We've updated our Content Guidelines.
Review the latest guidelines to keep sharing stories safely.

Rozdział I

25 3 0
                                        

Nazywam się Alex i mieszkam w wielkim mieście razem z mamą, tatą i młodszą siostrą. Mama Wiki szatynka z zielonymi oczami oraz tata Kamil ye zielonooki brunet poznali się bardzo nietypowo.20 lat temu rodziną taty u rodzina mamy wybrały się na górę widokową. Rodziny nie znały się wcześniej więc podczas wybrany też ze sobą nie gadały. Gdy weszli na górę obie rodziny zrobiły sobie piknik. Kiedy po niecałe godzinie jedzenia i rozmów rodzina  młodej Wiki skończyła pobierała wszystkie rzeczy i  zaczęła zachodzić na dół. Gdy w pewnym momencie Wiki powiedziała:
-Zapomniałam aparatu. Idźcie już na dół, a ja was zaraz dogonię.
Na szczycie góry zbierała się już rodzina Kamila po swoim pikniku. Kiedy Wiki biegła na górę potknęła się o kamień i przeleciała przez barierki. Myślała, że zaraz spadnie,uderzy z chukiem o ziemię i to będzie jej koniec. Naglę poczuła na swojej ręce ciepły dotyk. Kamil w porę złapał Wiki i zanim ta zdążyła na niego spojrzeć on już ją wciągnął bezpiecznie na ziemię. Lecz szczęście w nieszczęściu moja mama potykająca się złamała nogę. Kamil zniósł ją na rękach na sam dół. Przez cały pobyt Wiki w szpitalu Kamil ją dziennie odwiedzał. Rozmawiali i wszystkim i o niczym czuli się świetnie w swoim towarzystwie i tak zaczęła się ich znajomość. Później zaczęli ze sobą chodzić a po 2 latach mój tata oświadczył się mamie właśnie na tej górze. Po roku mając 19 lat wzięli ślub. Po pierwsze wiem, że to za młody wiek na ślub ale nic na to nie poradzę. A po drugie mam świadomość tego, że ta cała historia z ich poznaniem brzmi jakoś przerysowanie ale tak naprawdę było. Rok po ich ślubie pojawiłem się na świecie ja-Alex. Jak miałem 6 lat urodziła się moja młodszą siostra Klara, która jest diabłem wcielonym. Klara to 6 letnia szatynka również zielonooka. Gdy są u nas jacykolwiek goście Klara przechodzi przemianę w aniołka np. pomaga  mamie, jest grzeczna, rozmawia z każdym i co najdziwniejsze rozmawia ze mną normalnie. No codzień tez jest aniołki ale takim z rogami :) No kocham ją bo to moja młodszą siostra, ale czasem przesadza. Pewnego razu mama zalała mnie i powiedziała:
-Mógłbyś mi przynieść ciuchy Klary, które leżą w jej pokój na komodzię bo akurat pasuje wszystkie ciuchy.
-Spoko-odpowiedziałem z nosem w telefonie.
Więc udałem się do pokoju Klary. Otworzyłem drzwi do jej pokoju, jej tam nie było. Wybadałem wzrokiem ubrania i udałem się w kierunku komody. Nie widząc czy coś leży na podłodze poszedłem w stronę wyjścia. Kiedy usłyszałem trzask przez stertę ciuchów spojrzałem na podłogę. Okazało się, że nadepłem na jej lalkę. Zaniosłem mamie ubrania i udałem się do kuchni. Klara zauważyła, że byłem u niej w pokoju i pędem poleciała sprawdzić co tam robiłem. Kiedy weszła myślałem, że jej krzyk usłyszeli na drugim końcu świata. Kolacje jakoś bardzo dziwnie szybko skończyła. Chciała się odegrać więc po kolacji poleciała do mojego pokoju i wylała mi sok na biórko na moje nieszczęście były tam referaty na lekcje histori z panem Wiśniewskim. Była pogadanka z rodzicami ale wyszło i tak na moje. Pisałem te referaty do 2 w nocy, przez co zapałem na drugi dzień. I serio takie coś tylko i wyłącznie przez głupie lalki?? Ja jestem brunetem ale mam niebieskie oczy po dziadku. Mój dziadek był wspaniałym człowiekiem. Uwielbiał latać samolotami był pilotem i naprawdę kochał to co robi. Gdy miałem 8 lat mój dziadek zginął w katastrofie lotniczej. On był naprawdę świetnym pilotem problem był z tym że to samolot miał jakąś wadę fabryczną. Poprosił tylko swojego przyjaciela aby przekazał mi model jego ulubionego samolotu, który wygrał w swoich pierwszych zawodach. Było mi bardzo przykro ponieważ dziadek był dla mnie jak najlepszy przyjaciel. Chodzę do 2 liceum razem z moim najlepszym przyjacielem Pawłem, z którym znamy się od przedszkola. Paweł ma dziewczynę Sare z równoległej klasy. Dużo gadam z Sarą, która zawsze mi doradzi i pomoże. Jest spoko laską. Na początku mnie wkurzała bo na każdej przerwie przychodziła i lepiła się do Pawła, a jak chciałem gdzieś z nim wyjść to nie mogł bo akurat był umówiony z Sarą. Ale później mi przeszło kiedy zacząłem chodzić z taką jedną laską ale o tym opowiem kiedy indziej. A i dla jasności już z nią nie jestem. Niedawno zauważyłem że moi rodzice a bardziej mama jakoś dziwnie się zachowują. Zawsze jak ktoś do nich dzwoni, a my siedzimy obok to wychodzą do innego pokoju a zawsze odbierali przy nas. Gdy wróciłem kiedyś po szkole do domu rodzice powiedzieli, że musimy porozmawiać. Już czułem że nie chodzi o nic dobrego.
-Kochanie wiem, że bardzo dobrze jest nam tutaj gdzie jesteśmy-zaczęła powoli mama-ale podjęliśmy z tatą pewną decyzję.
-Jesteś już prawie dorosły więc nie będziemy owijać w bawełnę-dopowiedział tata.
Już wtedy zrobiło mi się gorącą. Po tych słowach zapadła chwila niezręcznie ciszy.
-Zostały 2 miesiące do końca tego semestru, a później przeprowadzamy się -powiędział mama, a ja wtedy zamarłem- ten semestr jeszcze skończysz tutaj
-A co potem?-zapytałem
-Dajemy Ci do wyboru możesz zostać tutaj ale będziesz musiał dojeżdżać albo przeniesie się tam do szkoły-rzekł tata -ale spokojnie masz czas możesz sobie wszystko przemyśleć
-Dobra, coś jeszcze -zapytałem
-Nie już nic-odpowiedzieli rodzice, a ja pobiegłem do pokoju. Musiałem sobie wszystko przemyśleć. Umyłem się i położyłem do łóżka. Myślałem sobie o tym wszystkim.
-Dlaczego rodzice chcą się przeprowadzić - pomyślałem.
W mojej głowie zrodziło się milion pytań. Dość szybko zasnąłem, ale w głowie wciąż miałem mnóstwo pytań.


You've reached the end of published parts.

⏰ Last updated: Feb 16, 2020 ⏰

Add this story to your Library to get notified about new parts!

Wzgórze aniołaStories to obsess over. Discover now