-Ludzie często myślą, że są najlepsi. Bo przecież to oni są na szczycie łańcucha ewolucyjnego. Przecież nikogo lepszego matka natura nie stworzyła. Koniec końców nie zauważają znaków zostawianych przez stworzenia lepsze niż oni, są zbyt zapatrzeni w siebie by je dostrzec. Oczywiście są ci, którzy ujrzeli prawdę. Rozpowiadają innym swoje odkrycia jednak ci myślą o nich jak o szaleńcach. A ten to ma schizofrenię, ten jest stary i schorowany, a temu to się napewno przywidziało! Ile cudów ma nastać by ludzie zrozumieli, że znaczą tak naprawdę nic?
Trzydziesty Kwietnia 1945 rok
Niebo
-Co widzisz? -Spytał się blond włosy Archanioł Michał, patrząc się na klęczącego, ciemnowłosego anioła. Chłopak miał zaciśnięte oczy, widocznie się skupiając na swoim zadaniu.
-Koniec... -To były jedyne słowa które mógł z siebie wydusić zanim otworzył oczy. Spojrzał się z przerażeniem na swojego mentora. Młody anioł był obdarzony darem widzenia przyszłości. Był jedyny w swoim rodzaju do tej pory. Nikt więcej prócz samego Wszechmogącego nie miał tak dokładnych wizji. Uriel mówił, że nawet Bóg nie ma takiego wglądu w przyszłość. Jednak to były tylko pogłoski.
Anioł wstał z kolan i spojrzał się na zamyślonego Archanioła. Wyglądał na przerażonego. Przełknął ślinę zanim znów się odezwał.
-Michale... Co możemy jeszcze zrobić? -Na te słowa jego mentor się tylko zaśmiał. Położył swoją dłoń na policzku chłopaka i westchnął.
-Nic nie poradzimy. Jedyne na co możemy czekać, to władzę Trzeciej Rzeszy. Sam mówiłeś. Za dokładnie dwadzieścia pięć minut Fuhrer odbierze telefon i wyda rozkaz na uwolnienie broni ostatecznej. Jeśli nikomu nie uda jej się odeprzeć, Naziści wygrają wojnę. I tyle. Koniec. -Archanioł westchnął.
Skierował się on w stronę wyjścia, otworzył drzwi, po czym wraz z roztrzęsionym aniołem wyszedł z pokoju. Wyszli oni na obszerny korytarz po którym biegały anioły. Michał i młody anioł o imieniu Alienor szli złożyć ostateczny raport w sprawie drugiej wojny światowej.
-Gabriel mówił, że Adolf nie jest Antychrystem. To nie powinno się teraz kończyć... Musimy coś zrobić! -Chłopak szarpnął Archanioła za rękaw zatrzymując go. Anioł był widocznie poruszony całą sprawą. W tym samym czasie Michał wyglądał na wręcz znudzonego. Jednak nie było wiadomo czy jego wychowankiem czy może wojną.
-Co chcesz zrobić? Zabić go? Innego wyjścia nie widzę. -Stwierdził Michał który zaczął iść dalej. Alienor natomiast nie ruszył się na krok. Zabić go? Nie przeszło to młodemu Aniołowi przez myśl. Taki czyn był karany upadnięciem na nieskończoność. Jednak czy to nie był wyjątek? Śmierć jednej jednostki dla życia miliardów. Wszechmogący mu przebaczy. Jak jeszcze Michał się za nim postawi! Anioł pobiegł w drugą stronę korytarza prosto do przejścia z Nieba na Ziemię. Archanioł zorientował się dopiero po kilku chwilach gdzie jego wychowanek zniknął. Odrazu żałował swoich słów.
Michał wszczął alarm. Alienor koniec końców był ważną częścią Nieba. Wiedział co on planuje i nie mógł do tego dopuścić. Jeśli dojdzie do procesu będzie musiał chronić przede wszystkim siebie... Zwłaszcza znając młodego Anioła który mógł wygadać detale które by mu zaszkodziły.
