Jest godzina 18. Siedze w salonie z tatą, kolegą Krzychem i dziewczyną Oliwią. Oczywiście nie mogło zabraknąć czterech kieliszków i zero siedem. Siedzimy tak i rozmawiamy o zrujnowanej Polsce po wojnie i ile zła zrobili nam niemcy. W pewnym momencie do salonu wpada mama z przerażoną miną i kładzie nam gazete z Warszawy. Dokładnie był to Kurier Warszawski. Biore gazetę w ręke czytam i tylko burkłem pod nosem ,,kurwa..." i podaje gazetę tacie. Tata był w szoku tak samo Krzychu o Oliwi już nie wspomnę. Wstałem podszedłem do otwartego okna i zaczolem krzyczeć ,,Nie damy odporu moskalom!" jak zwylke wszyscy sąsiedzi z bloku zaczeli się do nas zlatywać jak osy do gniazda i zaczeli piepszyć że oni chcą spać. Kurwa spać, niech śpią spokojnie puki mogą bo za niedługo zobaczą co to znaczy. ,,Ruska okupacja". Kiedy ostatni sąsiad sobie poszedł to podeszłem do Oliwi i szepłem jej do ucha: ,,ja jde spać". Oliwia kiwła głową po czym pocałowała mnie w policzek. Poszedłem do pokoju położyłem się i zasnołem...
KAMU SEDANG MEMBACA
Daleko od Szczęścia
Fiksi SejarahOpisu niema ale będzie. Chyba :P I miejcie wyjebane na ortografię.
