Nemi z ponurą miną wgapiała się w okno, za którym padał deszcz.
Znów kłóciła się z Shogunem, który denerwował ją bardziej, niż nauczyciele w szkole.
Wzięła telefon do ręki i uruchomiła Dragon sim z nadzieją, że jej znajomi teraz grają.
Niestety.
Jedynym polskim serwerem był serwer Shoguna, a ona nie miała ochoty znów się z nim sprzeczać.
Mimo wszystko dołączyła do niego i nic nie pisząc wpatrywała się w ekran swojego smartfona.
Gdy Shogun zaczął prowokować ją do kłótni ta z trudem zignorowała to widząc, że na serwer właśnie dołączył jeden z jej przyjaciół.
> Bartzabel dołączył do gry
Shogun: Jeszcze jego tu brakowało. Jesteście zwykłymi cipkami i niczym więcej.
Shogun: No co? Mowę wam odjęło? Idźcie po klan albo wynoście się z mojego serwera.
Nemi: Tylko w ten sposób umiesz rozwiązać jakiś problem?
Shogun: W ten sposób rozwiązuję je z osobami, których nie szanuję i uważam za śmieci.
> Nemi opuścił grę
> Nemi dołączył do gry
Bartzabel: Zaczyna się.
Shogun: Haha, zaraz zobaczymy jak dobrze umiesz się bić pizdeczko.
> Nemi zmarł
> Shogun zmarł
> Shogun zmarł
> Bartzabel opuścił grę
> Nemi zmarł
> Nemi zmarł
> Nemi zmarł
> Bartzabel dołączył do gry
> Bartzabel zmarł
> Shogun zmarł
> Shogun zmarł
> Shogun zmarł
> Shogun zmarł
> Shogun zmarł
Shogun: Dwóch na jednego? Pff. Jeszcze tego pożałujecie! Ruchajcie się z Arabami!
> Shogun opuścił grę
Nemi: Kurwa, sram ze strachu xD
Bartzabel: Też, jego groźby mrożą krew w żyłach.
Nemi: Ta. Jak tam?
Bartzabel: Wszystko byłoby dobrze, gdyby nie ten idiota Shogun.
Bartzabel: A tam?
Nemi: W porządku. Ale idę już spać, bo jestem zmęczona, słodkich snów.
Bartzabel: Dobranoc.
CZYTASZ
Shogun
HorrorPewnego dnia wszyscy gracze Dragon sim zostali wessani do gry z niewyjaśnionych powodów. Utknęli na jednym serwerze, lecz wśród nich nie było jednego gracza, którego znali. Shogun rozpłynął się w powietrzu. Moon, Monster i Milky szukali go godzinami...
