1. Na prawde na niego?

35 8 0
                                        

Wstałam rano. Obudził mnie dźwięk mojego budzika. Było koło 7. Chwyciłam za telefon i wyłączyłam budzik.

Podniosłam się z łóżka i poszłam do kuchni. Na śniadanie zrobiłam sobie mleko z płatkami. Usiadłam w salonie i włączyłam telewizor.

W telewizji ostatnio nie ma nic ciekawego, ale akurat leciały jakieś poranne wiadomości. Oglądałam tak i jadłam jakoś przez 10 minut, aż w końcu zaniosłam miskę i łyżkę do zlewu, i przeszłam do ogarniania mojego pokoju, i siebie.

Ubrałam czarne jeansy i szarą bluzę. Włosy związałam w kucyka, i poszłam do łazienki umyć zęby. Było już koło 8, więc wzięłam telefon i słuchawki, po czym zaczęłam ubierać buty. Wyszłam i włączyłam moją playliste na soundcloudzie.

W rytmie lil peepa szybkim krokiem szłam na przystanek autobusowy. Dzięki Bogu się nie spóźniłam. W autobusie zastałam Wiktorię, co nie było dla mnie zdziwieniem bo mieszkamy niedaleko siebie, i często jeździmy razem do szkoły.

Obok wiktorii było wolne miejsce, więc się dosiadłam.

Wyciągłam jedną słuchawkę z ucha, i powiedziałam:

-Hejka wika, co tam?-

-O cześć oliwka, myślałam że zobaczymy się dopiero w szkole.-

-No widzisz, dzisiaj akurat pojechałam autobusem i nie szlam na nogach.-

Chociaż najczesciej  w czwartki wole chodzić na nogach, żeby w jakims stopniu trzymać moja formę, której i tak nie ma.

-Widze ze jak zwykle masz słuchawki. Założę sie, ze słuchasz peepa. Zgadłam?-

-Oczywiscie ze tak.-

Rozmawiałyśmy jeszcze przez kilkanaście minut, aż dotarłyśmy do miejsca naszej edukacji. Wiktoria poleciała do swojej przyjaciolki, która przez jakis czas była chora, i dzisiaj dopiero wrocila do szkoły.

Wchodząc do szkoły przewijalam piosenki, aż trafiłam na idealną. W rytmie „Teen Romance" szlam przez szkolny korytarz, aż do mojej szafki.

Wyciągnęłam z niej książkę do angielskiego, bo ta lekcje miałam jako pierwsza.

Napisałam do Pauliny, z pytaniem czy jest juz w szkole, a ona powiedziała ze źle sie czuje, i ze została dzisiaj w domu.

Poszłam do klasy od angielskiego, i przed czasem usiadłam sobie w ławce. Było 15 minut do lekcji, wiec zaczęłam czytać opowiadanie na wattpadzie, aż nie podszedł do mnie adas.

-Boze stara, nie wiesz nawet jaki gorący wieczor miałem wczoraj z natanem. Przyniósł mi róże i szampana, a potem to juz sama wiesz.-

W tym momencie zdałam sobie sprawe z tego jak brakuje mi bycia w zwiazku.

-To super, gratuluje wam tak udanego zwiazku.-

-A jak tam twoje sprawy miłosne? Masz kogos na oku.-

-Jest tak jak było wczesniej, czyli nie.-

-Zycze ci żebyś w najbliższym czasie sobie kogos znalazła.-

Rozmawialiśmy tak jeszcze przez chwilke, aż nie zaczęła sie lekcja. W ławce siedziałam z Adasiem, a Wiktoria z jakims typem. Z tego co wiem, ma on na imie chyba Kacper, ale pewna nie jestem.

Po 45 minutach wyjętych z mojego zycia, w koncu lekcja sie skończyła i miałam chwile przerwy.

Idąc w strone mojej szafki, z książką od angielskiego w rece, zapatrzylam sie w telefon i wpadłam na jakiegoś typa.

Highschool bad boyTempat cerita menjadi hidup. Temukan sekarang