Wspomnienie Śmierci...

261 11 1
                                        

Była 6:47 rano kiedy wstałem żeby przyszykować się do nowego Gimnazjum do którego miałem dziś iść. Bylem tak pod ekscytowany ze dosłownie 3 razy się wracałem do domu po rzeczy bo w pospiechu zapomniałem. Dosłownie jeszcze nigdy się tak nie czułem idąc do liceum. Puściłem sobie muzykę na Spotyfie która lubię i daje mi takiego jak by kopa. Idąc ulica ludzie patrzyli na mnie nie wiem czemu przecie miałem na sobie tylko czarno-fioletowa bluzę z kapturem chustę oraz czarne spodnie i czarno fioletowe adidasy wszystko robione za darmo na zamówienie.
Bylem tak zafascynowany nowym liceum ze aż nieświadomie wszedłem na pasy.
Gdy zorientowałem się ze stoję na środku ulicy i jest czerwone by nie przechodzić odruchowo spojrzałem w lewo i stanołem jak wryty nie mogłem zrobić ani jednego kroku kiedy zauważyłem ze jedzie na mnie auto w tej chwili miałem same czarne myśli.Nagle w ostatniej chwili poczułem jak coś mnie uderza w tył pleców przez co uniknołem śmierci bo odleciałem przez te uderzenie na drugi koniec pasów. Przez chwile nie wiedziałem co się dzieje potem rozejrzałem się i zauważyłem dziwna postać stojącą na gałęzi drzewa z piłka pod pacha po czym postać zeskoczyła z drzewa i znikła a ja po chwili wstałem i otrzepałem się z kurzu.

Chwile stałem patrząc się w miejsce gdzie widziałem dziwna postać po czym ruszyłem dalej w stronę liceum.

Gdy dotarłem już pod Gimnazjum patrzałem i nie dowierzałem ze będę kiedy kolwiek chodzić do słynnego Gimnazjum Raimona. Gdy tak stałem i patrzałem się na liceum zaczepił mnie jakiś chłopak z blond włosami wyglądał jak uczeń 2 roku sądząc po jego wyglądzie.

-ej wchodzisz czy będziesz tu tak stać na środku bramy liceum?
-A! tak już wchodzę wybacz..
 -nic się nie stało po prostu blokujesz niepotrzebnie drogę.

chłopak uśmiechnoł się do mnie lekko po czym odszedł a ja po chwili tez po szedłem już do szatni się przebrać w mundurek. Kiedy się przebrałem zabrzmiał głos z głośników wzywający mnie do gabinetu dyrektora na drugim pietrze. Bezwłocznie się tam udałem.

Kiedy stanołem przed wejściem do gabinetu serce zabiło mi mocniej po czym pewny siebie zapukałem do drzwi i wszedłem do środka po czym ukłoniłem się do dyrektora oraz nauczyciela który stal obok niego.

-wzywał mnie pan panie dyrektorze wiec oto jestem
-tak wzywałem cie młodzieńcze bo chciałem ci przedstawić twojego wychowawce Pana Arona Spy'a 

Ukłoniłem się do wychowawcy jeszcze raz i po chwili dyrektor kazał mi iść już z moim wychowawca pod sale wiec puściłem pana przodem i szedłem za nim aż pod klasę. Gdy byliśmy już pod klasa pan kazał mi poczekać chwile wiec nie miałem innego wyboru oparłem się o ścianę i czekałem, w sali było słychać jak pan rozmawia z reszta klasy po czym mówi ze chce im kogoś przedstawić po czym wyszedł i kazał mi wejść do sali. wtedy strasznie bylem spięty stanołem obok nauczyciela i spuściłem niepewnie głowę cala klasa się na mnie patrzała.

-to jest wasz nowy kolega nazywa się Oscar Firestorm ma 15 lat i będzie u nas w klasie
-t-to gdzie mogę usiąść?...
-Usiądz z kim chcesz 

rozejrzałem się po klasie po czym zauważyłem chłopaka którego dziś w bramie liceum spotkałem podszedłem do niego i usiadłem obok niego później pan powiedział ze mamy resztę lekcji dla siebie i od razu po tych słowach cala klasa się w okół mnie zebrała i zaczeli mnie wypytywać o wszystko co mnie dotyczy nagle podszedł do mnie chłopak który miał opaskę na głowie która podtrzymywała mu włosy by nie spadały mu oczy, na lewym ramieniu miał opaskę kapitana.

-Cześć jestem Mark Evans kapitan 11 Inazumy jak się nazywasz?
-jestem Oscar Firestorm dla znajomych ,,glob''
-grałeś kiedyś w piłkę jeśli tak to na jakiej pozycji?
-tak grałem w piłkę jako Pomocnik 
-O! to super bo nam własnie brakuje jednego gracza chciał byś dołączyć?
-wybacz może kiedyś ale nie jestem jeszcze gotów..
-dobra jak coś to przyjdź do naszego domku klubowego jak podejmiesz decyzję

po chwili zaczoł dzwonić dzwonek a my pożegnaliśmy się z nauczycielem i wyszedliśmy z sali przez resztę dnia myślałem tylko o tej tajemniczej osobie która mnie uratowała. Wracając do domu poszedłem w okolice wierzy transmisyjnej by się przygotować na wieczorny trening. Ćwiczyłem około 2 godzin wiec była już noc gdzieś tak około 22:36 wiec wróciłem do domu i położyłem się spać z słuchawkami i puszczona muzyka ale nim usnołem pocałowałem zdjęcie siostry która umarła w wypadku jak jechała z matka do szkoły.


Demoniczna Piłka||Inazuma Eleven||Stories to obsess over. Discover now