Witam. Oto wstęp który napisałem już jakiś czas temu. Zapraszam do komentowania. Możliwie że pojawią się tu kiedyś jeszcze jakieś zmiany. Ogólnie moi koledzy skomentowali że jest 2/10 więc nie gwaranuje wrażeń jak z czytania dobrego pornola.
Rzucając kostką do gry prawdopodobieństwo wyżucenia każdej liczby jest cały czas takie samo. Nawet gdy dziesięć razy z rzędu wypadnie nam jedynka to rzucając raz jedenasty prawdopodobieństwo wyżucenia jedynki wciąż wynosi jeden do sześciu. Nic nie ulega zmianie. Cały czas jeden do sześciu, bez względu ile razy rzucimy. Oczywiście takie zdarzenie jest niezwykle nieprawdopodobne. Ale nie należy mylić prawdopodobieństwa wystąpienia całego wydażenia z prawdopodobieństwem jednego etapu. Jednego, rzutu kostką. No przynajmniej jeśli mamy dobrze wywarzoną kostkę a nie jakąś przystosowaną do oszustw z specjalnie przesuniętym środkiem ciężkości. Ale to już co innego. Takie kostki można było czasami spotkać w domach hazardowych, niestety ich wadą było to, że trzeba je umiejętnie podmieniać. Gdy samemu rzucasz musisz wybrać odpowiednią kostkę a następnie zamienić na inną gdy jest kolej twojego przeciwnika. Nie łatwa to sztuka.
Emil z rozbawieniem obserwował ludzi uprawiających hazarard. Wielu z nich myślało, że jak przegrali wiele razy to następnym razem będą mieli więcej szczęścia. Nic bardziej mylnego. Jak można nie rozumieć tak prostej sprawy. Przecierz to tylko matematyka. No tak matematyka, królowa nauk. Wiele ludzi jej nie rozumie, a wystarczy tylko trochę pomyśleć. Może więc w tym tkwi problem? Ludzie nie chcą i nie mają czasu na myślenie. Każdy z nas ma wiele obowiązków, problemów. Trzeba się tym wszystkim zająć. Jak nie my to kto? Może to jest również powód dlaczego ludzie nie medytują. Wszyscy wiemy, że medytacja przynosi wiele dobrego, a jednak traktujemy ją jako coś... Hymm... Jako coś co dzieje się gdzieś nieskończenie daleko, w książkach ale nigdy nie wydaża się w naszym świecie. No i kto normalny ma czas by pół godziny sobie usiąść i nić nie robić przed dłuższy okres czasu. Za pracę by się zabrał. Dziwny człowiek.
No chyba, że ktoś faktycznie medytuje, to wtedy myśli o tym inaczej.
Kolejny gracz rzucił kostką. Kilka osób się zaśmiało, owy ktoś przeklnął. Widocznie nie miał dzisiaj szczęścia. Prawdopodobieństwo prawdopodobieństwem jednak jeśli nie ma się szczęścia to wiecznie będzie się przegrywać. Gra w którą grała grupa facetów w wieku około czterdziestu lat była ucziwa z matematycznego punktu widzenia. Każdy miał równe szanse. Jednak jedna z osób która codziennie tutaj od wielu lat grała zazwyczaj opuszczała lokal bez grosza. I to mimo tego, że dużo nie piła. Zresztą alkochol tutaj był dość tani i parszywej jakości. Emil podejżewał, że jego towarzysze zwyczajnie oszukują jednocześnie okradając go z pieniędzy. Skoro przez tyle czasu tego nie zauważył to już jego wina i jego problem. A może nie? Stop! Przestań myśleć nad takimś czymś. Za dużo myślisz! Nawet nie zauważyłeś, że ktoś przed chwilą zadał ci pytanie. Znaczy zauważyłeś, ale twój mózg stwierdził, że zozmyślania na temat hazardu są ważniejsze. Stop!
Po drugiej stronie stolika siedziała całkiem ładna dziewczyna. Miała ciemne długie i co najważniejsze proste włosy. Nad lewym uchem miała wpiętą bogato zdobioną spinkę zrobioną z drewna i złota. Emil sam ją jej dość niedawno kupił. Przy okazji nieźle się zdziwił ile potrafi kosztować biżuteria. Ale jak to mówią dla dziewczyny wszystko. Tak właściwie to nikt tak nie mówił z wyjątkiem jednej osoby która teraz siedziała w barze.
Natalia była dość ładną dziewczyną. Była wysoka, miała bursztynowe oczy do tego ładną cere. Oczywiście nie była idealna. Ale no cóż, ideały nie istnieją.
- Czego chesz? - Zaptał. Normalnie by się tak nie odezwał ale był już troche zdzenerwowany długim wyczekiwaniem na swojego klijenta. Normalnie przychodził tutaj sam i robił to wyłącznie po to by spotkać się z klijentem, wykonać usługę i sobie pójść do domu. Niestety teraz było inaczej. Jego dziewczyna uparła się by przyjść tutaj z nim. Chciała się dowiedzieć jaką prace wykonuje i jak to wygląda. To była jedna z cech jej charakteru. Jak coś postanowiła to nic jej nie powstrzymało przed zrobieniem tego. Czasami powodowało to, że musiał jej ustąpić i zrobić wszystko po jej myśli.Jednak mimo tego uważał to za dobrą cechę. Bycie upartm sprzyja osiągnięciu swoich celów. A każdy ma jakieś swoje cele.
YOU ARE READING
A czy Tytuł ma Znaczenie?
FantasyTo jest kolejna opowieść o świecie gdzie istnieje magia, nikt nie ma normalnych życiowych problemów i wszyscy mają jakiś cel. A może nie?
