Prolog

21 1 0
                                        

Była środa.Wyszłam właśnie ze szkoły była 13:05. Poszłam w stronę mojego ulubionego i najszybszego skrótu - ciemnej uliczki. Zresztą jak zawsze. Kiedy byłam w połowie ciemnej uliczki na ziemi coś leżało... wyglądało jak stary zegarek. Zegarek był złoty, miał piękne grawerowane zdobienia. Do niego był przypięty zerwany, złoty łańcuszek. Postanowiłam wziąć go do domu i sprawdzić czy działa.
————————————————————
O to był prolog. Dziś albo jutro wrzucę pierwszy rozdział. Mam nadzieję, że spodoba się wam moja książka

W międzyczasieWhere stories live. Discover now