5 kwietnia
Yue
W pewnym momencie usłyszałam irytujący dźwięk,przez który moje bębenki uszne chciały eksplodować. Kobieta,która uratowała mnie tamtego dnia chciała mi coś powiedzieć. Jednak zagłuszał ją ten okropny dźwięk. Chciałam móc w końcu usłyszeć jej słowa i to co miała na myśli. Ze wszystkich swoich sił próbowałam go usłyszeć. Niestety tym razem również mi się to nie udało. Irytującym dźwiękiem okazał się być mój przeukochany budzik,który zapraszał mnie do rozpoczęcia tego jakże pracowitego dnia. Mimo że jest weekend i nie muszę iść do szkoły,to jednak ktoś musi zarabiać na utrzymanie rodziny i spłacenie wszystkich kredytów,które zostawił nam ojciec. Tak ściśle ujmując mieszkam razem z mamą i młodszą siostrą, kiedy byłam mała ten alkoholik nas porzucił i zostawił z kredytami. Z ogromną niechęcią podniosłam się z łóżka i skierowałam do szafy w celu wybrania odpowiednich ubrań. W oczy od razu rzuciły mi się czarne dresowe spodnie z lampasami oraz pomarańczowy t-shirt z nadrukiem portretu białego kotka. Przerzuciłam odzież przez plecy i lekkim krokiem ruszyłam w stronę łazienki. Kiedy założyłam na siebie ubrania,zabrałam się za robienie makijażu kosmetykami,za których testowanie dostaje wynagrodzenie. Nie jest to duża kwota,ale wystarczająca aby spłacić minimalną część długów. Dodatkowo nie muszę przejmować się kosztami mojego wyglądu. Oczywiście to samo dotyczy ubrań,jednak biorąc pod uwagę w jakie miejsce się wybieram, tona makijażu i zbyt ekstrawagancki strój odpadają. Nałożyłam trochę kremu BB, wytuszowałam rzęsy i pomalowałam usta pomadką w kolorze brzoskwini. Po wszystkich porannych niezbędnych toaletowych czynnościach skierowałam się do kuchni. Mama siedziała nad rachunkami,przeliczając czy stać nas będzie na utrzymanie się w następnym miesiącu,a siostra przygotowywała śniadanie. Był to dość codzienny widok. Można powiedzieć,że jesteśmy dobrze zorganizowane i mamy odpowiednio przydzielone obowiązki. Ja pracuję i staram się zyskiwać pieniądze,mama również pracuje i dodatkowo zajmuje się rachunkami,a za to Yumemi gotuje i zajmuje się obowiązkami domowymi.Czasem zastanawiam się w jaki sposób 12-latka daje sobie tak świetnie radę. Szczególnie,że niedługo czekają ją egzaminy.
-Yue! Chodź! Zrobiłam nam śniadanko,dzisiaj jest wyjątkowo duże,więc możesz brać tyle,ile dusza zapragnie.
-Powiedz Yumemi. Nie męczy cię już dbanie o obowiązki domowe? Jeżeli chcesz to ja mogę się tym zająć- Przyznałam,w nadziei licząc na to,że się zgodzi. Kocham moją młodszą siostrzyczkę i nie chce,aby się przepracowywała.
-Nie,nie męczy mnie to. Tak właściwie to lubię to robić- Odparła, lekko się uśmiechając.
-Yue! Pospiesz się! Spóźnisz się do schroniska!- Wtrąciła w naszą pogawędkę mama.
Zdając sobie sprawę,że ma rację i mam naprawdę niewiele czasu. Błyskawicznie pochłonęłam moją porcję śniadania i ruszyłam w kierunku pracy. Tak,moją pracą była praca w schronisku dla zwierząt. Była ona jak dotąd najlepszą z możliwych opcji. Miałam do wyboru również kawiarenkę,lecz musiałabym się ubierać jak pokojówka. Dodatkowo ktoś znajomy mógłby mnie tam zobaczyć i nie byłoby to komfortowe. Pracując w schronisku czuję,że pomagam nie tylko swojej rodzinie,a wielu rodzinom w odnalezieniu przyjaciela oraz tym zwierzętom w odnalezieniu domów. Gdy byłam już na miejscu od razu zauważyłam jakieś dziwne zmiany. Pracownicy wydawali się być strasznie szczęśliwi i wyglądało na to,że odbywało się jakieś zgromadzenie. Przepchnęłam się przez kilka osób,aby móc zobaczyć co się dzieje. Niestety byłam za niska nawet wtedy,gdy stawałam na palcach.
-Oooo cześć! - Usłyszałam kobiecy głos,była to moja koleżanka z pracy.
- Cześć Akane. Co tu się dzieje?
-Ahhh! Kochana cudowna wiadomość! Wszystkie zwierzęta, te w schronisku oraz te których ludzie już nie chcą znalazły nowy dom.
-Że co??!! Jak to się stało?!- Nie dowierzałam własnym uszom. Była to wprawdzie fantastyczna wiadomość,ale tym samym postawiła mnie pod ścianą. Schronisko było moim główym źródłem dochodu.
YOU ARE READING
HYAKKOU worth more than KOTOBA
RomanceHistoria skupia się na dziewczynie,która jeszcze do niedawna nienawidziła mężczyzn. Jednak słowa pewnej kobiety i przypadkowe spotkanie to zmieniają. Jak potoczą się dalsze losy bohaterki?
