Od dziecka, April, była ciekawa wszystkiego. Pełna energii, chciała poznać wszystko, na co się napotykała. Przynosiła ranne zwierzęta do domu, bo "tato, ten ptak ma złamane skrzydełko", zawsze przynosiło to panu Alexandrowi poczucie, że dobrze ją wychował. Wychowując samotnie delikatną córkę, starał się poświęcać jej najwięcej czasu jak tylko mógł, mimo spędzania wielu godzin w pracy, oraz prac w domu, zawsze starał się znaleźć czas dla ciekawej świata córki.
Tym, co blondynka ceniła sobie najbardziej, były jego opowieści o żonie. Matce, której April nawet nie mogła pamiętać. Kobieta umarła parę lat po porodzie, przez raka który nie dał jej w pełni zasmakować macierzyństwa. Taka był już kolej rzeczy i mała dziewczynka, nawet w takim wieku to rozumiała. Miała kochającego ojca, który robił jej za oboje rodziców i to jej wystarczało. Uwielbiała za to słuchać, prawie codziennie przed snem, opowieści taty o zakochiwaniu się.
Rozpoczęło się to od tego, że pewnego dnia młoda Ainsley znalazła stare zdjęcie ze ślubu rodziców. Pobiegła od razu do taty, pokazując mu swoje znalezisko. Wtedy z jej ust padło zdanie, które do końca życia zostało i prawdopodobnie już zostanie zapamiętane.
*tato, opowiedz mi o tym, jak rozpoznać prawdziwą miłość, taką jak ty i mama*
Po tym mężczyzna mógł być już pewny, że dobrze ja wychował. Była delikatna, ciekawa miłości, wrażliwa i pełna dobrych, jak i złych emocji. Całość tworzyła w niej istotę, którą ojciec mógł dumnie nazywać córką.
Niestety ludzie nie żyją wiecznie, a ich opowieści nie będą już do końca opowiadane, natomiast mogą być zapamiętane. Tydzień przed skończeniem szkoły, April została powiadomiona, że jej najukochańszy rodzic, umarł w wypadku samochodowym. Pijany kierowca wiechał w jego samochód, nie dając mu nawet szans na przeżycie. W taki sposób April została pozbawiona jedynej osoby, która zawsze przy niej była, została całkowicie sama, bez matki i bez ojca.
Przez nasze życie nigdy nie myślimy o tym, co by się stało, gdybyśmy znaleźli się w sytuacji kompletnej pustki, kiedy nie mamy już dosłownie nikogo. Mamy wrócić do tego samego mieszkania, udawać, że od zawsze byliśmy w nim sami, zapomnieć o istnieniu osób, które zniknęły z naszego życia?
Blondynka wiedziała, że nie może zapomnieć, chciała pamiętać swojego tatę, jego ciepłe spojrzenie, które posyłał jej za każdym razem, kiedy schodziła rano na śniadanie, jego cudowne ściski, które dostawał niezależnie od sytuacji, o zwyczajnym wyjaśnianiu pojęcia miłości, które dawał jej, kiedy tylko go o to prosiła. Nie chciała go zapomnieć, bo nie mogła.
Wyprowadziła się z małego miasteczka, do Londynu, aby nie musieć żyć w domu przepełnionym bolesnymi wspomnieniami. Miała wreszcie wkroczyć w dorosłe życie, jednak nie miała pojęcia jak. Dostała się do wymarzonego collage'u, dostała nawet pokój w akademiku, oraz stypendium. Ojciec byłby z niej dumny.
Teraz stałą przed białym budynkiem, z paroma pudełkami, szukając po kieszeniach karteczki z numerem pokoju, oraz innymi informacjami, które powinny się jej teraz przydać, zwłaszcza kiedy miała to wszystko ogarnąć sama.
YOU ARE READING
Two Ghosts || H.S
FanfictionPrzez całe dzieciństwo April namawiała Ojca, aby opowiadał jej o tym jak wygląda zakochiwanie się. Jako dziecko uwielbiała słuchać jak mężczyzna opowiadał o poszczególnych momentach w których wiedział, że zakochuje się w jej mamę. Skąd miała wiedzie...
