prolog

3 0 0
                                        

Dla kogoś z zewnątrz nie było różnicy, czy w Tokyo jest noc, czy dzień. Jeśli nie słońce, lampy i slogany sklepów rozświetlały kamienne ulice. Będąc tam bez przerwy, można było stracić rachubę czasu.

Ale niektórzy nie mogli sobie pozwolić na takie potknięcie.

Rozbiegany wzrok Bokuto nie pozwalał mu się skoncentrować. Płytki oddech, krople potu spływające po czole. Beretta M9 w prawej dłoni. Ostatnio zastanawiał się gdzie popełnił błąd, lądując ostatecznie w środku cholernej intrygi dwóch największych mafii w Japonii.

Dłoń mu się trzęsła. Tak, kurwa, bardzo trzęsła, a on nie potrafił tego powstrzymać. A może nie chciał. Może to sprawiłoby, że strzał nie byłby śmiertelny. W końcu jeszcze nigdy nikogo nie zabił.

Ale teraz liczyło się tylko uratowanie przyjaciół.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Jun 21 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

what if we rewrite the stars?Stories to obsess over. Discover now