Kilka sekund różnicy a Anioł nie zdążyłby uciec. Niestety, zanim mógł zostać złapany, był już na Ziemi. Za trzy minuty Hitler miał odebrać telefon. Alienor siedział ukryty w pokoju z pistoletem w ręku. Czekał na odpowiedni moment, a gdy wreszcie usłyszał dzwonek, wstał i wycelował w Furhera. Oddając strzał w głowę.
Anioł wydał się być szczęśliwy przez jeden moment tylko po to by po chwili się przerazić. Jego dusza została wciągnięta do Nieba. Po każdym grzechu dokonanym przez stworzenia z Niebios, czekał ich proces. Miał on na celu ustalenia kary którą najczęściej było upadnięcie. W tym przypadku było tak samo.
Stał on przed samą Trójcą Świętą oraz Michałem, gdyż był on jego wychowankiem. Wszyscy wzrok skierowany mieli na Alienora który był widocznie przejęty całą sytuacją. Głos zawsze najpierw zabierał Wszechmogący.
-Alienor. Anioł obdarzony mocą widzenia przyszłości popełnił grzech ciężki. Trzydziestego kwietnia o godzinie piętnastej czterdzieści pięć, tysiąc dziewięćset czterdziestego piątego roku zamordował człowieka, był on znany jako Adolf Hitler. Zbrodniarz wojenny, przywódca Trzeciej Rzeszy. Jest on już na drodze do czeluści piekielnych gdzie spędzi wieczność. Jest to twój pierwszy proces, a sam żyjesz jedynie kilka stuleci, dlatego twój opiekun Archanioł Michał wypowie się na twój temat. -Bóg brzmiał jak kobieta. Młoda, rześka i miła. Tak Alienor sobie Wszechmogącego wyobrażał więc taką formę przyjął.
-Alienor był dobrym uczniem, przynajmniej z początku. Wyglądał na czystego, porządnego Anioła. Jednak z czasem zaczął kusić mnie jak wąż. Oczekiwał ode mnie rzeczy niemoralnych. Zawsze go pouczałem, myśląc, że mu przejdzie. Niestety widzę, że to był tylko początek. Jego miejsce jest w Piekle. -Głos Michała był zimny. Młody Anioł wręcz ledwo go poznawał. Archanioł zawsze był dla niego przecież miły. No, czasami zachowywał się trochę sztywno... Jednak gdy byli sami zawsze obdarzał go miłością. Tutaj nie było żadnego kuszenia... Jego Mentor przecież sam się przymilał! O co chodzi?
Zagubiony Anioł nie potrafił z siebie wydusić ani słowa. Trójca Święta zaczęła debatę. Czemu mieli by nie uwierzyć Michałowi? Alienor był postawiony w bardzo złym świetle a bronić sam się nie umiał. On był przerażony i roztrzęsiony. Wokół niego były prowadzone rozmowy a ten nie umiał wydusić z siebie jednego słowa... Był bezsilny. Jedyne co zrozumiał to "Przepraszam, że do tego doszło." wypowiedziane przez Michała. Potem poczuł tylko jak leci w dół. Jego skrzydła zaczęły piec, jakby się paliły. Zmieniły one barwę z białych na czarne.
Obudził się on już w Piekle. Jednak nie siedział tam długo. Wydostał się zanim jakiś demon go zauważył. Był młody, jednak każdy Anioł wiedział jak Upadli oraz ich skrzydła są cenni. Dlatego wrócił na Ziemię w pośpiechu. Nie wiedział który był dzień ani rok. Jedyne co chciał to uzyskać odpowiedzi od Michała. Czemu go zdradził? Czemu?
YOU ARE READING
Teachers Pet
FantasyAlienor został oszukany, poniżony oraz zostawiony na pastwę losu. Był on Upadłym. Byłym wychowankiem samego Michała Archanioła. Poświęcił się dla ludzkości po czym oka go opuściła. Czy dostanie co mu się należy? //Update co tydzień w niedzielę
