Wiecie, jak to jest jednego dnia stracić wszystko, co jest dla was najcenniejsze? Jak w ciągu tego jednego, pamiętnego dnia, wasze życie zmienia się z koszmaru, w jeszcze większy? Ja wiem i nie życzę tego nawet wrogom. No, może oprócz jednej osoby...
Nazywam się Amelia, ale najbliższe osoby mówią do mnie Mela, niedługo skończę dwadzieścia lat. Mieszkam w starej kamienicy, w Warszawie. Mam trzyletnią siostrę i rocznego synka. Jak to się stało, że w wieku dziewiętnastu lat zostałam mamą? Już Wam tłumaczę.
Od najmłodszych lat, moje życie nie było usłane różami. Mój ojciec był alkoholikiem i narkomanem – zabawne, najgorszy duet, jaki mogłam dostać – znęcał się nad moją mamą, a później też nade mną. Wszystkie pieniądze, które zarobiła mama, wydawał na używki, tak, że ledwie starczało na opłacenie rachunków, nie wspominając już o jedzeniu. Z czasem nasza sytuacja się poprawiła, ojciec bywał rzadko w domu, przez co mogłyśmy odłożyć trochę pieniędzy. Urodziła mi się siostra – Lidia. Wszystko szło dobrze, aż do momentu, gdy ojciec nie zadarł z potężniejszymi od siebie ludźmi. Przyszli do nas i zabrali wszystkie pieniądze, które nazbierała, abyśmy mogły w końcu uciec od tego tyrana. Moja mama się załamała.
Dzielnie dążyłyśmy do wyznaczonego celu. Ze względu na mój wiek, mogłam zacząć pracować, czego mama stanowczo mi zabraniała. Nie zważając na zapewnienia matki, że da sobie radę, rozpoczęłam pracę w kawiarni. Wszystkie zarobione pieniądze jej oddawałam i tak po dwóch latach mogłyśmy uciec i zacząć lepsze życie. Życie bez mojego ojca.
Dnia, w którym miałyśmy uciec, ojciec wrócił niespodziewanie do domu w towarzystwie dwóch kolegów. Zrozumiawszy, co się dzieje, wpadł w furię i podsycany swoimi używkami pobił mamę na śmierć. Płakałam, błagając, aby ją zostawił, ale to nic nie dało. Nigdy nie zapomnę tego strasznego widoku, jak jej martwe ciało opada bezwładnie na ziemię. Zalana łzami tkwiłam u boku zimnej kobiety, nie chcąc zostawić jej ciała z mordercą.
Od zwłok matki odciągnął mnie jeden z przyjaciół ojca. Szarpnął moim wychudzonym ciałem i pociągnął wprost do pobliskiego pokoju. Zatrzasnął drzwi i korzystając z sytuacji, zdarł ze mnie wszystkie ubrania. Z początku próbowałam się bronić, ale nie miałam żadnych szans.
Po wszystkim ojciec powiedział, że obie byłyśmy bezużyteczne i nie ma zamiaru już się nami zajmować. Zostawił mnie samą z dwuletnim dzieckiem. Chociaż pocieszałam się tym, że już go nigdy nie zobaczę.
O całym zajściu dowiedziała się moja sąsiadka, Pani Irena. Od tamtej pory była dla mnie i Lidii jak babcia, której nigdy nie miałyśmy. Ojciec trafił do więzienia za zabójstwo, a ja, jako iż byłam pełnoletnia, zostałam prawnym opiekunem siostry.
Po pogrzebie mamy zaczęłam popadać w rozpacz i depresję, która zwiększyła się, gdy dowiedziałam się, że jestem w ciąży. Wiedziałam, że nie usunę dziecka, bo ta istota nic nie zawiniła i ma prawo do życia, jak każdy z nas. W końcu urodziłam zdrowego syna – Mikołaja, który na całe szczęście był podobny do mnie.
Przeprowadziliśmy się do jednej z warszawskich kamienic. Tam poznałam Izę, z którą od razu się zaprzyjaźniłam. Od czasu śmiertelnego wypadku jej rodziców, dziewczyna mieszka z babcią. Nie jesteśmy bogaci, ani nawet odrobinę majętni, ale mamy siebie i to jest najważniejsze.
STAI LEGGENDO
Korporacja Rodziny Wood
Storie d'AmoreAmelia Ostrowska to młoda kobieta, której los nigdy nie ułatwiał życia. Straciła jedyną osobę, która darzyła ją bezwarunkową miłością, a także wsparcie i zrozumienie, jakie mogła dać tylko matka. Sama urodziła dziecko, a w dodatku po trag...
