1
Dolina skryta pod kłębami lekkich mlekowych chmur. Chmury skłębione w tym miejscu miały za cel chronienie gatunku żyjącego w owej Dolinie. Mimo że wielu śmiałków odważyło się zbliżyć do tajemniczego miejsca, nikomu nie udało się zejść poniżej pasma chmur. Stworzone one zostało przez prastarego demona, nie aby uprzykrzać życie mieszkańcom doliny a raczej jako ratunek przed wieloma czynnikami z zewnątrz gotowymi wybić biedne stworzenia. Dolina ta ochrzczona została na cześć owego demona, nazwano ją Kah-Khel.
Gdy zejdziemy jednak niżej niż mlekowe chmury, ukaże się nam niby zwykły to las, jednak gdy ruszymy w jego głąb wkrótce uda znaleźć się nam początek innego lasu. Nie jest trudny do rozpoznania ponieważ drzewa które tam rosną nie występują nigdzie indziej, nie powinny nawet istnieć.
Drzewa te są koloru niebieskiego, otoczone lśniącymi błękitnymi lianami, drzewa te nie noszą żadnej nazwy jedynie ciągną za sobą legendy. Legendy które pobudzały w śmiałkach rządze odnalezienia tajemniczego miejsca. Z opisywanych legend dowiadujemy się także o bujnej florze, niektóre kwiaty są nam już znane, jednak większość nie została nigdy odnaleziona czy zidentyfikowana.
W głębi tego fantastycznego lasu leży miasto, cieszy się swoją wielkością i mieszkańcami, które można by nazwać najszczęśliwszymi istotami. Istoty te nazywane były trollami, tymi z bajek, legend lub innych opowiastek. Żyły szczęśliwie pod władzą królowej Hiausty.
Królowa ta cechowała się mądrością ale także oddaniem i troską o swoich poddanych, otaczała ich miłością, a uczucia jej otaczały cały las nadając mu życia a chmurom dodając siły.
Lecz wszystko co dobre musi się w końcu zakończyć, prawda?
I tak też było w tym przypadku. Nadal nie wiadomo co stało się z królową, czyżby szpieg? wynajęty zabójca? zdrajca?
Cóż, tego raczej nigdy się nie dowiemy. Wtem, mężczyzna, pragnący odzyskać władzę, którą niegdyś posiadała jego rodzina wykorzystał tę szansę.
Jednak postawienie go na miejscu Hiausty miało spowodować wiele problemów o których wtedy jeszcze nie wiedzieli.
***
Blada dłoń zamknęła księgę w skórzanej oprawie z rogami obitymi złotem:
"Problemy, które bardzo wpłyną na ich życie teraz jak i w przyszłości"
Po komnacie rozległ się głos, kobieta o skórze bielszej niż sam księżyc odetchnęła. Wizja która zobaczyła miała katastrofalne skutki, jednak wiedziała że nie może zmienić przyszłości Doliny. Takie było jej przeznaczenie, bez możliwości zmiany:
"Czyżby kolejna ciężka wizja?"
Rozległ się drugi kobiecy głos tuż przy drzwiach.
Blada kobieta spojrzała w tamtą stronę widząc jedną z piękniejszych osób w jej życiu. Kobieta stojąca w drzwiach była wysoka, jej skóra jasna jednak bardziej zaróżowiona. Szata nocna która miała na sobie idealnie opinała jej krągłości a jej orzechowe włosy rozpływały się na jej ramionach.
Zawsze kiedy patrzała w jej piękne oczy czuła miłe ciepło rozpływające się po jej ciele, jej pełne malinowe usta wykrzywione w ciepłym i zatroskanym uśmiechu. Mimo że był środek nocy ona emanowała światłem, jej aureola poruszająca się nad jej głową i białe lśniące skrzydła które delikatnie się ruszały:
"Aaiia..."
Anioł słysząc swoje imię podjęła decyzję aby podejść do swojej towarzyszki i objąć ją od tyłu:
"Widziałam co stanie się z Doliną..." Wymruczała blada kobieta wtulając się w pierś Aai. Anioł nie odezwał się, tylko bardzo delikatnie głaskała jej krótkie lawendowe włosy starając się pomijać jej rogi. Po dłuższej chwili pieszczot podjęła:
"Leviathan..." mruknęła "nie ma coś już nad tym zastanawiać"
Leviathan westchnęła i znów spojrzała w jej oczy:
"Może i masz rację"
westchnęła gładząc dłonią gładką skórę kobiety za nią "Idź pierwsza, niedługo do Ciebie dołączę"
Aaiia uśmiechnęła się i ucałowała ją w głowę:
"Będę czekać na ciebie w sypialni, tylko nie zamęczaj się już wizjami, nie wszystkie zawsze są trafne"
demon pokiwał głową wzdychając, przeszła ją gęsia skórka kiedy ciało drugiej kobiety się odsunęło aż w końcu nie czuła go wcale:
"Nie wszystkie zawsze są trafne..." Powtórzyła jej słowa, smakując ich w swoich ustach "Jednak ta wydawała się aż zanadto prawdziwa..."
YOU ARE READING
Zadam Ci tylko jedno pytanie...
FantasyPromienie słoneczne dręczyły oczy młodego trolla od najmniej kilkunastu minut. Młodzieniec jednak nie dawał za wygraną znów szukając pozycji, w której uda uciec mu się od okropnych promieni, dających mu znać że już nastał kolejny monotonny dzień. W...
