Wchodziłam do zatłoczonego budynku, gdy nagle podszedł do mnie Christian.
- Hej skarbie. - złapał moją dłoń.
- Heej. - chciałam go przytulić, ale on się odsunął.
- Co ty robisz?
- Witam się z moim chłopakiem. - zaśmiałam się lekko.
- Przecież nie w szkole. Tak nie wypada, okazywać sobie czułości przy wszystkich.
- Nie możemy choć raz złamać zasad? - uśmiechnęłam się.
- Nie, jestem przewodniczącym szkoły, nie mogę sobie na to pozwolić. - zaczął swój wywód.
- Denerwujesz mnie czasem. - mruknęłam.
- Spokojnie, kochanie. - szepnął - Po szkole pójdziemy do Ciebie i tam możemy się poprzytulać, okej? - uśmiechął się.
- Okej.
- Dobra, ja idę na lekcję. Do zobaczenia później.
- Do zobaczenia.
Czasami myślałam nad zerwaniem z Christianem, ale wiedziałam, że to byłby błąd. Dziewczyny i rodzice wciąż powtarzali mi, że powinnam cieszyć się z tego szczęścia, które mnie spotkało, bo Christian to taki dobry chłopak, z widokiem na przyszłość. Szłam korytarzem, nie rozglądając się, byłam trochę zdenerwowana. Skoro jesteśmy razem, to chyba mogę go chociaż przytulić. Każdy tak robi, tylko nie idealny przewodniczący szkoły Christian Johnson. Nagle z kimś się zderzyłam.
- O nie, przepraszam. - powiedział męski głos.
Podniosłam głowę i zobaczyłam Ethan'a. No świetnie. W dodatku oblał mnie jakimś napojem.
- Spokojnie, to tylko woda.
- Okej, zdarza się. - lekko się uśmiechnęłam.
Chciałam już iść, bo gdyby ktoś mnie z nim zobaczył to miałabym przechlapane.
- Głupio mi teraz, że cię oblałem. Może, gdybym zabrał cię na kawę, to udałoby mi się ci to wynagrodzić.
- Nie, spokojnie. Zdarza się, nie musisz mi tego wynagradzać.
- Ale chcę. - puścił mi oczko.
- Bardzo dziękuję, że chciałeś zaprosić mnie na kawe, ale naprawdę, nie musisz.
- Okej, spróbuje później. - uśmiechnął się do mnie i odszedł.
Odwróciłam się i zobaczyłam Vivienne i Mie, patrzące w moją stronę. Już po ich minach wiedziałam, że nie są zadowolone z tego, jak szczerzyłam się do Ethan'a. Może ten brunet ma łatkę chuligana, ale nie znam go, a w dodatku jest bardzo przystojny. Czasami chciałabym, żeby taki ktoś jak on zainteresował się mną, ale nie licząc tylko na to, że od razu się przed nim rozbiorę.
- Czemu rozmawiałaś z Ethan'em? - spytała Mia z wyrzutem, zaraz po tym jak do nich podeszłam.
- On tylko na mnie wpadł, oblał wodą i mnie przepraszał. - broniłam się.
- Tylko? - wtrąciła się Viv.
- No chciał też zaprosić mnie na kawę.
- Spławiłaś go, prawda?
- No tak.
- To dobrze, kochana. Lepiej z nim nie rozmawiaj, bo to zła partia. Mogłyby ci się pogorszyć oceny i nie dostałabyś się z nami na studia w Nowym Yorku.
- Tak, wiem. Poza tym, jestem z Christianem.
- A właśnie, jak tam z nim?
- Nic ciekawego, chciałam go dzisiaj przytulić, ale on nie chciał w szkole.
ESTÁS LEYENDO
Wiesz, kocham Cię
RomanceLea to 17 letnia brunetka, pochodząca z bogatej rodziny. Jej rodzice prowadzą własną firmę i prawie całe dnie przesiadują w biurze, jednakże córkę wychowali na grzeczną i poukładaną dziewczynę. Lea to wzorowa uczennica, określana czasami, przez rówi...
