Dla J. K.

142 4 0
                                        

Kożuch rozpaczy
Czarny jak włosy
Wyzwalasz uczucia
Źródło niemocy

Łapię spojrzenia
Na metr oddalone
I skrywam w środku
Jedno pragnienie 

Że mnie dostrzeżesz
Spośród kilkuset
Dających ci serce
Pod twoim zdjęciem

Przytłaczam sobą
Nie sprawiam że
Bierzesz oddech
Uderzasz się w pierś

W której ta część
Jest już oddana
I znowu złamana
Przez najprostszego

Powracasz do kożucha
Który miał cię wyzwalać
A teraz przed zimnem
Się pod nim ochraniasz

Chciałaś być obdarzona
Szczerym uczuciem
Więc pod każdym tekstem
Się podpisałaś J. K.,
czyli Jestem Kochana

2020Where stories live. Discover now