Wypadek...

6 2 4
                                        

Ah.. *ziewnełam* która jest godzina?
O... już 07.46... zaraz spóźnię do szkoły.
*Wstałam i pobiegłam do kuchni*
Oczywiście znowu nikogo nie ma...
Powinnam zjeść śniadanie...Nie chce mi się...
*Poszłam się przebrać i wsiąść szybki prysznic*
Małe odświeżenie mam już za sobą...
Naszczęście jestem spakowana... Można iść do szkoły.
~Ruszylam w stronę szkoły licząc że będzie to lepszy nowy dzień..~
Eh...ciekawe co dzisiaj mi zrobią...
Nie powinnam się tym przejmować...
#Zaraz co ja wygaduje... Oni się nade mną znęcają i mam się nie przejmować?!?#
#Dobra [Imie] nie myśl o tym.. myśl o tym aby zdążyć do szkoły#
~Przyśpieszylam kroku kiedy nagle usłyszałam za sobą znajomy glos~
Alice : o Hej!
Lena : witaj
Alice: wskakuj do mnie na rower podwiozę cię!
Lena : a to na pewno bezpieczne?
Alice : no pewnie!
Lena : no okej... *Niepewnie wsiadłam na rower*
Alice : *zaczęła szybko pedałować*
Lena: ALICE NIE TAK SZYBKO ZARAZ COŚ SIĘ STANIE!
Alice: nic się nie stanie!!! Nie dramatyzuj
~Nagle ku oczom moim i Alice pojawiła się staruszka~
Lena: zatrzymaj się!
Alice: nie mogę!!!
Lena : *złapałam Alice i pociągnełam ją od kierownicy*
~Osłonilam Alice, ale sama uderzyłam głową o beton...~
Lena: boli...
~Nagle zobaczyłam ciemność..~
Alice: Lena!!!! Obudź się...!!!
~Przez chwilę słyszałam głos Alice i jakieś kobiety...Lecz po chwili czułam jakbym nie była w moim ciele...~
~Czy moja dusza opuściła ciało...?~
~Czy ja umieram?~
W mojej głowie pojawiło się mnóstwo pytań... Ale nie umiałam na nie odpowiedzieć... Może te dziwne pytania tworzyły się przez to , że cały czas byłam samotna...? Czułam tylko strach, smutek i złość... Moje szczęście ciągle udawałam.
A czemu? Aby ludzie nie myśleli że jestem jakaś psychiczna.
~Chwile później nie czułam nic...~
~Pare godzin później moje oczy się otwarły i zobaczyłam że jestem w szpitalu... Koło mnie stali lekarze i moja mama~
Lena : Co się stało?
Lekarz: posłuchaj mnie miałaś mały wypadek na rowerze straciłaś dużo krwi.
Lena : mhm... *Spojrzałam na mamę*
Mamo...?
Kate : martwiłam się o ciebie córeczko... Nigdy więcej nie rób takiej głupoty.
Lekarz : prawdopodobnie pacjentka będzie ślepa na jedno oko. Uderzając o beton uszkodziła sobie nerw wzrokowy.
Kate :  * do oczu napłynęły jej łzy* moja biedna córeczka...
Lena : Mamo jestem silna dziewczyną... Dam radę...
Kate : przepraszam córeczko ale nie dam rady ci zaufać po tym wypadku
Lena :. ŻE CO?!?!
Lekarz: proszę się uspokoić!!!
Lena : *wzięłam lampę i nią rzuciłam* Szanuję i kocham cię mamo , ale nie możesz z powodu głupiego wypadku odrazu przestać mi ufać
Kate : poprostu się o ciebie martwię...
Lena : Mhm *popatrzyłam zrezygnowana na lekarza i zapytałam* Kiedy wyjdę ze szpitala?
Lekarz: muszę zrobić ci Jeszcze badania a potem poczekasz godzinę na obserwacji.
Lena: dobrze...
Lekarz: zapraszam ciebie i twoją mamę za mną
Kate : dobrze
Lena : okej *ruszyłam z mamą za lekarzem*
~Weszłam do jakiejś sali z lekarzem...~
Lekarz : usiądź na tym fotelu
~a więc usiadłam a potem przechodziłam serię nudnych badań aż w końcu lekarz oznajmił~
Lekarz:  z tobą jest coś nie tak *uśmiechnął się*
~Zupełnie nie widziałam o co chodzi~
Lekarz : a teraz możesz już wyjść
~A więc wyszlam i poczekałam grzecznie na wypis~
Lekarz : proszę oto twój wypis...
Lena : dziękuję
~skierowalam się w stronę drzwi wyjściowych i wyszłam ze szpitala...~
~Nagle poczułam coś i...~
CDN
Nie jestem jakoś uzdolniona osobą i jestem dopiero w 6 klasie xD bayoo
http://youtube.com/channel/UCUfbBtTVr-Xrm177emqPhtA
Link do mojego kanału xD

Has llegado al final de las partes publicadas.

⏰ Última actualización: Oct 23, 2020 ⏰

¡Añade esta historia a tu biblioteca para recibir notificaciones sobre nuevas partes!

The cute Little girlHistorias para obsesionarse. Descúbrelo ahora