Kłótnia o nic?

5 0 0
                                        

Opowiadanie Pawła

Minęły 4 lata od wydarzeń na kolonij.
Teraz wszystko jest inne. Mieszkam z Dominiką w radomiu. Nasza rodzinka wynosi 3 osoby. W tym jestem ja, maleńka Wiktoria oraz moja ukochana żona Dominika. Nasze życie było piękne kiedy sie wprowadzaliśmy, wychowywalismy cureczke jak była niemowlęciem i przez ostatni rok. Mieszkalismy w mieszkaniu. Było 3 pokojowe, z kuchnia i łazienka. W radomiu znalazłem prace jako mechanik mam dobrą pensjie i dobre godziny pracy. Moja żona Domi za to 3 lata nie pracowała tylko sie uczyła. Powiedziala mi ze bedzie ksiegowa i tak sie zaczeło dziać szukala na roznych stronach oferty o prace,ale nic nie mogła znaleźć. Minęły tak 4 lata i byla w czasie studiow. Kolezanka podesłała jej link do pewnego ogłoszenia i ona odrazu zaczeła czytać.

Facet napisał w ogłoszeniu tak:
Szukam pewnej kobiety na stanowisko sekretarki.
Bedzie zajmowac sie budżetem firmy oraz innymi sprawami biurowymi.
Wypłata wynosi 10tys na miesiąc za dobre sprawowanie.

Ona odrazu przepisała numer i zadzwoniła.
Gdy skończyła przybiegła do pokoju małej i powiedziała ze znalzła prace. Od tego momentu wszystko sie zaczeło psuć. Ja gdy uslyszałem to co do mnie powiedziała,to zastygłem i powiedzialem jej ze spoko leko zażenowanym głosem. Mysłałem ze tego nie zauważy ale jednak.

D:
Czy tobie coś nie pasuje w tym ze ide do roboty?

P:
Wszystko mi pasuje, czemu od razu robisz wojne o mój jeden gest. - powiedziałem juz wkurwionym głosem

D:
Bo wiem ze cie to wkurza ze inni faceci bedą na mnie patrzeć. A po drugie chcesz bym tylko gotowała,sprzatała i sie bzykała to jest juz uciążliwe.

Popatrzyłem przez chwile na nia i pamietam ze gadalismy jeszcze rok temu ze chce syna. Ona wyjezdza mi tu z tekstem ze tylko do domu jest potrzebna. Dobra zajme sie corka teraz by jej nie sluchac bo zaczyna już pierdolić - pomysłałem sobie tak w głowie i też tak zrobiłem. Mała zaczeła płakać w tym momencie i szybko zmieniłem jej pieluszke oraz podałem mleko. Od razu wiedziałem o co maluszkowi naszemu chodzi. Ja gdy byłem w domu to dawałem czas dominice by zajęła się sobą,a nie tylko domem. Nawet nie zauwazyłem kiedy domi wyszla z pokoju.

Wieczorem
Wszedłem do pokoju i zobaczyłem ze prasuje sobie ubranie na rozmowe o pracę. Zauwazylem ze ubiera miniówke przylegającą do ciała, koszule biała i żakiet. Nic nie mowiłem i patrzyłem dalej. W pewnym momencie się schyliła do szafki. Miała tam kosz z bielizna i wyciagneła czarne rajstopy. Wkurzyłem sie troche bo dla mnie sie tak nigdy nie ubierała. Odpowiedziałem jej wieć:
Ty idziesz do pracy czy do klubu. Bo tak to ja ci nie pozwole isć.

D:
Jezus trzepiasz sie o stroj jaki ubieram. Bo co pala cie boli ze inni bedą na mnie patrzeć czy moze masz bol dupy ze przy tobie sie tak nie ubierałam.

P:
Wiesz co zakazuje ci isc do tej roboty. Twoje miejsce jest tu w domu, a nie kurwa w jakies robocie.a dodatkowo tak boli mnie to ze sie tak ubierasz do pracy.

D:
Wiesz co pocaluj sie w szanowne D.  Pojde tam i bede lepiej zarabiac od ciebie. Ty chcesz mnie chyba zniewolic ze tak gadasz.

P:
(Stoje i ciśnienie mam juz duże)
A kto sie zajmie naszą córką?

D:
Ty albo któraś z naszych mam.

P:
Chcesz je ściągać z warszawy lub krakowa do nas.

