𝙳𝚛𝚘𝚍𝚣𝚢 𝚌𝚣𝚢𝚝𝚎𝚕𝚗𝚒𝚌𝚢 !
Od razu chce powiedzieć , że to moja pierwsza książka i nie do końca jestem pewna co i jak. Nie jestem pewna, czy spis treści i części w tym są jako rozdziały...
Postanowiłam , że "części " książki, będą jako rozdziały. Części to będą osobne książki. Proszę o zrozumienie gdyby coś nie wyszło, albo zdanie nie miało sensu.
𝕞𝕚ł𝕖𝕘𝕠 𝕔𝕫𝕪𝕥𝕒𝕟𝕚𝕒 !
- Jestem pewien, że to Ci się spodoba - powiedział i wyjął jakieś małe pudełeczko.
- Co to ? - spytałam
- Otwórz - uśmiechną się
Zaczęłam rozpakowywać . Pudełko było zapakowane, w jakiś ozdobny papier w kwiaty. Gdy udało mi się zdjąć ten papier, zaczęłam delikatnie otwierać pudełeczko. W pudełku był piękny naszyjnik z naszym zdjęciem.
- Dziękuję! - krzyknęłam i mocno Go uściskałam.
- Proszę bardzo - zaczął się śmiać i założył mi prezent na szyi, po czym wolnym krokiem szliśmy do domu.
Chciał mnie odprowadzić .
Bardzo kochałam Kacpra. Może to wydawać się głupie, by kochać chłopaka mając czternaście lat, ale jakoś tak się stało. Znamy się od przedszkola. Miłość wyznał całkiem niedawno. Gdy doszliśmy do mojego domu, jeszcze raz życzył mi wszystkiego najlepszego i każdy poszedł w swoją stronę. Gdy weszłam do domu w progu czekała mama.
- Gdzie tak długo byłaś ? - spytała
- Byłam z Kacprem w parku - powiedziałam , i pokazałam jej naszyjnik
- Przepiękny - powiedziała i kazała mi zjeść kolację. Gdy zjadłam , umyłam się i weszłam do pościelonego łóżka. Popatrzyłam na telefon. Bym popisała z Mają, moją przyjaciółką, o spotkaniu z Kacprem, ale rodzice zakazali mi używać telefon dłużej niż dwie godziny dziennie. Tamte zużyłam na pisanie z Tosią o sprawdzianie z matematyki i pisaniem z Karolą na temat szkolnego konkursu plastycznego. Trochę też pograłam....przyznaje , a o wzięciu telefonu mowy nie było , bo pokój dziele z rodzicami i by zauważyli. Postanowiłam porysować . Wzięłam ołówki , gumkę i kredki z szuflady . Postanowiłam, że narysuje jakąłś kobietę . Gdy zaczęłam szkicować , nagle z kuchni przyszła mama.
- Ania musimy porozmawiać - rzekła
- Coś się stało ? - spytałam
- Nie - mama westchnęła.- Zawsze chciałaś mieć swój pokój prawda ?
Popatrzyłam na mamę że zdziwieniem. To prawda chciałam pokój i to bardzo. Tylko dlaczego mama o tym mówi ?
- Tak - szepnełam. Mama się uśmiechnęła i powiedziała:
- Jutro czeka Cię niespodzianka. Zobaczysz będzie super - i poszła do kuchni. Teraz to ja zasnąć nie mogłam . Byłam przeszczęśliwa. Rodzice robią remont ! Podzielą tak jak już im kiedyś mówiłam, pokój który dzielimy i będę miała swój ! Nie mogłam doczekać się już jutrzejszego dnia .
VOUS LISEZ
No i po co to wszystko ?
AventureKsiążka jest o zwyczajnej dziewczynie. Takiej samej jak wszystkie. Odczuwa radości , smutki, czasem nawet wściekłość. Lecz ją spotkało coś , co wywróciło jej życie do góry nogami. Przeprowadzka. Będzie musiała zostawić to wszystko : swój ukochany do...
