Paczka

110 2 1
                                        

Potrzebowałam wakacyjnej pracy. W okresie w jakim jej poszukiwałam była tylko jedna dogodna dla mnie opcja-zostałam nianią. Dziecko ,którym się opiekowałam byłko niemowlakiem , jego rodzice mieszkali w bogatej dzielnicy. Często się nim opiekowałam, z racji ich zawodu -byli biznesmenami. Mimo tego , praca nie sprawiała mi trudności z racji wieku ich potomka oraz naprawdę dobrej płacy. Dzień  zaczął się normalnie. Poranna kawa ,prysznic, śniadanie -codzienna rutyna. Popołudniu dostałam wiadomość od Pani Smith, że o dziewiętnastej mam się stawić u nich w domu aby popilnować ich syna. Potwierdziłam. Wieczorem zgodnie z planem udałam cię do pracy. Chłopiec już spał , a jego rodzice powiedzieli mi o ,której będą. Dali mi kamerkę do pokoju niemowlaka abym mogła go obserwować w niezależnie w jakim punkcie bym się znalazła. Gdy wyszli ja jak zwykle włączyłam telewizor i czuwałam .Po godzinie nic nie robienia usłyszałam dźwięk  telefonu ,,to rodzice'' pomyślałam i odebrałam słuchawkę. Myliłam się nie byli to państwo Smith-był to płacz dziecka. Stwierdziłam ,że to jakieś gówniarze do mnie dzwonią- jednak narodził się we mnie niepokój. Poczułam się nieswojo. Spojrzałam na kamerkę- chłopiec spokojnie leżał w łóżeczku. Ogarnęła mnie ulga. Wróciłam do swoich poprzednich czynności. Gdy mineło kolejne sześćdziesiąt minut (podczas których obsesyjnie zaglądałam do kamerki) zadzwonił dzwonek do drzwi. Udałam się do nich, spojrzałam przez wizjer. Był to kurier. Otworzyłam mu drzwi. Nie mówiąc mi nic podał mi paczkę i odszedł. Zdziwiona jego zachowaniem udałam się do kuchni, z ciekawości zobaczyłam do kogo zaadresowana jest ta paczka. Ku memu zaskoczeniu widniał tam napis ,,SPÓJŻ NA KAMERKĘ". Serce zaczęło mi bić , nogi wbiły się w ziemię, tak bardzo bałam się ruszyć. Wiedziałam ,że muszę sprawdzić , jednak tak byłam przerażona myślą tego co może tam być . Drżąc na całym ciele pobiegłam do kamerki , mięśnie miałam spięte na całym ciele. Czułam ,że jestem obserwowana. Zebrałam w sobie resztki odwagi i sprawdziłam kamerkę. Nie było dziecka. Zaczęło kręcić mi się w głowie bałam się odwrócić wzrok w obawie ,że ktoś tam będzie stał. Jednak postanowiłam sprawdzić zawartośc paczki (do pokoju nie byłam w stanie wejść). Otworzyłam ją-była tam głowa syna państwa. Smith. Zanim zdążyłam zareagować usłyszałam głos ,,Nianiu...ciałko jest za tobą".

You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Apr 18, 2020 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Straszne...historieWhere stories live. Discover now