*7:55 korytarz szkolny - liceum. *
-Ugh, dlaczego musisz nie być ze mną w klasie?...
-Ami...mi też jest żal z tego powodu...ale zrozum chce iść na swój kierunek...twój mi nie pasuje...
-Ehh, no rozumiem w końcu chcesz dużo zarabiać w przyszłości, później znaleźć dziewczynę, pobrać się z nią, mieć dzieci i żyć długo i szczęśliwie, zgadłam?
-N-no tak...
*myśli* gdybyś tylko wiedziała, że to ty jesteś tą dziewczyną...ale niedługo będziesz wiedzieć. W końcu nikt nie stoi mi na przeszkodzie.
*dzwonek* 8:00 - liceum, korytarz.
-Już dzwonek?! Ugh...Akari przecież nie jestem z tobą... nikt mnie nie polubi...
-Ami nie martw się, taką dziewczynę na pewno wszyscy polubią :>
*Te słowa powiedział kiedy odchodził już do swojej sali, przy tym się uśmiechając. *
*8:05 - liceum, klasa Ami*
Wszyscy zajęli swoje stałe miejsca.
Ami jak najszybciej usiadła w ostatniej ławce w środkowym rzędzie. Jednak nikt sie do niej nie dosiadł.
-Dobrze, klaso a więc tak...Nazywam się Evelina Kikashi i jestem waszą wychowawczynią jak i nauczycielką angielskiego. A więc to tyle o mnie...teraz poznajcie swojego nowego kolegę w klasie...
*8:08 - liceum, klasa Ami - do klasy wchodzi wysoki brunet*
-Opowiedz nam coś o sobie :))
-Ugh...Nazywam się Mikołaj Igarashi i no interesuje się grami i sportem to tyle -, -
-Tylko tyle? Ugh, no niech Ci będzie to już mniej ważne...teraz trzeba znaleźć Ci miejsce...
*Ami myśli*
Błagam tylko nie do mnie...jeszcze jedna dziewczyna siedzi sama...niech z nią usiądzie... On wygląda jak taki typowy "Bad boy" ugh -, -
-Hm...są 2 miejsca wolne...może usiądziesz z....o! Amelią Odayaka, to ta w ostatniej ławce z biało-różowymi włosami :>
*Ami zamurowało. Już była wkurwiona, że to zawsze musi być ona*
*Mikołaj dosiadł się do Amelii bez słowa, tak normalnie, bez emocji*
* Perspektywa Ami*
Ogólnie to cała lekcje nic się nie działo...Mimo iż jestem bardziej jakby to powiedzieć "chuliganką" niż "grzeczną uczennicą", to tym razem pilnie słuchałam i notowałam wszystko co było na tablicy, nie to co mój "sąsiad" z ławki. Nawet jako nowy uczeń, od razu zachowywał się na "bad" między innymi- bujał się na krześle, żuł gumę, nie słuchał i nie notował, a kiedy zupełnie Pani nie patrzyła, zakładał nogi na ławkę.
Nie zwracałam na niego uwagi do czasu...
Spojrzałam sie kątem oka co w tym momencie robi. A co robił?! CO ROBIŁ?! Jakby nigdy nic PATRZYŁ MI SIĘ W BIUST! W BIUST! Po jego minie od razu stwierdziłam, że go "oceniał"
No ja rozumiem...Mój biust jest spory, ale żeby jakiś random którego znam tylko imię i nazwisko patrzył mi się tam?! Kompletny zboczeniec!
Wtedy zrobiłam się lekko czerwona i odwróciłam wzrok.
*8:44 - liceum, klasa Ami - minuta do dzwonka*
Kiedy notowałam nagle zobaczyłam od swojej prawej kartkę...taką małą z jakąś wiadomością... To pewnie od tego całego Mikołaja...w końcu narazie tylko jego tu znam.
Otworzyłam ją i zobaczyłam wiadomość:
"Cześć Amisiu, czy jak ci tam ;) To ja twój sąsiad z ławki. Mów na mnie Miko tak btw. Ogólnie to mam sprawę. Wiem, że sie nie znamy, ale czy chciałabyś się wyciągnąć po lekcjach na stołówkę na przekąski? Ja stawiam ;). Wtedy możemy się bardziej poznać i zostać...przyjaciółmi ;). Przy okazji fajny kolor włosów 😏.
Czekam na odpowiedź.
~Miko"
*Gdzieś w myślach Ami*
Że co?! Najpierw patrzy mi się w biust nawet nie zdając sobie sprawę, że go przyłapałam, a teraz chce się ze mną poznać?! Tak od razu na przekąski?! Nawet jeszcze ze sobą nie rozmawialiśmy...Ale dziwny typo...
W dodatku coś mi tu nie gra...
Jeszcze ocenia moje włosy...pff
Dzwonek, proszę, szybciej!
*8:45 - liceum, jeszcze klasa Ami, dzwonek na przerwę na 2 śniadanie*
Ami nie chciała mu odpowiadać, więc szybko się spakowała- jako pierwsza z klasy. Wzięła torbę i wybiegła na przerwę.
Pod salą czekał na nią Akari...
-Cześć Ami! I jak tam było?
-Noo, spoko tak szczerze 😅.
-To się cieszę. Zjemy razem śniadanie? Proszę... 👉🏻👈🏻
-Jasne, czemu nie :>
Wtedy Akari zauważył jakiegoś dziwnego bruneta który się patrzy dla Ami tam gdzie nie trzeba, tym razem noo na to z tyłu...Było jeszcze widać jakby to oceniał...
-Ej, ty! Gdzie ty się jej patrzysz?!
*Ami się momentalnie odwraca*
-Huh?! To znowu ty!
-Haha, tak to ja...twój sąsiad z ławki kochana 🙃
-Odwalisz się wreszcie?! Zrozum, że widziałam gdzie mi się patrzyłeś na lekcji i gdzie patrzyłeś się teraz!...
-Ojjj, wyluzuj, chill
- Nie chce się z tobą zadawać, rozumiesz?
*Nie wiadomo z jakiego powodu Akari się zrobił trochę zazdrosny*
-Ej! Ty rudy! Cho na słówko
- Japierdole, nie jestem rudy BRUNECIE.
-Pf, nevermind, tylko na chwilę chodź
-No dobra, ale odwal się później -, -
*Miko i Akari poszli na słówko do kibla, a Ami czekała na ławce na korytarzu jedząc drugie śniadanie*
~Ciąg dalszy nastąpi~
CZYTASZ
"Jak poznałam tego debila"
Romance~ Jak poznałaś tego debila Miko ~ Zapraszam do czytania? XD
