// nie żeby coś, ale to jest dosłownie część mojego umysłu. Ale spokojnie, takie humorki mi mijają //
Czuję potężny ból, jednak nie potrafię tego wyrazić. Chcę mi się płakać, jednak mój organizm nie chce uronić ani jednej łzy. Chciałabym milczeć, jednak wtedy widać, że coś jest nie tak. Że chcę czegoś, czego chcieć nie powinnam.
A mówię tutaj o śmierci.
Chciałabym, by nadeszła. Chciałabym być chora na serce i leżeć w szpitalu podziwiając świat za oknem. Szczególnie w sylwestra. Patrzeć w ciemności na światła rozpływające się po czarnym niebie. Mogłabym wtedy w samotności płakać i nie czuć się przez to winna. W końcu mogłabym powiedzieć, że to łzy wzruszenia. Nie sypiam w nocy, bo się boję. Boję się praktycznie wszystkiego. Tak wiele wstrętnych myśli plączę się po mojej głowie, ale tylko ja mogę o nich wiedzieć. Chociaż... Otworzyłabym się przed przyjaciółką. W końcu robiłam to wiele razy, jednak nie powiem jej chyba, że pragnę śmierci. Sama by się kompletnie pewnie załamała, ponieważ zawsze starałam się ją podnieść na duchu. Oraz... Z moich ust nie padło nigdy zdanie, że czuję się nieszczęśliwa.
Bo kiedy mówię, czuję, że cały ból odchodzi.
Kiedy mówię otwieram swoje serce na świat.
Kiedy mówię, czuję, że żyję.
Dlatego gdy ktoś mnie ucisza mam wrażenie, że wysysa ze mnie całą egzystencję.
YOU ARE READING
// surge of emotions //
Poetry"przypływ emocji" innymi słowy krótkie lub dłuższe filozofię, przemyślenia, opisy zdarzeń oraz uczuć w postaci wpisów. Będą się pojawiały w miarę często~
