- Kto da rade? - zapytała podekscytowana Alya.
- Ja dam radę - odpowiada równie entuzjastyczna Marinette.
- Kto da rade?! - powtórzyła podsąszając ramionami przyjaciółki.
- JA DAM RADĘ!
- Do boju dziewczyno!
Popchnęła pół azjatke w stronę modela, który rozmawiał ze swoim najlepszym przyjacielem Nino.
Dziś Marinette oświadczyła Alyi, że to dzisiaj jest ten dzień, w którym przyzna się Adrienowi do swoich uczuć. Miała dość tej niewiedzy, albo ją lubi albo nie. Nie trzeba mówić, że była bardziej za tak. Tak więc teraz stoi obok chłopaków i czeka na najlepszy moment.
- Hej Nino! Chodź tu na chwilę!
Alya widząc jej wachanie zawołała swojego chłopaka, a Nino będąc dobrym chłopakiem posłusznie do niej podszedł, dając Marinette szanse na porozmawianie ze swoją sympatią.
- H-hej Adrien - wyjąkała.
- Hej Marinette - uśmiechnął się do dziewczyny - Co tam?
Dobra, to twoja szansa. Nie chrzszań tego.
- Bo widzisz...ee...jest taka sp-sprawa...
- Spokojnie - położył dłoń na jej ramię starając ją uspokoić, co dało odwracalne skutki - Mam czas.
Spojrzała z wachaniem w jego oczy nawiązując z nim kontakt od którego mocno się zaczerwieniła. Wzieła potężny łyk powietrza, po czym powiedziała:
- Nie wiem, czy zdajesz sobie z tego sprawe ale...ja... - wzrokiem powędrowała w stronę swojej najlepszej przyjaciółki. Pokazała jej dwa kciuki zachęcają ją do dalszej rozmowy - Ja się... Ja cię bardzo lubię, znaczy tak bardzo bardzo.
TAK! W końcu mi się udało, jestem...
- Przepraszam Marinette, ale ja...
- Nie lubisz mnie w ten sposób - skończyła za niego.
- Przykro mi Marinette ale jest taka dziewczyna...
- Nie kończ. Rozumiem.
- Ty roz... Mari...
Zszokował go widok, który ujrzał. Marinette się uśmiechała, wyglądał tak prawdziwie, ale jej łzy pokazywały prawdę.
- Przepraszam Mari - wyszeptał patrząc na nią ze smutkiem, była załamana i to z jego winy - Mam nadzieję, że możemy być dalej przyjaciółmi?
Wydała lekki szloch i pokiwała twierdząco głową.
- Oczywiście - odparła wycierając oczy nadgarstkiem - Ale jeśli nie masz nic przeciwko to ja już sobie pójdę, muszę to wszystko przetrawić.
Bez dalszych ceregieli pobiegła do domu zostawiając Adriena załamanego przed sedanem.
Alya pobiegła za swoją przyjaciółką wołając w kółko jej imię. Natomiast Nino pocieszająco poklepał blondyna po plecach.
*
Czarny Kot zapalił świeczki. Złocisty blask rozświetliła przygotowany przez niego posiłek. Między świeczkami postawił wazonik z różą, zadowolony ze swojego dzieła poszedł na miejsce spotkania.
Po pięciu minutach pojawiła się Biedronka. Miała zaczerwienione i spuchnięte oczy. Czerwona lampka zapaliła się w głowie blondyna. Objął ją i mocno przytulił, głaszcząc przy tym jej włosy.
VOUS LISEZ
Drugi wybór -Miraculum
FanfictionMarinette wkońcu wyznaje uczucia Adrienowi, niestety on ich nie odwzajemnia, załamana ucieka od niego. Wieczorem Czarny Kot wyznaje swoje uczucia Biedronce podczas tajnej randki, zdenerwowana Biedronka ma tego wszystkiego dosyć i oświadcza, co do n...
