była wielka plama białego dymu, która okazała się być ogromną duszą Toczka holibka, który był głównym powodem tych wszystkich dźwięków. Obudził tym samym wszystkie rurki, a także mnie. Przetarłem oczy z wrażenia, jednak jedyny plus jaki jest to, że moje uszy powoli przyzwyczajały się do tego gwaru i zaczynały mi mniej przeszkadzać, a może zaczynały być cichsze? Nie wiem, ważne, że działa. Zauważyłem Klaudie, która wyglądała w miarę normalnie, choć tutaj nic nie jest normalne Podszedłem do niej i wtedy nagle się powiększyła, ale przynajmniej była miła, co się nie zdarza, jednak moja sielanka związana z chociaż jedną normalną osobą zakończyła się, kiedy zauważyłem, że zbiera z pola, na którym siedzi bataty i je kręci na kręcone frytki. Mimo że były dobre to odszedłem stamtąd i zauważyłem kola sprausa pod moim domem. Co on tu kurwa robi? Zapytałem w myślach, jednak chyba nic mnie nie zaskoczy, więc zacząłem poruszać się w jego kierunku. Zauważyłem w jego dłoniach dziwne krzewy, które okazały się korzeniami pacz łany, który dostępny jest tylko na księżycu. Co się kurwa odpierdala? Strzykał tymi korzeniami i pali fajke. Na swoim karku żar. Odskoczyłem na jakiś dobry metr. I to co ujrzałem podsumowało wszystko poprzednie, a dokładniej były to płonące sardynki, które właśnie wyszły z portalu do piekła i teraz wesoło skaczą po polu bawiąc się ze wszystkimi.

- WSTAWAJ!- usłyszałem głośny krzyk do mojego ucha, a na torsie poczułem ciecz. Otworzyłem oczy i zobaczyłem Klarę stojąca nade mną z szklanką wody i śmiejącą się szyderczo.  

Wyświetlone przez:Opowiadania do pokochania. Odkryj je teraz