1. Prolog

550 48 5
                                        

Łapanka!

Przeraźliwy krzyk odbił się echem od szarych kamienic stojących na ulicy Chmielnej i wędrował wzdłuż chodników docierając do uszu każdego przypadkowego przechodnia, którego życie właśnie miało zmienić się na zawsze. Nie wiadomo, czy bardziej przerażający był widok dwóch niemieckich ciężarówek, odcinających oba końce ulicy w samym centrum Warszawy, wychodzących z nich wysokich żołnierzy, wyglądających tak samo przez zielony mundur z karabinami w rękach, gotowych w każdym momencie strzelić do niewinnego człowieka, czy to jedno wykrzyczane słowo, pozbawione jakiejkolwiek nadziei na ratunek.

Ludzie w popłochu zaczęli uciekać, chować się w drzwiach jeszcze niezamkniętych kamienic, błagając właścicieli o kawałek miejsca gdzie mogliby przeczekać najgorsze chwile, może nawet ujść z życiem. Jednak ich prośby na niewiele się zdały, a nadzieja ulatywała z każdą zamkniętą klamką z obawy przed wyludnianiem kamienic.

Można było zaobserwować różne postawy względem patrzącej już w oczy śmierci. Byli tacy jak młody, przystojny przedsiębiorca z teczką w dłoni, którzy z pewnością w normalnych okolicznościach nie okazaliby cienia słabości, jednak stojąc pod ścianą ze skierowaną lufą karabinu w ich stronę nie potrafili powstrzymać cieknących po policzkach łez, kiedy ostatni raz żegnali się z żonami, matkami, dziećmi, trzymając w dłoni ich zdjęcia. Podobny los czekał starszą kobietę, która w swoim życiu przeszła już trudy zaborów, pomagała szyć ubrania w czasach Wielkiej Wojny, jednocześnie modląc się o spokojną starość pośród gromadki wnuków. Jej marzenia o odejściu do wieczności we własnym łóżku z kochającą rodziną u boku stały się niemożliwe do spełnienia. A jaka była w tym jej wina? Znalazła się tylko w nieodpowiednim czasie w niewłaściwym miejscu. Tam jednak śmierć nie pytała o plany, to ona układała swoje, kierując decyzjami niemieckich żołnierzy.

Ktoś w ostatnim akcie bohaterstwa starał się uciec z ulicy Chmielnej, przeciskając się przez stłoczonych ludzi, próbując uniknąć linii ognia, jednak i jego w końcu dosięgły śmiercionośne kule, a krew uciekiniera naznaczyła szary bruk. Matki starały się uspokajać płaczące dzieci, opowiadając im o lepszym świecie, gdzie po ulicach zamiast czerwonej cieczy płynie słodka czekolada. Niektórzy, odważniejsi, wypatrywali z okien swoich bliskich wśród pechowej grupy skazańców, prosząc o to, by ich syn kolejny raz spóźnił się na obiad, co tym razem uchroniłoby go od wyroku. Ze współczuciem oglądali twarze stojących pod ścianą wybrańców, mając w głowie tę jedną zasadę, której nauczyli się przez cztery lata trwającej okupacji: "lepiej oni niż my".

Podczas gdy myśli ludzi na ulicy Chmielnej były przy ich bliskich, aby ostatni raz oczami wyobraźni przytulić kochane osoby, w jednej głowie kłębiły się miliony pomysłów, w jaki sposób oszukać okrutny los. Uczono ją przecież wielokrotnie, jak postąpić w sytuacji patowej, jednak w tamtym momencie słowa dowódcy uciekały jej z głowy i nie umiała przypomnieć sobie ani jednego polecenia. Nie potrafiła skupić się na tyle, by wymyślić sensowny plan ucieczki, po którym nie skończyłaby jak ten głupiec, którego ciało leżało parę metrów za jedną z ciężarówek. Za pasem od spodni ciążył jej pistolet, którego nie zdążyła zdać po ostatniej akcji na jedno z warszawskich kin. Gdyby Niemcy zauważyli, że posiada broń, za parę chwil siedziałaby już w jednym z pokojów przesłuchań w budynku przy alei Szucha, a takiego losu wolałaby uniknąć za wszelką cenę. W gotowości miała zaszytą tabletkę z cyjankiem w kołnierzu płaszcza, jednak na taką ostateczność nie była gotowa.

Stała pod ścianą wraz z innymi, płaczącymi ludźmi i przyglądała się ciężarówkom, które oddzielały wolność od śmierci, szukając słabego punktu, który mogłaby wykorzystać. Przy jednej z nich stało trzech uzbrojonych Niemców, a kolejnych dwóch siedziało w aucie, przy drugiej dwóch żołnierzy toczyło ze sobą intensywną wymianę zdań, jakby życie kilkudziesięciu niewinnych warszawiaków nic dla nich nie znaczyło.

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: May 07, 2020 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

WarschauWhere stories live. Discover now