D:
Tak i ja ide do pracy bo mam dość juz troche ciebie i tego ze jestem zniewolona. Caly czas tylko siedze przy małej i staram sie ją uspokoic oraz niańcze. Inna kobieta tez by dała rade sie nią zająć,kiedy bedziemy w pracy.

P:
A moze ty zalujesz tego ze jesteś ze mną i ze urodziłas dziecko. Bo tak jest od jakiegoś czasu takie mam przeczucie.

D:
Nie zaluje i nie mieszaj do tego malej. To są nasze sprawy, a nie naszego maleństwa.

P:
Gdybyś była dobrą matka to bys została w domu. A moze chcesz mnie zdradzić z szefem, bo bardziej ci sie on podoba. Widzialem jak patrzylas na jego faceboka.

D:
Wiesz co kurwa przesadziłes. Po pierwsze jestem dobrą matką,a po drugie obczajałam go by wiedziec jak sie zachować. Wyjdz z tad lepiej i mi sie na oczy nie pokazuj do końca tego dnia bo to juz jest przesada.

Wyszedłem wtedy z pokoju i pierwszy raz poczułem ze to mocno przesadziłem. Gdy mnie wypraszała miała już łzy w oczach. Ubrałem wiec buty i wyszedłem z domu po cichu. Zjechałem windą w dół i ruszyłem wolnym krokiem na spacer. Nie wracałem dlugo do domu. Gdy dominika dzwoniła to odrzucalem od niej połączenia. Stwierdziłem ze niech troche przemysli nasza klutnie i mi tez niech da teoche czasu do namyslow. Usiadłem sobie na ławce daleko od domu i zacząłem sie zastanawiać nad tą całą sytuacją. Miala racjie w jakimś sensie moja praca nie przynosi nam dużych zysków ale zawsze jakieś byly. Leko mnie to zdenerwowało ze moja zona nie bedzie sie zajmowac dzieckiem tylko pracowac w biurze, ale tez wkurzyło mnie to ze faceci bedą sie na nią lampic. Ponieważ ona jest bardzo atrakcyjna kobietą i do tego jeszcze mlodą.

Nagle coś mnie wybudziło z transu myślowego i zobaczyłem pewna dziewczyne. Było widac że mlodsza o demnie o kilka lat. Patrzyłem na nią i nie wiem dlaczego cos mi sie w niej spodobało. To co mnie nagle wyjeło z transu to była klutnia. Popatrzyłem z tam tad skad sie wzieła ta klutnia i juz wtedy wiedziałem ze to znowu ta dziewczyna. Widac ze kluci sie ze swoim chlopakiem. Dokładnie nie slyszalem o co ale caly czas to ona była bezbrona,a to on był tym złym. Po glosie mozna było stwierdzic ze plakała wiec mogło chodzic o zdradę. Szybko wstałem i ruszyłem na inną ławke by im nie przeszkadzać.

Po pieciu minutach usiadłem na przeciw plynącej rzeczki i sluchałem jak sobie plynie. Było to odprężeniające,a zarazem uspokajające. Siedziałem tak chyba z 4 minuty. Odwrociłem sie w lewo i zobaczyłem jsk ławke dalej usiadła ona.

Opowiadanie Dominiki:

Po wyjsciu pawla zamknęłam na klucz drzwi. Usiadłam tyłem do drzwi i sie oparłam. Zaczęly lecieć mi łzy. To co powiedział paweł bardzo mnie w sercu zabolało. Wiem ze przesadziłam z strojem,ale chce sie pokazać jak najlepiej. Do tego doprowadziłam tym tekstem z pracą. Zaczely mi sie trząść ręce ze strachu pierwszy raz ze moge stracić rodzine. Moje myśli wędrowały po tym czy isc go przeprosić czy poczekac jak on zrobi pierwszy krok. Minęła godzina i nagle otworzyłam drzwi bo usłuszałam placz małej. Szybko wbiegłam do jej pokoiku. Pawła nie bylo to znaczy ze musiał wyjsc. Lekko zrobiło mi się glupio bo wiem ile dla niego znaczy nasza corka i ja.

Gdy już uspiłam malą to wzielam telefon i zaczełam do niego dzwonić. Chciałam go tym samym poprosić by wrocil do domu i go przeprosić. Była juz pozna godzina. Nie moglam sie do niego dodzwonic wiec zaczełam sie stresowac. Czy mu nic nie jest czy zyje. I takie złe mysli mnie dopadały przez to wszystko. Dzwoniłam caly czas ale właczala sie skrzynka pocztowa.

Cdn

Hotel nowego życia Stories to obsess over. Discover now