- Ja pierdole, czemu znowu nie wzięłaś książek!? - wydarła sie na mnie Majka.
- Może dlatego, że nie miałam kiedy ich poszukać, hm!? - odpowiedziałam równie chamsko.
- Dziewczyny z ostatniej ławki, nie rozmawiać! - Krzyknęła do nas nauczycielka.
- P..przepraszamy.. - Powiedziała moja towarzyszka.
*
Po lekcji poszłam z Mają do łazienki, zajebiście chciało mi się jarać, ale miałam rzucić ten naług.
- Mam się pomalować mocno czy słabo? - wyrwała mnie z myśli.
- Pomiędzy - odpowiedziałam nawet na nią nie patrząc.
- Czyli? - zapytała już lekko poirytowana. Widać było, że nie była zadowolona z mojej wypowiedzi.
- No czyli nie za mocno i nie za lekko..-
Odpowiedziałam przeglądając sie w lustrze. - Nałóż, nie wiem jakąś różową szminke, rozświetlacz i jakiś puder, wtedy bedzie git- dodałam.
Cały czas czuję się jakby mi czegoś brakowało.. jakby drugiej połówki..
Co?
Przecież ja nie mam uczuć..
Nigdy sie nie zakochałam..
- Tak dobrze? - powiedział przyjaciółka patrząc w lustro.
- Noo, może być - odpowiedziałam
Czemu mój mózg chce żebym miała drugą połówke?
Przecież.. nie chce
Zadzwonił dzwonek, jednak ja nie wyszłam z łazienki.
- Anka ty nie idziesz? - zapytała zdziwiona Majka
- Niee.. - powiedziałam nie pewnie, bo jednak nigdy nie urywałam się z lekcji . W sumie skoro to ostatnia lekcja to moge iść, a rodzice i tak się nie przejmą, w końcu mieszkają w Anglii.. - Powiedz, że musiałam pilnie iść do domu.- dodałm po chwili.
- Źle się czujesz? Może pójde z tobą?- zapytała troskliwie.
- Jeśli chcesz..- powiedziałam oschle.
**
Szłyśmy w ciszy przez park.
- Czemu już nie chciałś iść na tę lekcje? - Nagle zapytała zatrzymując się
- A tobie się chciało? - odpowiedziałm pytaniem na pytanie, również się zatrzymując.
- No nie.. , ale..- Nie dałam jej dokończyć.
- No właśnie, masz odpowiedź - powiedziałam bez żadnych uczuć.
- A może ty się zakochałaś? - zapytała.
-----------------------------------------
Eluwina! To moja książka, którą raczej bede kontynuować! Next najprawdopodbniej jutro. Bayyy
