Bez kitu. Chyba nie tylko ja mam problem (aktualny) z wychodzeniem na dwór. Mam gówno nie podwórko, ze znajomymi ani rusz, a kurwa w domu opierdalam się już mieche. Jedyna pozytywna rzecz jaka mnie spotkała podczas qwarty (tera wymyśłiłam xd) to spotkanie takiego fajnego chłopaka w grze, a po tygodniu już kurwa piszemy do śb jakbyśmy się znali 2 lata... Takto opierdaling O TAKI. Nauczycielki-szmaty już kurwa puściły torpede z dupy i napierdalają nam tyle prac domowych co w szkole tyle nwt nie mamy, a biologica już pierdzielnęła nam sprawdzian. No japierdole...
CZYTASZ
Problemy z moje życia
Humoryyy no więc pomysł na książke wzięłam od Fioletowe Jaguara qwp znajdziecie tu mojeproblemy z życia wzięte
