Hej... Pisze to o 00.18 bo nie mogę zasnąć i wymyśliłam coś w stylu przeróbki. Oryginał tytuł którym się inspirowałam to "Siadała w oknie". Tutaj macie link jeśli nie znacie tego i dajcie znać czy chcecie więcej tego typu rzeczy
https://youtu.be/QRAAY--b-i4
Pamiętam ją jeszcze z czasów 4 klasy,
Tak na początek wiesz, to dobre czasy.
Poznałam ją siedzą przy oknie. Po prostu weszła do środka, do mojej głowy. Byłam w swoim świecie, na oko miałam tam z osiemnaście lat. Spotkałam tam osoby, piękne jak ludzie z okładek. Mówili że przyjdą pomoc - nie rozumiałam... Uśmiechali się tak często, pamiętam. Nieśli mi ukojenie jak ulubione piosenki. Wpadałam częściej, tylko wieczorami. Przytulali mnie, mówili że zostaną na zawsze lecz najpierw muszę przejść przez jakieś piekło.
Byli piękni, pamiętam. Mieli spokój na rękach. Siadałam w oknie, wchodziłam w swój świat. Uczyli być silną, jeśli ich spotkam to będę zimna.
Byli piękni, pamiętam. Mieli spokój na rękach. Siadałam w oknie, wchodziłam w swój świat. Uczyli być silną, jeśli ich spotkam to będę zimna.
Nie przychodziłam kilka lat. Nie chcący bali się że się zabiłam... Rodzice nie wiedzieli często siedzę przy oknie. Bali się, że mnie nie zobaczą. Przyszłam do nich, jak by nigdy, uśmiechnięta jak kiedyś. Przytulaliśmy się jak dawniej, mówiłam że zostanę zdecydowanie na dłużej. Oni strasznie nie chcieli bym ich opuściła, zrozumiałam że o tym piekle mi kiedyś mówili. Ciemny pokój, zero przyjaciół, milion odcinków anime. Byłam z nimi i na szczęście ciągle jestem. Prawie dwa lata odwiedzałam ich by znów się zaśmiać. I nie wiem co się stało, znowu ich opuściłam...
Byli piękni, pamiętam. Mieli spokój na rękach. Siadałam w oknie, wchodziłam w swój świat. Uczyli być silną, jeśli ich spotkam to będę zimna.
Byli piękni, pamiętam. Mieli spokój na rękach. Siadałam w oknie, wchodziłam w swój świat. Uczyli być silną, jeśli ich spotkam to będę zimna.
Nauczyłam się żyć z fałszywymi ludźmi, kochać samotność, choć nie mogłam sobie przypomnieć o nich... Płynełam pare razy pod prąd, w sumie nie chciałam ku**a i koleżanki nie były dumne. Mnie zabijała od środka ta samotność, nagle przyszłam uśmiechnięta jak kiedyś. Ciągle miałam osiemnastkę chyba, choć nie wiem o sobie nic to pytałam się, jak się nazywają. Mówili mi że są moimi przyjaciółmi i że zostaną na zawsze. Siedzieli że mną, byliśmy jak małe dzieci. Nie zostawiliśmy się sami. Bałam się że sp*****le im słup po raz 3 ale przecież mnie lubią, to przyjaźń na zawsze. K**wa jaka byłam głupia jak tak teraz na to patrzę! Bo wierzyłam w to że zostaną tu na zawsze. A ja wreście znajdę prawdziwych przyjaciół. Siadłam przy oknie i weszłam w mój świat ale byłam sama, mogłam skumać że przy ostatnim spotkaniu nie powiedzieli "do zobaczenia".
Byli piękni, pamiętam. Mieli spokój na rękach. Siadałam w oknie, wchodziłam w swój świat. Uczyli być silną, jeśli ich spotkam to będę zimna.
Byli piękni, pamiętam. Mieli spokój na rękach. Siadałam w oknie, wchodziłam w swój świat. Uczyli być silną, jeśli ich spotkam to będę zimna.
Byli piękni, pamiętam. Mieli spokój na rękach. Siadałam w oknie, wchodziłam w swój świat. Uczyli być silną, jeśli ich spotkam to będę zimna.
Mam nadzieję że się spodobało...
Życzę dobranoc/miłego dnia lub miłego wieczorku :D
~niunia123&
ESTÁS LEYENDO
piosenki jako moje myśli...
FanfictionTylko pisze przeróbki piosenek które przeżuwanie na moje życiowe dośwoadczenia
