15. września wywalono mnie ze szkoły. Spędziłam tu tyle bezsensownych lat, żeby na końcu usłyszeć: "Najlepiej będzie, jak przeniesiemy cię do Hogwartu"? Dobra. W sumie jest mi to na rękę. Nie mam zamiaru już więcej patrzeć na te całe szkolne bydło, a zwłaszcza na Stanleya. Nie wierze, że zdradził mnie właśnie z Agnes, moją najlepszą przyjaciółką... Poprawka, teraz to już byłą przyjaciółką. Od tego czasu minęły tygodnie, a ja nadal czuje przeszywający ból na same wyobrażenie ich dwójki w sypialni... Tak, widziałam to na własne oczy. Szłam wtedy do pokoju, by oznajmić, że jestem gotowa na związek z nim. Wcześniej byliśmy tylko friends with benefits. Jednak po czasie Stanley wyznał, że chce spróbować czegoś na poważnie. Ja nie byłam wcześniej na to gotowa. Myślałam, że związek wszystko zepsuje, sama bałam się większego zaangażowania. A teraz... Teraz już za późno na wyznania. To co się stało, to się nieodstanie. Najgorsze w tym wszystkim jest to, że z czasem uświadomiłam sobie, że naprawdę go kochałam, na swój popaprany sposób.
Od tego dnia nie wróciłam więcej do szkoły, aby uniknąć spotkania z nimi ponownie. To chyba oczywiste. Zaczęłam wagarować, a szkoła wydzwaniała do mnie, aby dowiedzieć się co się stało i gdzie jestem. Podczas tych kilku tygodni wpadłam w dziwny nałóg... Umawiania się na szybkie randki z chłopakami z Tindera. Zdarzało się niejednokrotnie, że spotykałam się nawet z trzema różnymi facetami jednego dnia. I tak codziennie. Naturalnie, do następnego spotkania nie dochodziło. Jednorazowa akcja i tyle. Chciałam w ten sposób zapomnieć o Stanleyu, lecz nadaremno. Na Tinderze używałam pseudonimu Juliette. Wszystko było w porządku, dopóki moja nauczycielka od polskiego i zarazem dyrektorka nie przyłapała mnie na kolejnej randce w restauracji. Podeszła do mnie i poprosiła o krótką rozmowę na boku. Spytała czy to to właśnie robię przez ostatnie tygodnia oraz dodała, że doszły już ją wcześniej słuchy ze strony uczniów, że umawiam się ze starszymi facetami na seks. Oczywiście plotki poszły dalej - do rodziców. Dyrektorka uznała to za dobry powód do wywalenia mnie, abym nie psuła jakże wspaniałej renomy szkoły! Miałam jednak wybór, a mianowicie chcieli mnie przenieść do Hogwartu. Musiałam się na to zgodzić, ponieważ nie chciałam, żeby moja matka dowiedziała się, że już się nie uczę. Nie mieszkam już z nią, lecz wspiera mnie finansowo dopóki nie skończę szkoły...
No cóż, może to i lepiej. Nowa szkoła - nowe życie, co nie? Czekam właśnie z walizkami na pociąg do Hogwartu, przypatrując się mijanym przechodniom. Za mną dość nieświetlana przeszłość... A przede mną wielka niewiadoma.
——————————————————————
Witam was z nowym opowiadaniem oraz nowymi bohaterami! Mam nadzieję, że zaprzyjaźnicie się z Susan i razem przeżyjecie magiczne chwile w Hogwarcie. Zapraszam do czytania. 💚🖤💚🖤💚
YOU ARE READING
It's a match!
Fanfiction19 letnia Susan jest uzależniona od Tindera oraz szybkich randek w ciemno. Jednak pewnego dnia na ekranie jej smartfona ukazuje się tajemniczy blondyn... Ze Slytherinu... Czy ich relacja zaowocuje w prawdziwą miłość czy może to kolejny niepoważny ro...
