Prolog

72 6 0
                                        

Kiedy byłem małym chłopcem
rodzice zabierali mnie na
wakacje, do małej wioski niedaleko
góry Seorak.
Kiedy pierwszy raz tam przyjechaliśmy
miałem około 5 lat.
Było to dla mnie zupełnie obce
miejsce w którym nie było
nic znajomego.

Drzew, budynków, ludzi
nawet zapachy były inne od tych,
do którym przyzwyczaiłem
się w mieście.
Dla takiego małego chłopca
to dość duży szok.

Pierwsze kilka dni spędziłem
z rodzicami albo oglądając
bajki w salonie.
Nie miałem nikogo do zabawy,
za bardzo bałem się
wyjść z naszego domku na podwórko,
a co dopiero porozmawiać
z kimś zupełnie obcym.

Po tych kilku dniach przyswajania
się do nowego otoczenia
i rozpakowywania naszych
rzeczy. Przyszły do nas
trzy osoby.

Kobieta i mężczyzna
których znałem z zdjęć wiszących
w naszym mieszkaniu w Seulu,
i chłopiec w moim
wieku, którego nie znałem.

-Hyunjin to jest Seungmin  -
powiedziała kobieta. A ja
schowałem się za nogami mojej mamy.
-Seungmin zajmij się
nowym kolegą.
Powiedziała do mnie mama.

-Ch-choć - powiedziałem do
drugiego chłopca
rumieniąc się delikatnie.

Zaprowadziłem go do
mojego tymczasowego pokoju.
Usiedliśmy na łóżku
i przez chwilę siedzieliśmy
w ciszy.

-Jestem Hyunjin - powiedział
tamten, uśmiechając się
przez co, jego oczy zmieniły się
w dwie małe szparki.
-S-Seungmin - odwzajemniłem
uśmiech.

I'll waitDonde viven las historias. Descúbrelo ahora