"- Co się tak gapisz szmato? - krzyknął na mnie chłopak, gdy stałam naprzeciw niego na korytarzu szkolnym i przyglądałam się jego dojrzałej twarzy.
-Nic, patrzę się, tak po prostu - uśmiechnęłam się i wzięłam torbę, która stała za moimi nogami. Udałam się w stronę klasy, w której będę miała teraz lekcje.
Zajęcia artystyczne, jedne z ostatnich w tym roku szkolnym. Jedyny mój ulubiony przedmiot. Tutaj mogę pozwolić sobie na swobodę tworzenia. Tutaj nikt nikogo nie oceniał. No może oprócz nauczyciela, bo on musiał wykonać swoją pracę.
Usiadłam po cichu w ławce i czekałam na dzwonek, po którym nauczyciel zjawił się w klasie.
Wyjęłam piórnik z plecaka i otworzyłam go. Wyjęłam z niego kilka ołówków. Ułożyłam je na kartce. Pierdolony perfekcjonizm.
- Dzień dobry, dzisiaj będziecie rysowali portrety swoich kolegów z klasy. Za chwilę się rozdzielimy na pary.
Siedziałam cicho i czekałam na przydzielenie pary. Nie lubiłam pracować z kimś. Od trzech lat chodzę do tego gimnazjum, a i tak nie zdążyłam zapoznać się ze swoją klasą.
Znam może z trzy osoby, standard jak na aspołeczną nastolatkę z problemami w rodzinie.
Wszyscy zaczęli spekulować, kto z kim będzie rysować się nawzajem. Ja błądziłam wzrokiem po ścianach, oglądałam rysunki na gazetce, w których było kilka moich.
- Dobra, czy wszyscy już przygotowali swoje przybory? - spytała nauczycielka.
Cała klasa popatrzyła na nią, a ja siedziałam ze wzrokiem wlepionym w podłogę.
- A więc, Tomek z Magdą, Ania z Łukaszem, Borys z Andzią...
Rozejrzałam się po sali, wzrok Borysa spoczywał na mnie. Przez moje ciało przeszedł lekki dreszcz. Chłopak wstał i zaczął zmierzać do mojej ławki.
Usiadł naprzeciw i ustawił swoją kartkę tak, aby było mu wygodnie rysować.
W jego oczach widziałam straszne znudzenie i niezadowolenie. Musiałam uwiecznić to na swojej kartce.
Rozpoczęłam szkic, spoglądałam na Borysa co chwilę, lekko unosząc głowę znad kartki.
Powoli powstawał zarys postaci, a ja zadowolona, skończyłam po 30 minutach.
Odłożyłam kartkę na stół, obróciłam ją do góry nogami i wpatrywałam się w chłopaka, który siedział naprzeciw mnie.
Uśmiechnięty również położył kartkę jak ja. Gdy pani obwieściła koniec czasu, podaliśmy sobie kartki. Obejrzałam jego pracę, zaśmiałam się cichutko, a na moją twarz wkradł się rumieniec.
Chłopak za to siedział nieruchomo i z osłupieniem lustrował każdy skrawek kartki.
- Wow, jest tak podobny do mnie - zaśmiał się.
- Bardzo mi się podoba - uśmiechnął się mocno.
Obrócił się w stronę swojego ziomka, Antka, który siedział ławkę przed nami. Przyłożył kartkę do skroni i zaczął chwalić rysunek, mówiąc, że mam spory talent.
- Cieszę się, że ci się podoba - powiedziałam cicho, gdy chłopak obrócił się znów w moją stronę.
- Masz jakieś plany na dzisiejsze popołudnie? - spytał, lustrując moją twarz.
- Niestety, nauka. Egzaminy coraz bliżej, a ja mam zbyt duże ambicje i chce dostać się do dobrego liceum - naciągnęłam trochę prawdę.
To nie tak, że nie chciałam się z nim spotkać. To też nie przez to, że muszę się uczyć. Boję się reakcji rodziców. Zawsze muszę wracać prosto do domu, zająć się dziećmi, posprzątać dom czy ugotować obiad. Jeżeli nie zrobię czegoś, to macocha się wkurza, ba, to nawet i zbyt błahe słowo, ona się potężnie wkurwia.
- Umm, to może w przyszłym tygodniu? - spytał po raz kolejny z nadzieją w głosie.
- Zobaczymy, pogadamy jeszcze o tym - uśmiechnęłam się i równo z dzwonkiem zerwałam się z ławki.
Biegłam przez całą szkołę, wprost do szatni, by szybko przebrać buty i narzucić na barki cienką dżinsową kurtkę, i wybiec ze szkoły, tak, by zdążyć na najbliższy autobus.
Ostrożnie wsiadłam do środka, było dzisiaj troche ludzi, ale to nic, udało znaleźć mi się dobre miejsce, aby usiąść. Po piętnastu minutych wyszłam na świeże powietrze. Do domu musiałam jeszcze trochę przejść pieszo, lecz mi to nie przeszkadzało, lubiłam spacerować.
YOU ARE READING
Rysunki|| Bedoes
RomanceGimnazjum, ostatnia klasa, Angelika chce skończyć ją z jak najlepszym wynikiem, lecz Borys ma inne plany na życie. Mimo, że chodzą do jednej klasy od trzech lat, poznali się dopiero w lutym ostatniego roku wspolnej edukacji.
