Pewnego niezbyt niezwykłego dnia, Achlanek udał się do Dragtown, w celu znalezienia odpowiedniej kandydatki na żonę. Jako pierwszą, zobaczył beztrosko spracerującą po ulicach Grażynę. Jak to na boga alkoholu przystało, był pijany, przez co nie myślał rozumnie. Stwierdził, że będzie idealną kobietą ego ówczesnego życia.
Podszedł do niej, po czy powiedział, że ta, będzie jego żoną. Zgodnie z tradycją obowiązującą wśród bogów, Grażynka nie miała wyboru i musiała spełnić owe życzenie.
Achlanek zamieszkał u Grażynki, gdyż ta miała zdecydowanie bardziej zadbany pałac. Napruty bóg zgłodniał, więc postanowił poszukać jakiegoś jedzenia. Nie zdawał sobie tylko sprawy, z kim tak naprawdę się ożenił. Grażyny nie było w domu, ale prawdopodobnie wcześniej schowała całe jedzenie i pieniądze. Co najgorsze, alkoholu też nie było nigdzie widać.
Bogini po pięciu długich dniach wróciła do domu. Tylko Chuj wie, co robiła przez ten okres czasu, lecz nikt nie chciał zgłębiać tej tajemnicy. Achlanek w tym czasie zdążył całkowicie wytrzeźwieć, co miało okropny wpływ na alkohol z innych światów. Mianowicie, nie dało się nimi upić.
- Grażynko kochana - zaczął. - Daj mi proszę alkohol. Zrobię wszystko, naprawdę, tylko daj mi proszę trochę wódki! Wystarczy też puszka piwa lub lampka wina - cokolwiek! Tylko daj mi, proszę.
- Wszystko powiadasz? - zapytała chytrze Grażynka. - Dobrze więc, zawrzyjmy święty pakt. Dam ci się upić, powiedzmy, co dwa tygodnie, lecz za to, będziesz zrobić jedną jedyną rzec, którą ci rozkażę.
- Co dwa tygodnie?! Czyś ty kobieto rozumy postradała?! - bogini wzrokiem oznajmiała, że będzie nieugięta co to swojej decyzji. - No dobrze już, dobrze. Zgoda.
Grażyn nakreśliła palcem prostokąt w powietrzu. Ten, ukazał się złotą poświatą. Tym samym palcem, bogini kreśliła znaki w prostokącie, mówiąc:
- Ja, Grażyna, bogini głodu, zagładzania i komunizmu, zawieram święty pakt z Achlankiem, bogiem alkoholu. - Gdy mówiła, znaki które kreśliła w pradawnym języku, zaczynały świecić na złoty kolor. - Umowa którą zawieram, polega na co dwutygodniowym upiciu się przez mojego męża. Za to, on, przez czas trwania naszego małżeństwa, które zgodnie z tradycją, może zakończyć tylko śmierć współmałżonka, będzie moim służącym. Będzie robił to co każe i tylko i wyłącznie to. Nawet srać nie będzie mógł bez mojego pozwolenia. Zgodę, wyraził słowami ''No dobrze już, dobrze. Zgoda''.
Gdy skończyła mówić, machnęła ręką po całym pakcie, a ten zaczął świecić oślepiającym blaskiem. Achlanek odruchowo zasłonił oczy ręką. Gdy je odsłonił, zobaczył na swym nadgarstku złotą obręcz. Na ręce Grażynki widniał taki sam.
- No - zaczęła zadowolona - przynieś nam jakieś dobre wino. Pić mi się chce. Jest w piwnicy.
Zadowolony, że zaraz się schleje Achlanek ruszył do piwnicy. Rzeczywiście są tam alkohole! Wcześniej ich nie było! Zresztą, co z tego, ważne, że teraz są.
Było dosyć dużo alkoholu na półkach, więc było z czego wybierać. Na szczęście, młody bóg wiedział co jest dobre co nie. Wziął dwie butelki białego wytrawnego wina, gdy nagle wpadł na wspaniały pomysł.
- O Panie Pawle, wzywam cię!
- O co biega? - spytał pojawiając się przed nim Pan Paweł.
- Daj mi proszę dobrą truciznę. Za to, możesz wybrać sobie jedną butelkę jakiegoś trunku.
- To powinno wystarczyć - powiedział, podając mu woreczek z białą substancją w środku. Następnie wziął butelkę whisky, po czym znikł.
Achlanek wsypał zawartość woreczka dowina, które zamierzał dać żonie, zamknął korkiem butelkę, po czym ruszył ku bogini.
Grażynka z uśmiechem przyjęła butelkę. Zębami wyciągnęła korek po czym upiła łyk.
- Mm, dobre - odrzekła. - Lecz nie zabijesz mnie, mój kochany. Zawarłam umowę z Rellikiem. Ja nie umieram, a on nie oddaje mi dziesięciu procent swego jadła. Ale za to ta trucizna dodaje słodkiej nutki, dziękuję ci.
Załamany swą przyszłością Achlanek zaczął szybko opróżniać zawartość swojej butelki. Tylko to mu pozostało.
Tak więc to był pierwszy mit. Potraktujcie go jako przedsmak tego, co was czeka czytając kolejne mity :)
YOU ARE READING
Mitologia Pijanej Władzy
HumorBędzie tu zbiór mitów o bogach podanych w pracy "Wszystko o bogach z mitologii pijanej władzy" . Gorąco zachęcam do komentowania, abyśmy wiedzieli co najbardziej wam się podoba i czego mamy tworzyć więcej!
