Oplotła mnie sidłami,
zamroczyła.
Wszystko co dotychczas było przepełnione barwami,
jest puste.
Smutek i strach nieobecnych już z nami oczu.
Gdzie się podziałeś?
Dokąd odeszła twa dusza?
Zostawiłeś swe ciało, zimne i blade.
Ostatnie Twoje tchnienie, była jak mała nadzieja.
Czy jesteś już w niebie?
Czy Twa dusza odnalazła tam drogę?
Obraz Twój zawsze będzie towarzyszył nam pozostałym tutaj.
Dzień mija, noce się dłużą.
Bez Ciebie wstaje kolejny dzień.
Krew na podłodze odznaczyła swój niemy ślad.
Na zawsze pozostaniesz w naszej pamięci.
Tęsknota pozostaje...
Ból z czasem minie...
Uśmiech Twój i zapach w sercach pozostanie.
Nowy dzień wstaje...
